Rozmowy USA z Ukrainą na temat licencji na Patriot trwają. Kijów składa także wniosek do UE o finansowanie pocisków PAC-3

Waszyngton i Kijów prowadzą zaawansowane rozmowy na temat udzielenia Ukrainie licencji na produkcję pocisków do systemów obrony powietrznej Patriot. Informację tę potwierdził sekretarz stanu USA Marco Rubio, podkreślając jednak, że ewentualne porozumienie nie rozwiąże natychmiastowych problemów Ukrainy z obroną przed rosyjskimi atakami. Uruchomienie tak skomplikowanej produkcji to proces, który potrwa lata, a Kijów potrzebuje wzmocnienia tarczy antyrakietowej już teraz.

Sekretarz stanu USA Marco Rubio w wywiadzie dla „The Brian Kilmeade Show” 2 września potwierdził, że toczą się negocjacje w sprawie przekazania Ukrainie planów i licencji na produkcję pocisków przechwytujących do systemu Patriot. Jest to odpowiedź na apele prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, który od miesięcy zabiega o wzmocnienie obrony powietrznej kraju w obliczu nasilających się rosyjskich ataków rakietowych i dronowych.

Dla Ukrainy, która zmaga się z wyczerpywaniem zapasów amunicji do Patriotów, uzyskanie takiej licencji byłoby ogromnym wzmocnieniem. Pozwoliłoby w przyszłości na częściowe uniezależnienie się od dostaw z zagranicy oraz szybsze uzupełnianie zapasów pocisków przechwytujących. Prezydent Zełenski wyrażał wcześniej optymizm, szacując, że choć cały proces potrwa kilka lat, pierwsze kroki, takie jak uruchomienie produkcji komponentów, mogłyby rozpocząć się w ciągu 12 miesięcy od uzyskania zgody, co i tak jest bardzo optymistycznym myśleniem. Wielu ekspertów i analiz wskazuje, że produkcja Patriotów na Ukrainie, to przedsięwzięcie o ogromnej skali, którego efekty będą widoczne dopiero w odległej przyszłości. Szacuje się, że uzyskanie licencji i rozpoczęcie produkcji może zająć co najmniej 18 miesięcy, a potencjalnie dwa lub trzy lata będzie konieczne na rozpoczęcie produkcji. Niektórzy wskazują nawet na dłuższy okres. 

Warto tutaj przypomnieć, że plany zwiększenia produkcji pocisków PAC-3 z obecnych ponad 600 sztuk do 2000 sztuk potrwają do 2030 roku. Dla Ukrainy, która musiałaby budować bazę przemysłową od zera, przeszkolić pracowników i nabyć umiejętności jest wyzwanie nieporównywalnie większym.

Ihor Fedirko, prezes Ukraińskiej Rady Przemysłu Obronnego, w rozmowie z Euractiv podkreśla, że Ukrainie brakuje przede wszystkim możliwości składania samych pocisków, ponieważ wyrzutnie i radary ma, choć niewystarczającym poziomie, ale ma. Twierdzi, że dodatkowa linia montażowa na ukraińskim terytorium mogłaby zwiększyć ogólną produkcję i przynieść korzyść wszystkim stronom. Jako przykład rosnącego zaufania wskazuje decyzję Wielkiej Brytanii o udostępnieniu Ukrainie planów pocisków manewrujących SCALP. 

Produkcja Patriotów na Ukrainie to „nie jest natychmiastowe rozwiązanie”

Mimo trwających rozmów, sekretarz stanu Marco Rubio studzi oczekiwania co do szybkiego uruchomienia ukraińskiej linii produkcyjnej. Podkreślił, że nawet po uzyskaniu licencji, rozwój produkcji to proces wymagający wielu lat.

„Zwiększenie produkcji, nawet z licencją, to proces, który wymaga kilku lat, aby zbudować odpowiednie fabryki. Mówimy o niezwykle złożonej broni” – stwierdził Rubio. System Patriot to jeden z najbardziej zaawansowanych technologicznie systemów obrony powietrznej na świecie. Jego produkcja wymaga nie tylko budowy specjalistycznych zakładów, ale także stworzenia skomplikowanych łańcuchów dostaw i przeszkolenia personelu. Każdy pocisk, jak PAC-3 MSE, składa się z setek komponentów, których produkcja i integracja jest czasochłonna. To nie składanie dronów w garażu na Ukrainie. Fabryki amerykańskie, a także firmy, które produkują na licencji, muszą spełnić bardzo wyśrubowane normy. Poza tym, ostatnie podejrzane podpalenia w Europie na fabryki pokazują, że Rosja na pewno nie odpuści namierzenia takiej fabryki, by ją zniszczyć.

Zmienne stanowisko USA i globalne niedobory

Sytuację komplikuje zmienne stanowisko administracji prezydenta Donalda Trumpa. W lipcu, podczas szczytu NATO w Ankarze, Trump początkowo zapowiedział, że przyzna Ukrainie licencję. Jednak kilka tygodni później wycofał się z tej obietnicy, wyrażając wątpliwości co do transferu tak wrażliwej technologii. Potem pojawiły się informacje, że przemysł amerykański obawia się udzielenia licencji z powodu stworzenia konkurencji po stronie ukraińskiej.

13 sierpnia szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas wezwała wszystkie państwa członkowskie posiadające pociski Patriot do przekazania ich Ukrainie. 24 sierpnia brytyjski premier Andy Burnham zapowiedział, że we wrześniu wraz z innymi przywódcami UE planuje udać się do Stanów Zjednoczonych, aby przekonać Trumpa do udzielenia Ukrainie dostępu do amerykańskich zapasów pocisków przechwytujących przed zimą. 25 sierpnia Zełenski poinformował, że Ukraina niedawno otrzymała niewielką partię pocisków Patriot, pocisków AIM dla systemów NASAMS, a także potwierdzenie otrzymania kilku systemów obrony powietrznej Crotale i pocisków do nich. Tymczasem źródła Bloomberga podały, że kraje UE wzywają Hiszpanię i Grecję do przekazania Ukrainie pocisków Patriot w związku z nasileniem się rosyjskich ataków powietrznych. Niedawno źródła Associated Press podały, że w Europie brakuje „krytycznie” takich pocisków. Analitycy z Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) oszacowali, że Stany Zjednoczone mogły zużyć nawet dwie trzecie swoich przedwojennych zapasów pocisków przechwytujących Patriot w związku z wojną z Iranem. Raporty wskazują, że w rezerwie mogło pozostać mniej niż 1000 sztuk. Odbudowa zapasów do poziomów sprzed konfliktu zajmie wiele lat jak wskazują prognozy think tanków. Przykładowo, pełne uzupełnienie zużytych pocisków THAAD może potrwać do końca 2029 roku, a Tomahawk do końca 2030 roku. 

Dodatkowym wyzwaniem jest globalny niedobór pocisków przechwytujących. Marco Rubio zaznaczył, że stały się one jednym z najbardziej pożądanych produktów obronnych na świecie, a zapotrzebowanie zgłaszają nie tylko Ukraina, ale także kraje Bliskiego Wschodu i inne państwa sojusznicze. W kontekście trwającej od końca lutego wojny USA z Iranem, Stany Zjednoczone muszą w pierwszej kolejności dbać o własne zapasy. „Zanim będziemy mogli pomagać innym, musimy upewnić się, że nasze zapasy są zawsze wystarczające” – powiedział Rubio.

Potencjalne kompromisy i pomoc w krótkiej perspektywie

Wobec faktu, że licencjonowana produkcja Patriotów nie jest rozwiązaniem na najbliższe miesiące, kluczowe pozostaje pytanie o pomoc doraźną. Ukraina stoi w obliczu jednej z najtrudniejszych zim, a jej obrona powietrzna jest na skraju wydolności. Jednym z rozważanych kompromisów, o których informowały media, mogłaby być produkcja części komponentów pocisków na Ukrainie, podczas gdy ich finalny montaż odbywałby się w bezpieczniejszej lokalizacji, na przykład w Niemczech lub w Polsce, o czym toczą się negocjacje. Takie rozwiązanie mogłoby przyspieszyć proces i zminimalizować ryzyko ataków na strategiczne zakłady produkcyjne czy wycieku technologii. 

Na razie jednak Stany Zjednoczone kontynuują wsparcie dla Ukrainy w ramach swoich aktualnych możliwości, m.in. poprzez program PURL, w ramach którego inne państwa NATO kupują amerykańską broń dla Kijowa. Mimo to, bez znaczącego i szybkiego zwiększenia dostaw gotowych systemów i pocisków, Ukraina będzie musiała przetrwać nadchodzące miesiące przy ograniczonych zdolnościach do obrony swojego nieba.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, poinformowała, że Ukraina złożyła do Komisji Europejskiej wniosek o zakup pocisków przechwytujących dla systemów obrony powietrznej Patriot z wykorzystaniem środków z unijnego kredytu w wysokości 90 mld euro. Według portalu Suspilne Ukraina zamierza przeznaczyć ponad 2 miliardy euro na pociski Patriot. Jak obliczył portal Defense Express, ilość ta mogłaby wystarczyć na około 460–580 pocisków PAC-3 MSE, jeśli Stany Zjednoczone zezwolą na ich sprzedaż po cenie obowiązującej, lub na około 315 pocisków przechwytujących po cenie obowiązującej w krajach UE, lub na około 190 pocisków po cenie obowiązującej w Arabii Saudyjskiej. Ukraina już wcześniej informowała, że ​​potrzebuje co najmniej 300 takich pocisków, aby przetrwać zimę 2026–2027.

Jak czytamy w publikacji, „Komisja Europejska otrzymała wcześniej od Ukrainy listę uzbrojenia, na które planuje przeznaczyć większość z 6 miliardów euro pożyczki. Większość pozycji dotyczy sprzętu wyprodukowanego na Ukrainie i w UE, przede wszystkim dronów”. Odrębnie von der Leyen zauważa, że ​​UE współpracuje z Ukrainą w celu opracowania własnych systemów obrony przeciwrakietowej – projektu Freya. Wspomina o tym poza kontekstem wypłaty pożyczki, jako o odrębnym obszarze współpracy.

Program Pożyczki na Wsparcie Ukrainy o wartości 90 miliardów euro przewiduje 30 miliardów euro wsparcia budżetowego i 60 miliardów euro na potrzeby obronne Ukrainy w latach 2026-2027. Z tej kwoty 28,3 miliarda euro zostanie przeznaczone na wsparcie ukraińskiego przemysłu obronnego w 2026 roku. Ukraińska Prawda poinformowała już, że w czerwcu Komisja Europejska rozpoczęła wypłacanie Ukrainie 3,9 mld euro.

Niepokojąca matematyka: Czy produkcja nadąży za zagrożeniem?

Nawet jeśli Ukraina przezwycięży technologiczne i logistyczne przeszkody, stanie przed brutalną arytmetyką wojny. Skala zagrożenia ze strony rosyjskich rakiet balistycznych jest ogromna, według szacunków Rosja jest w stanie produkować rocznie około 1000 lub więcej pocisków balistycznych, nie licząc dostaw z Korei Północnej i Iranu. Ukraińskie szacunki, sugerują przy tym, że do zestrzelenia jednego rosyjskiego pocisku balistycznego potrzeba w optymistycznym scenariuszu dwóch pocisków PAC-3, a w pesymistycznym nawet 3,5. Ta dysproporcja pokazuje, że aby realnie wpłynąć na równowagę sił, ukraińska produkcja musiałaby osiągnąć skalę przemysłową, która stanowiłaby wyzwanie nawet dla największych światowych koncernów zbrojeniowych. Wzmocnienie obrony powietrznej przed rosyjskimi atakami wymaga więc wielotorowych działań.

Zachód tak samo Ukraina w swoich kalkulacjach muszą także brać pod uwagę to, że Rosja nie pozostanie bierna wobec perspektywy wzmocnienia ukraińskiej tarczy antyrakietowej. Moskwa może przyspieszyć również własną produkcję rakiet i, co ważniejsze, rozpocząć prace nad środkami zaradczymi, które miałyby na celu ominięcie lub zneutralizowanie systemów Patriot. Tym samym starania o licencję na Patrioty to nie jednorazowe rozwiązanie, ale element długotrwałej rywalizacji technologiczne. Podczas gdy Kijów i Waszyngton będą pracować nad budową trwałego potencjału obronnego, Moskwa będzie dążyć do jego zniwelowania. 

GEN. ANDRZEJCZAK I DR DĘBSKI: ŚMIERTELNIE GROŹNA ROSJA, NIEPEWNE NIEMCY.