Spis treści
- Dylemat przeterminowanych pocisków: Koszty przedłużenia resursu a natychmiastowe wsparcie
- Wahania w Unii Europejskiej: Brak konkretnych decyzji mimo dramatycznej sytuacji
- Międzynarodowe poszukiwania i przyszłe rozwiązania: Współpraca UE z Ukrainą
- Pentagon zawarł dwie siedmioletnie umowy na zwiększenie produkcji pocisków przechwytujących
W obliczu rosyjskiej agresji, która nie ustaje, a wręcz nasila się, kwestia skutecznej obrony powietrznej Ukrainy stała się absolutnym priorytetem. Jak podkreśliła Kaja Kallas podczas konferencji prasowej w Wicklow, po nieformalnym spotkaniu ministrów obrony państw unijnych, „obrona powietrzna pozostaje naszym najważniejszym priorytetem, ale pocisków przechwytujących brakuje wszędzie”. To właśnie systemy takie jak Patriot są zdolne do zwalczania zaawansowanych pocisków balistycznych i manewrujących, którymi Rosja regularnie atakuje ukraińskie miasta i infrastrukturę krytyczną. Bez wystarczającej liczby tych systemów i pocisków do nich, cywilna ludność Ukrainy pozostaje narażona na ciągłe zagrożenie, a zdolność kraju do prowadzenia działań wojennych jest poważnie ograniczona. Sytuacja ta jest szczególnie alarmująca, biorąc pod uwagę, że – według Kallas – lipiec i sierpień były „najbardziej śmiercionośnymi miesiącami dla ukraińskich cywilów od początku wojny”, której celem jest, jak zauważyła szefowa unijnej dyplomacji, „wyrządzenie mieszkańcom Ukrainy jak najwięcej szkód i ich złamanie”.
Dylemat przeterminowanych pocisków: Koszty przedłużenia resursu a natychmiastowe wsparcie
Centralnym punktem apelu Kaji Kallas jest kwestia pocisków Patriot, którym zbliża się koniec okresu przydatności. Wiele państw Unii Europejskiej posiada w swoich zasobach tego typu uzbrojenie, jednak ich resurs, czyli przydatność techniczna i operacyjna, jest ograniczony. Przedłużenie tego okresu wiąże się z kosztownymi i czasochłonnymi procesami konserwacji i certyfikacji. Kallas zaapelowała do krajów członkowskich, aby zamiast ponosić wysokie koszty przedłużania resursu starzejących się pocisków, rozważyły ich przekazanie lub sprzedaż Ukrainie. Argument jest prosty i pragmatyczny: pociski te, nawet jeśli zbliżają się do końca swojego technicznego życia, mogą zostać natychmiast wykorzystane na froncie do odpierania rosyjskich ataków. Jak dosadnie ujęła to Kallas, „każdy pocisk przechwytujący przekazany Ukrainie oznacza jeden rosyjski pocisk mniej, który może uderzyć w ukraińską szkołę, dom lub szpital”.
Wahania w Unii Europejskiej: Brak konkretnych decyzji mimo dramatycznej sytuacji
Mimo wyraźnego i stanowczego apelu Kaji Kallas, dotychczasowe reakcje państw członkowskich UE pozostają powściągliwe. Szefowa unijnej dyplomacji otwarcie przyznała, że podczas wtorkowego spotkania w Wicklow „żaden kraj nie podjął konkretnej decyzji o przekazaniu Kijowowi pocisków ze swoich zapasów”. To brak zdecydowanych działań, który Kallas podsumowała słowami: „Nie osiągnęliśmy dziś w tej sprawie sukcesu”. Zapewniła jednak, że rozmowy na temat pozyskania i przekazania pocisków Patriot będą kontynuowane. Choć deklaracje wsparcia dla Ukrainy są powszechne, przekładanie ich na konkretne dostawy uzbrojenia, zwłaszcza tak strategicznego jak systemy obrony powietrznej, często napotyka na biurokratyczne i polityczne przeszkody.
Według informacji Bloomberga kraje NATO i Unii Europejskiej naciskają na Hiszpanię i Grecję, aby przekazały Ukrainie pociski przechwytujące Patriot. Według osób zaznajomionych ze sprawą, które rozmawiały z agencją, propozycja przewiduje też możliwość zakupu przez Norwegię pocisków z Hiszpanii i Grecji, a następnie przekazanie ich Ukrainie. Wśród sojuszników Ukrainy Hiszpania i Grecja dysponują jednymi z największych rezerw systemów Patriot. Oba kraje mają również zapasy pocisków przechwytujących, których termin przydatności zbliża się ku końcowi.
Z kolei według doniesień agencji AP amerykańskie zapasy rakiet do systemów obrony powietrznej Patriot w Europie są „poniżej poziomu krytycznego”. Przedstawiciel amerykańskiego wojska w Europie i urzędnik NATO powiedzieli Associated Press, że siły USA mierzą się z bardzo poważnym niedoborem rakiet do systemów obrony powietrznej, co budzi obawy o podatność państw NATO na potencjalny atak Rosji. Amerykański urzędnik powiedział, że niedobór ten jest na tyle poważny, że gdyby Rosja zdecydowała się na atak rakietami balistycznymi, to Europa byłaby w sytuacji podobnej do Ukrainy, ponieważ „zdecydowanie” nie ma wystarczającej liczby rakiet, by bronić się przed długotrwałym atakiem i musiałaby „przyjmować cios za ciosem”. Zdolności Europy do obrony przed pojedynczym atakiem balistycznym są „bardzo ograniczone”. Taka sytuacja to wynik przede wszystkim szybkiego zużywania rakiet przez USA podczas wojny z Iranem. AP dodaje jednak, że to również efekt przekazywania pocisków Ukrainie, choć ten proces był planowany i miarowy. Zachód przekazał setki interceptorów Ukrainie, lecz Kijów również mierzy się obecnie z brakiem pocisków przechwytujących do obrony przed atakami Rosji.
Doniesieniom agencji zaprzeczyli oficjalni przedstawiciele NATO i Pentagonu. Płk Martin O’Donnell, rzecznik NATO ds. wojskowych, powiedział, że „po prostu nie jest prawdą”, iż liczba pocisków Patriot w Europie przekracza poziom krytyczny. NATO, jak powiedział, jest w stanie „blokować ataki” i dysponuje wystarczającą ilością amunicji przeciwlotniczej, aby bronić się, a także przekazać ją Ukrainie. Rzecznik Pentagonu Sean Parnell oświadczył, że twierdzenia o niedoborach amunicji w USA „są fałszywe”. „Mamy wszystko, co potrzebne, aby uderzyć w czasie i miejscu wybranym przez prezydenta” – zapewnił Parnell.
Międzynarodowe poszukiwania i przyszłe rozwiązania: Współpraca UE z Ukrainą
Problem pozyskania pocisków Patriot dla Ukrainy nie ogranicza się jedynie do zasobów Unii Europejskiej. Kaja Kallas ujawniła, że UE zwróciła się z apelem o przekazanie tego typu uzbrojenia także do państw spoza Wspólnoty. Jednocześnie przyznała, że „pozyskanie pocisków jest trudne”, co podkreśla skalę wyzwania. W kontekście długoterminowych rozwiązań, Estonka poinformowała również, że trwają prace nad rozwojem europejskich pocisków przechwytujących, realizowane we współpracy z Ukrainą. Jest to strategiczne posunięcie, mające na celu zwiększenie niezależności Europy w produkcji kluczowego uzbrojenia oraz zapewnienie Ukrainie stałego dostępu do nowoczesnych systemów obronnych w przyszłości. Ponadto, państwa UE analizują możliwość zmiany priorytetów w już złożonych zamówieniach na uzbrojenie, co mogłoby przyspieszyć dostawy dla Kijowa, a także badają opcje pozyskania pocisków od innych partnerów międzynarodowych.
Nieformalne spotkanie ministrów obrony w Wicklow zakończyło się we wtorek, a w tym samym miejscu rozpoczęło się dwudniowe nieformalne spotkanie ministrów spraw zagranicznych, znane jako Gymnich. Uczestnicy tych rozmów będą dyskutować o najważniejszych wyzwaniach geopolitycznych i kwestiach bezpieczeństwa, z naciskiem na sytuację w Ukrainie oraz szerszy kontekst międzynarodowy. Polskę na tym spotkaniu reprezentuje wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski, co podkreśla wagę, jaką nasz kraj przywiązuje do wsparcia Ukrainy i stabilności w regionie. Dalsze rozmowy i negocjacje będą kluczowe dla określenia przyszłego kształtu pomocy wojskowej dla Kijowa i wspólnej odpowiedzi Europy na rosyjską agresję.
Pentagon zawarł dwie siedmioletnie umowy na zwiększenie produkcji pocisków przechwytujących
Amerykańskie ministerstwo wojny poinformowało w poniedziałek o zawarciu dwóch siedmioletnich kontraktów z firmami General Dynamics Ordnance and Tactical Systems (GD-OTS) oraz Lockheed Martin na zwiększenie produkcji pocisków przechwytujących. W wydanym komunikacie wyjaśniono, że umowy mają na celu „zwiększenie wielkości produkcji i przyspieszenie harmonogramów dostaw kluczowych podzespołów rakietowych wspierających programy przechwytujące Terminal High Altitude Area Defense (THAAD) oraz Patriot Advanced Capability-3 Missile Segment Enhancement (PAC-3 MSE)?”.
Wyjaśniono, że General Dynamics ma w szybkim tempie zwiększyć produkcję wysoce wyspecjalizowanych komponentów pocisków przechwytujących. Kluczowe cele produkcyjne w ramach nowych ustaleń obejmują: potrojenie zdolności produkcyjnych pocisków przechwytujących PAC-3 MSE, czterokrotne zwiększenie zdolności produkcyjnych pocisków przechwytujących THAAD i zintensyfikowanie produkcji kluczowych podzespołów, w tym obudów silników, obudów i sekcji środkowych głowic naprowadzających oraz systemów rozkładania osłon.
„Dzisiejsze ogłoszenie stanowi przykład ewolucji naszego sposobu współpracy z przemysłem w celu rozbudowy Arsenału Wolności, wyprzedzania pojawiających się zagrożeń oraz zapewnienia, że żołnierz nigdy nie będzie musiał stoczyć walki na równych warunkach”, a zawsze będzie miał przewagę – oświadczył podsekretarz stanu ds. zaopatrzenia i utrzymania Michael P. Duffey.
„General Dynamics i Lockheed Martin odpowiedziały na to wezwanie. Ograniczamy biurokrację, skracamy terminy i szybko zwiększamy nasze krajowe moce produkcyjne, aby zapewnić zaawansowane zdolności w zakresie obrony powietrznej i przeciwrakietowej” - dodał.