Pierwszy lot drona-myśliwca Cobra 600. Będzie przenosił pociski IRIS-T

Prototyp bezzałogowego systemu obrony powietrznej Cobra 600 wykonał swój pierwszy lot. Niemiecka firma Polaris Raumflugzeuge, znana dotąd głównie z projektów kosmicznych, ogłosiła 22 sierpnia sukces próby, podczas której dron pokonał w powietrzu dystans 20 km. To kolejny krok programu, który ma dać europejskiej obronie powietrznej tani, wielorazowy nosiciel pocisków powietrze-powietrze.

  • Niemiecki Polaris Raumflugzeuge pomyślnie oblatał maszynę Cobra 600 – prototyp bezzałogowego systemu obrony powietrznej.
  • Ten innowacyjny dron, przenoszący pociski IRIS-T, ma stać się tanim, wielorazowym nośnikiem rakiet dla europejskiej obrony powietrznej.
  • Dowiedz się, jak ta przełomowa koncepcja zrewolucjonizuje zwalczanie zagrożeń powietrznych, oszczędzając zasoby i chroniąc cenne załogi.

Jak poinformowała spółka na platformie LinkedIn, lot przebiegł „idealnie gładko”, a w kolejnych miesiącach zaplanowano dalsze próby. Bezzałogowiec Cobra 600, uzbrojony w pocisk IRIS-T, zaprezentowana po raz pierwszy publicznie podczas tegorocznych targów lotniczych ILA Berlin – o czym już pisaliśmy. Maszyna ma stanowić element systemu obrony powietrzej firmy Diehl Defence.

Cobra 600 to napędzany silnikami odrzutowymi bezzałogowiec o konstrukcji latającego skrzydła, rozwijany przez Polaris we współpracy z koncernem Diehl Defence w ramach wspólnego programu Airborne Launching and Attack System (AirLAS). Głównym zadaniem drona ma być przenoszenie i odpalanie pocisku powietrze-powietrze IRIS-T, montowanego na wyrzutni umieszczonej nad kadłubem maszyny. Dzięki temu znacznie zwiększy onzasięg obrony powietrznej z wykrzystaniem standardowej rakiety powietrze-ziemia i wielokrotnie używanego drona-myśliwca.

Demonstrator kosmiczny jako baza konstrukcyjna

Platformą bazową, na której powstaje Cobra 600, jest demonstrator technologii MIRA III. Jest to jedna z maszyn należących do rodziny testowych samolotów Polaris, wykorzystywanych do prac nad wielorazowym pojazdem hipersonicznym. To właśnie firma Polaris Raumflugzeuge odpowiada za niemiecki program HYTEV (Hypersonic Test and Experimentation Vehicle), realizowany na zlecenie niemieckiego Federalnego Urzędu ds. Wyposażenia, Technologii Informacyjnych i Wsparcia Eksploatacyjnego Bundeswehry (BAAINBw). W ramach tego projektu testowany jest też mniejszy demonstrator MIRA II, napędzany silnikiem aerospike, poprzedzający budowę większego pojazdu hipersonicznego planowanego na 2027 rok.

Wersja MIRA III wykorzystana do budowy Cobry 600 wyposażona została w cztery niewielkie silniki odrzutowe, zidentyfikowane przez nas podczas targów ILA Berlin jako mikroturbiny JetCat P1000-PRO – choć na tamtej ekspozycji zamontowano jedynie dwa z docelowych czterech silników.

Tania odpowiedź na tanie zagrożenie

Koncepcja operacyjna systemu nie została jeszcze szczegółowo ujawniona ani przez Polaris, ani przez Diehl Defence. Idea stojąca za programem opiera się jednak na wykorzystaniu relatywnie taniego bezzałogowca jako nosiciela zaawansowanej rakiety powietrze-powietrze IRIS-T. Pozwoli to potencjalnie stworzyć dodatkową warstwę ochrony przed zagrożeniami z powietrza, bez angażowania kosztownych samolotów załogowych do zwalczania pojedynczych, tańszych celów, takich jak wrogie bezzałogowce. Jest to również metoda na zwiększenie zasięgu pocisków IRIS-T bez tworzenia kosztownej wersji z dodatkowymi silnikami. Uzbrojeniem maszyn Cobra 600 jest standardowy pocisk w wersji stosowanej choćby na myśliwcach Eurofighter Typhoon.

Co ciekawe, koncepcja ta ma pewne podobieństwo do rozwiązań obserwowanych po rosyjskiej stronie frontu ukraińskiego. Tamtejsze siły powietrzne wykorzystywały już drony jednorazowego użytku typu Geran, wyposażane w rakiety powietrze-powietrze R-60 lub przenośne wyrzutnie przeciwlotnicze (MANPADS) montowane nad kadłubem.

Choć zastosowanie i możliwości rosyjskich systemów różnią się od zachodniego podejścia reprezentowanego przez Cobrę 600, obie koncepcje pokazują rosnące zainteresowanie wykorzystaniem tanich bezzałogowców jako platform do zwalczania celów powietrznych. W tym obszarze niemiecka koncepcja jest bardziej ambitna, gdyż zakłada użycie wielorazowej maszyny bezzałogowej. Jak opisałem już w tekście dotyczącym premiery tego bezzałogowca na ILA 2026, jest to zautomatyzowany system bezzałogowy, mający wchodzić w skład kompeksowego systemu obrony powietrznej firmy Diehl Defence.

Portal Obronny SE Google News
Sonda
Czy polska armia powinna inwestować w systemy antydronowe?