"Pierwsze uderzenie Gladiusa w cel!" – tymi słowami 1. Mazurska Brygada Artylerii podzieliła się w mediach społecznościowych informacją o przeprowadzeniu pierwszego skutecznego rażenia celu z użyciem bezzałogowego systemu uderzeniowego Gladius, to nie tylko zwieńczenie intensywnych szkoleń, ale przede wszystkim praktyczne potwierdzenie gotowości bojowej. Celem dla amunicji krążącej był wycofany ze służby czołg T-72.
Szkolenia z wykorzystaniem systemu Gladius w 1. Mazurskiej Brygadzie Artylerii trwają intensywnie od momentu otrzymania pierwszych komponentów. Jednostka, która jako jedna z pierwszych w Wojsku Polskim otrzymała ten zaawansowany sprzęt, regularnie doskonaliła umiejętności operatorów podczas ćwiczeń poligonowych. Dostawy rozpoczęły się pod koniec 2024 roku. Proces wdrażania systemu był intensywny. Już w lipcu 2025 roku artylerzyści z Węgorzewa przeprowadzili pierwsze loty szkoleniowe na poligonie w Orzyszu, wykorzystując treningową wersję bezzałogowców. Kolejne miesiące upłynęły pod znakiem systematycznego doskonalenia procedur i zgrywania operatorów z poszczególnymi elementami baterii, od wozów dowodzenia po same wyrzutnie.
Brygada stacjonująca w Węgorzewie i Olecku jest kluczowym elementem 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej, której zadaniem jest obrona północno-wschodniej Polski. Brygada przezbrojona została w ostatnim latach m.in. w koreańskie armatohaubice K9, a także systemy rakietowe Homar-K.
Czym jest system Gladius?
Gladius, produkowany przez polską Grupę WB, to zintegrowany, bateryjny moduł poszukiwawczo-uderzeniowy, który łączy w sobie zdolności do rozpoznania, analizy danych i precyzyjnego rażenia. System został zaprojektowany w odpowiedzi na potrzeby współczesnego pola walki, czerpiąc doświadczenia m.in. z konfliktów o wysokiej intensywności, gdzie kluczową rolę odgrywają bezzałogowce. Sercem systemu Gladius są dwa uzupełniające się typy bezzałogowych statków powietrznych. BSP FT-5, to platforma rozpoznawcza pełniąca rolę oczu systemu. Płatowiec rozpoznawczy FT-5 (noszący wcześniej nazwę roboczą Łoś) ma skrzydła o rozpiętości 6,4 m i kadłub długość 3,1 m. Jego masa startowa wynosi 85 kg. Układ tego bezzałogowca jest dość tradycyjny, z usterzeniem w układzie „T”, prostymi skrzydłami znacznej długości i dwoma silnikami ze śmigłami ciągnącymi. Wojsko Polskie wybrało dla systemu Gladius wariant z napędem hybrydowym, w którym zamontowany w kadłubie silnik spalinowy zasila silniki elektryczne napędzające śmigła. Ta wersja zapewnia długotrwałość lotu wynoszącą 14 godzin. Maksymalna prędkość wynosi 155 km/h, jednak podczas misji optymalna prędkość mieści się w zakresie około 110 km/h. Zasięg systemu sterowania to 180 km, ale maszyna może lecieć zgodnie z wcześnie zaplanowaną trasą bez zewnętrznego sterowania.
Maszyna FT-5 może przenosić różnego typu czujniki i systemy walk elektronicznej, a nawet uzbrojenie. Jednak podstawowy to głowica optoelektroniczna firmy WB Electronics, która wyposażona jest w kamerę światła widzialnego oraz chłodzoną głowicę termowizyjną, dalmierz i laserowy wskaźnik celów. Całość jest oczywiście stabilizowana, posiada autotracker i inne rozwiązania stosowane we wcześniejszych systemach tego producenta.
Z kolei BSP-U stanowią amunicję krążącą, czyli drony-kamikadze będące mieczem systemu. Po zidentyfikowaniu celu przez drony FT-5 efektory BSP-U są kierowane w jego stronę w celu precyzyjnej eliminacji. Mogą być wyposażone w różne głowice bojowe, w tym odłamkowo-burzące lub kumulacyjne, co pozwala na niszczenie szerokiej gamy celów, od pojazdów opancerzonych po stanowiska dowodzenia. Całość jest zintegrowana z użytkowanym w Siłach Zbrojnych RP zautomatyzowanym systemem kierowania ogniem TOPAZ, co pozwala na błyskawiczne przekazywanie danych z rozpoznania do środków ogniowych i skrócenie czasu reakcji do absolutnego minimum.
Umowa z maja 2022 roku, o wartości 2 mld złotych, na dostawę czterech bateryjnych modułów Gladius jest realizowana w ekspresowym tempie. Obecnie największym projektem Grupy WB w ramach programu SAFE ma być dostawa 12 zestawów Gladius 2, opiewająca na 9,3 mld zł. Co więcej Agencja Uzbrojenia, podpisując umowę na dostawę 12 bateryjnych modułów ogniowych Gladius, uwzględniła w zamówieniu przyszłe efektory nowej generacji.
W ramach pierwszego kontraktu poza 1. Mazurską Brygadą Artylerii, systemy te trafiły lub trafią także do 18. Brygady Artylerii oraz pułków artylerii z innych dywizji. Co więcej, program jest stale rozwijany. Wiadomo już, że Grupa WB zaprezentuje podczas tegorocznych targów MSPO 2026 w Kielcach system Gladius 2. Prezes Grupy WB Piotr Wojciechowski na śniadaniu prasowym, zapowiedział, że rozwiązanie budowane jest wokół systemu zarządzania walką TOPAZ. Najważniejszym elementem nie jest pojedynczy typ bezzałogowca, lecz architektura łącząca rozpoznanie, wskazywanie celów i rażenie, która może współpracować również z efektorami spoza podstawowej konfiguracji. Nowy system ma cechować się także obniżoną wykrywalnością oraz zwiększonym w porównaniu do obecnego wariantu Gladiusa zasięgiem, szacowanym na kilkaset kilometrów, a także napędem nowej generacji o zdecydowanie większej prędkości. Gladius 2 będzie w pełni kompatybilny z istniejącymi wyrzutniami systemu Gladius, stanowiąc uzupełnienie dla rozwiązań już używanych w dywizyjnych brygadach i pułkach artylerii.