Rekordowy strzał z Homara-K na blisko 80 km. Polska i Dania demonstrują siłę na Bałtyku

2026-05-12 19:17

Podczas największych do tej pory polsko-duńskich ćwiczeń sojuszniczych pk. Baltic Shield, polski system artylerii rakietowej Homar-K oddał rekordowy strzał na odległość 79,6 km. Jak przekazała wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysza na X: "To niezwykłe wydarzenie dla naszego systemu odstraszania. Równocześnie z rejonu Bornholm polskie systemy M142 HIMARS oraz duńskie systemy PULS realizowały strzelania rakietowe".

We wtorek, 12 maja 2026 roku z polskiego wybrzeża, w ramach ćwiczeń „Baltic Shield”, przeprowadzono strzelanie rakietowe z wykorzystaniem systemu Homar-K. Pocisk precyzyjnie trafił w cel na Morzu Bałtyckim, oddalony o 79,6 km. To najdalszy strzał oddany z tego systemu na polskim poligonie, co potwierdza jego ogromny potencjał i gotowość operacyjną.

Wicepremier i Minister Obrony Narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, określił to wydarzenie jako "niezwykłe dla naszego systemu odstraszania". Ten sukces jest kulminacją intensywnych szkoleń i wdrożenia nowoczesnego sprzętu, który stanowi kluczowy element programu modernizacji technicznej Wojska Polskiego.

Baltic Shield: Sojusznicza demonstracja siły na Bałtyku

Rekordowy strzał był częścią szerszego scenariusza ćwiczeń „Baltic Shield 2026”. Są to pierwsze w historii bilateralne manewry Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej i sił Królestwa Danii na taką skalę. Ćwiczenia odbywają się równolegle na terytorium Polski oraz na duńskiej wyspie Bornholm. Ich celem jest sprawdzenie zdolności sojuszniczych do wspólnego działania w obliczu współczesnych zagrożeń, zarówno o charakterze konwencjonalnym, jak i hybrydowym.

W ramach manewrów przeprowadzono szereg skomplikowanych operacji. Skoordynowane uderzenia rakietowe przeprowadzono równocześnie ze strzelaniem systemu Homar-K z polskiego wybrzeża, a w rejonie Bornholmu ogień prowadziły polskie systemy M142 HIMARS oraz duńskie systemy rakietowe PULS. W ćwiczeniach biorą udział m.in. artylerzyści, marynarze, lotnicy, a także żołnierze wojsk specjalnych i 6. Brygady Powietrznodesantowej, którzy przeprowadzili desant na Bornholmie. Około 100 żołnierzy 6. Brygady Powietrznodesantowej wykonało skok na duńską wyspę Bornholm z wykorzystaniem nowego typu spadochronu EPC.

Po desantowaniu spadochroniarze zostali przetransportowani przez duńskich sojuszników kołowymi transporterami opancerzonymi MOWAG Piranha w rejon dalszych działań. Zadanie polegało na przeprowadzeniu szturmu na wcześniej rozpoznane obiekty oraz przejęciu kluczowej infrastruktury z rąk przeciwnika oraz utrzymanie jej do czasu przejęcia rejonu przez siły duńskie.

Czy jest Homar-K?

System Homar-K, będący polską wersją południowokoreańskiej wyrzutni K239 Chunmoo, to fundament modernizacji polskiej artylerii rakietowej. Osadzony na podwoziu polskiej ciężarówki Jelcz, jest zintegrowany z krajowym systemem dowodzenia i kierowania ogniem Topaz.

Moduły do wyrzutni Homar-K sukcesywnie trafiają do Polski w ramach realizacji umowy zawartej z południowokoreańską firmą Hanwha Aerospace. Warto przypomnieć, że umowę ramową o wartości 3,55 mld USD z firmą Hanwha Aerospace podpisano w 2022 r. na 218 wyrzutni, w tym 2 szkolne, 23 tys. pocisków, pakiety logistyczne i szkoleniowe. W 2024 r. zawarta została druga umowa wykonawcza o wartości 1,6 mld USD, która dodała 72 moduły, co daje łącznie 290 wyrzutni.

W 2023 r. do Polski dotarły pierwsze elementy szkoleniowe, natomiast na przełomie 2024 i 2025 roku dostarczono pierwsze bojowe wyrzutnie wraz z amunicją i systemami wsparcia. W ramach umowy Polska uzyskała dostęp do amunicji o dużym zasięgu, a także możliwości rozwoju własnych kompetencji w zakresie konstrukcji i produkcji systemów rakietowych. Polska planuje zorganizowanie przynajmniej czterech dywizjonów rakietowych Homar-K do końca 2026 roku, wchodzących w skład artylerii rakietowej Wojsk Lądowych.

Homar-K to mobilna artylerii rakietowa montowana na podwoziach Jelcz 882.57, układzie 8x8, z opancerzoną kabiną załogi, co zapewnia wysoką manewrowość i odporność na warunki terenowe. Wersja dla Polski jest zintegrowana z systemami łączności Fonet i Zautomatyzowanym Zestawem Kierowania Ogniem Topaz. Jest on nie tylko polskim systemem, standardowym stosowanym od kilku dekad przez Wojska Rakietowe i Artylerii. Topaz to również system działający, w odróżnieniu od amerykańskiego, w ruchu i nie wymagający rozkładania namiotów czy w ogóle opuszczania pojazdu. Współpracuje on z bezzałogowcami Flyeye i może korzystać z przekazywanych przez nie danych w czasie rzeczywistym. Znacznie zwiększa to mobilność wyrzutni i precyzję ognia oraz utrudnia przeciwnikowi jej eliminację. Homar-K jest odpowiedzią na potrzebę zastąpienia starszych wyrzutni w polskiej armii, takich jak BM-21 Grad czy RM-70, i wzmacniania konwencjonalnych zdolności odstraszania.

System wykorzystuje pociski kierowane CGR-080 o zasięgu 80 km i balistyczne CTM-290 o zasięgu 290 km, z planowaną integracją polskich rakiet 122 mm. Homar-K jest modułowy, mobilny i umożliwia precyzyjne rażenie celów na dużych odległościach. System wyróżnia szybkie przeładowanie (15-20 min), odporność na zakłócenia i możliwość prowadzenia salw ogniowych. Transfer technologii obejmuje serwis i produkcję w Polsce (HSW, Jelcz), z planami lokalnej produkcji amunicji. Transfer technologii pozwala na serwisowanie i produkcję w Polsce, wzmacniając niezależność zbrojeniową. 

Portal Obronny: Homar-K test CTM-290