- Hiszpania rozpoczęła program modernizacji artylerii gąsienicowej ATP-C, dążąc do zastąpienia przestarzałych haubic M109A5E z lat 70. W ramach tego programu, Hanwha Aerospace i Indra podpisały umowę na dostawę armatohaubic K9 Thunder, której wartość może przekroczyć 500 milionów dolarów.
- Jak program obejmujący 128 haubic K9 i pojazdy wsparcia przewiduje lokalną produkcję w Hiszpanii i co to oznacza dla przyszłości projektu?
Południowokoreańska K9 w Hiszpanii: pierwszy kontrakt w Europie Zachodniej
Hanwha Aerospace zawarła umowę z hiszpańską firmą Indra Sistemas na eksport haubic samobieżnych K9 Thunder, jak poinformowano w poniedziałkowym zgłoszeniu regulacyjnym. Koreański koncern zbrojeniowy nie ujawnił wartości kontraktu ani harmonogramu dostaw, powołując się na klauzule poufności uzgodnione z Indrą. Więcej szczegółów na temat kontraktu ma zostać ujawnionych w przyszłości.
The Korean Economic Daily donosi jednak, że częściowo ujawniono warunki płatności. Hanwha Aerospace otrzymuje 20 proc. wartości kontraktu jako płatność wstępną bezpośrednio po podpisaniu umowy, a kolejne 5 proc. do końca grudnia, co oznacza, że jeszcze w tym roku firma zabezpieczy łącznie jedną czwartą całkowitej wartości kontraktu. Południowokoreański koncern zaznaczył, że okres obowiązywania kontraktu oraz jego wartość mogą ulec zmianie w miarę realizacji programu. Serwis Kdefense News zwraca natomiast uwagę, że szacunkowa wartość kontraktu może przekraczać 667,5 mld wonów (ok. 500 mln dolarów).
Porozumienie wspiera program ATP-C (Artillería Autopropulsada Cadenas), czyli program modernizacji artylerii gąsienicowej Hiszpanii, który ma zastąpić przestarzałe amerykańskie M109A5E, wprowadzone do służby jeszcze w latach 70. XX wieku. W grudniu 2025 r. hiszpański resort obrony przyznał jego realizację konsorcjum Indry i Escribano (EM&E), a cały program wyceniono na 4,554 mld euro. Warto też przypomnieć, że w marcu 2026 r. Hanwha i Indra podpisały w Madrycie wiążące memorandum, w obecności prezesa Hanwha Son Jae-ila oraz przewodniczącego Indry Ángela Escribano, wskazując K9 jako bazę dla przyszłej haubicy w Hiszpanii.
Hiszpański program ATP-C przewiduje pozyskanie 128 nowoczesnych haubic gąsienicowych. Wraz z nimi kontrakt obejmuje dostawę 59 pojazdów wsparcia, w tym wozów dowodzenia, amunicyjnych i zabezpieczenia technicznego, opartych na tym samym podwoziu.
Jak donosi Kdefense News armatohaubica K9 nie będzie importowana w całości z Korei. Hanwha ma dostarczyć bazową platformę i wybrane komponenty, a Indira najprawdopodobniej zaprojektuje, opracuje i zbuduje pojazdy w swojej fabryce w Gijón, w północnej Hiszpanii. Produkcja ma przebiegać etapami. Początkowo krótka seria trafi z Korei, podczas gdy inżynierowie Indry będą przechodzić tam szkolenia, a następnie produkcja zostanie przeniesiona do Hiszpanii, z rosnącym udziałem komponentów wytwarzanych lokalnie. Hiszpańska firma ma m.in. zintegrować systemy misji, zarządzania walką, czy łączności taktycznej.
Hiszpania dla Hanwha Aerospace to 11 rynek eksportowy K9 Thunder i rozszerzenie obecności w Europie Zachodniej, wsparte też niedawnym wyborem do programu kołowych armatohaubic dla amerykańskiej armii. W połowie sierpnia 2026 r. Hanwha Defense USA otrzymała bowiem kontrakt na dostarczenie prototypów kołowej wersji haubicy K9 w ramach programu Mobile Tactical Cannon (MTC). Początkowa umowa obejmuje sześć prototypowych systemów, z opcją zamówienia kolejnych 12.
Maksymalna wartość kontraktu może sięgnąć 233 mln dolarów, przy czym obecnie uruchomiony etap ma wartość 100,3 mln dolarów. Amerykańscy żołnierze wykorzystają dostarczone pojazdy podczas serii prób operacyjnych. Ich celem będzie sprawdzenie osiągów, niezawodności oraz możliwości zabezpieczenia i obsługi systemów w warunkach zbliżonych do rzeczywistych działań bojowych. Zebrane podczas testów dane mają pomóc dowództwu armii w podjęciu decyzji dotyczących przyszłego wprowadzenia nowej haubicy do służby.
K9 - mobilność czołgu i siła ognia haubicy
K9 Thunder to konstrukcja osadzona na podwoziu gąsienicowym, łącząca w sobie mobilność czołgu z siłą ognia haubicy. Główne uzbrojenie to armata 155 mm, zdolna do rażenia celów na dystansie do 40 km (w zależności od użytej amunicji), a także 12,7 mm karabin maszynowy jako broń pomocnicza. Masa haubicy wynosi około 47 ton. Jednostka napędowa to 1000-konny silnik wysokoprężny z automatyczną skrzynią biegów, który zapewnia wysoką mobilność i manewrowość w zróżnicowanych warunkach terenowych. Opancerzenie K9 chroni załogę przed ogniem broni małokalibrowej i odłamkami artyleryjskimi.
Zmodernizowana wersja K9, oznaczona jako K9A1, wprowadza szereg istotnych usprawnień w porównaniu z modelem bazowym. Wariant ten powstał z myślą o zwiększeniu skuteczności ogniowej i podniesieniu komfortu operacyjnego. Najważniejszą zmianą jest znaczne zwiększenie maksymalnego zasięgu rażenia, do około 54 kilometrów, co pozwala na jeszcze głębsze oddziaływanie na pole walki. Haubica otrzymała także nowocześniejsze systemy zarządzania ogniem i komunikacji, poprawiające zarówno celność, jak i świadomość sytuacyjną załogi. Wnętrze pojazdu zostało przeprojektowane tak, by ułatwić żołnierzom pracę w warunkach bojowych.
To właśnie wariant K9A1, zakontraktowany w ramach pierwszego etapu polsko-koreańskiej umowy, trafił już do jednostek Wojska Polskiego. Co istotne, wszystkie egzemplarze od początku wyposażane są w polskie systemy łączności oraz zintegrowane z systemem zarządzania walką TOPAZ, co pozwala na pełną interoperacyjność z innymi komponentami Sił Zbrojnych RP. Do Polski trafia też spolonizowany wariant K9PL, bazujący na opracowywanej wersji K9A2. To rozwiązanie stawiające na daleko idącą automatyzację, zwiększenie siły ognia oraz poprawę ochrony załogi. W tym modelu zastosowany zostanie zautomatyzowany system ładowania amunicji, pozwalający zwiększyć szybkostrzelność z dotychczasowych 6–8 strzałów na minutę do 9–10. Dzięki temu możliwe będzie zmniejszenie liczebności załogi z pięciu do zaledwie trzech osób, bez obniżenia efektywności bojowej.
Warto tutaj przypomnieć, że w lipcu 2022 r. ówczesny minister obrony, Mariusz Błaszczak podpisał umowę ramową na pozyskanie łącznie 672 haubic samobieżnych K9A1 i ich spolonizowanej do wersji K9PL wraz z wozami towarzyszącymi, a także pakietem szkoleniowym i logistycznym, zapasem amunicji oraz wsparciem technicznym producenta. Niedługo później, bo w sierpniu 2022 r. podpisano umowę wykonawczą o wartości 2,4 miliarda dolarów netto na pozyskanie 212 haubic K9 w wersji K9A1, których dostawy przewidziano na lata 2022-2026.
Druga umowa wykonawcza o wartości 2,6 miliarda dolarów netto została podpisana w grudniu 2023 r. i obejmowała dostawę 6 haubic K9A1 w 2025 r. oraz 146 haubic w wersji K9PL w latach 2026–2027. Łącznie, na podstawie tych dwóch umów, Polska zamówiła 364 armatohaubice K9 (218 w wersji K9A1 i 146 w wersji K9PL).