Pierwsze armatohaubice K9PL w drodze do Polski. Start dostaw z drugiej umowy

Pierwsze samobieżne armatohaubice K9PL, zakontraktowane w ramach drugiej umowy wykonawczej, opuściły Republikę Korei i rozpoczęły podróż do Polski. Jak poinformowała firma Hanwha Aerospace, jest to kluczowy etap w programie modernizacji polskiej artylerii, który obejmuje nie tylko dostawy nowoczesnego sprzętu, ale także szeroko zakrojony transfer technologii i stopniowe przygotowania do uruchomienia produkcji tych dział w Polsce.

3 lipca 2026 roku europejski oddział Hanwha Aerospace oficjalnie ogłosił, że pierwsze egzemplarze armatohaubic w wersji K9PL opuściły zakłady produkcyjne w Changwon. Wydarzenie to uczczono skromną ceremonią, podkreślając znaczenie tego momentu dla polsko-koreańskiej współpracy przemysłowej. Jest to symboliczny początek realizacji drugiej umowy wykonawczej, która w odróżnieniu od pierwszej, koncentruje się na dostarczeniu sprzętu dostosowanego do specyficznych wymagań Sił Zbrojnych RP. Na udostępnionych zdjęciach widać, że pojazdy posiadają już docelowe malowanie kamuflażowe oraz elementy systemu samoosłony Obra-3.

Druga umowa wykonawcza – co dokładnie trafi do Polski?

Druga umowa wykonawcza, podpisana formalnie 1 grudnia 2023 roku, stanowi kontynuację umowy ramowej z 2022 roku, która zakłada pozyskanie łącznie 672 haubic K9A1 i K9PL. Kontrakt o wartości 2,6 mld dolarów netto obejmuje dostawę 152 dział kalibru 155 mm. W jego zakres wchodzą 146 armatohaubic w wersji K9PL z planowanymi dostawami w latach 2026-2027 oraz 6 armatohaubic w wersji K9A1, które zostały już dostarczone w 2025 roku. Umowa obejmuje również pakiet logistyczny z zapasem części zamiennych i materiałów eksploatacyjnych, pakiet szkoleniowy dla załóg i personelu technicznego, transfer technologii mający na celu ustanowienie w Polsce zdolności do serwisowania, remontów i modernizacji haubic, a także dostawę kilkudziesięciu tysięcy sztuk amunicji 155 mm. Jednak w tej kwestii brakuje konkretów o roli Huty Stalowa Wola.

Realizacja tej umowy jest kolejnym krokiem po dostarczeniu 218 haubic K9A1 w ramach pierwszego kontraktu. Pojazdy te stanowią już teraz trzon artylerii lufowej Wojska Polskiego.

Od K9A1 do K9PL – na czym polega polonizacja?

Oznaczenie K9PL nie jest przypadkowe. Jest to wersja rozwojowa, która łączy sprawdzone koreańskie podwozie z kluczowymi systemami polskiej produkcji. Celem jest maksymalne dostosowanie haubicy do standardów Sił Zbrojnych RP oraz zwiększenie udziału polskiego przemysłu w łańcuchu dostaw. Główne zmiany w wersji K9PL w stosunku do K9A1 polegają na integracji Zautomatyzowanego Zestawu Kierowania Ogniem (ZZKO) Topaz grupy WB – standardu polskiej artylerii, systemu łączności Fonet (również od WB), systemu samoosłony Obra-3 od PCO S.A. ostrzegającego przed opromieniowaniem laserem, wielkokalibrowego karabinu maszynowego WKM-B kal. 12,7 mm z Zakładów Mechanicznych Tarnów oraz innych polskich komponentów, takich jak systemy filtrowentylacji czy klimatyzacji.

Rola polskiego przemysłu i perspektywa produkcji w kraju

Kluczowym elementem umów z Hanwha Aerospace jest transfer technologii oraz stopniowe przenoszenie produkcji do Polski. Już teraz Huta Stalowa Wola (HSW), producent armatohaubic Krab, posiada licencję na podwozia K9. Druga umowa wykonawcza zakłada ustanowienie w polskich zakładach – przede wszystkim w HSW – pełnych zdolności do serwisowania, napraw i modernizacji haubic K9.

Docelowo, w ramach potencjalnej trzeciej umowy wykonawczej, planowane jest uruchomienie pełnej produkcji armatohaubic K9PL w Polsce. Dzięki temu Polska nie tylko zaspokoi własne potrzeby sprzętowe.

K9 - mobilność czołgu i siła ognia haubicy

K9 Thunder to konstrukcja osadzona na podwoziu gąsienicowym, łącząca w sobie mobilność czołgu z siłą ognia haubicy. Główne uzbrojenie to armata 155 mm, zdolna do rażenia celów na dystansie do 40 km (w zależności od użytej amunicji), a także 12,7 mm karabin maszynowy jako broń pomocnicza. Masa haubicy wynosi około 47 ton. Jednostka napędowa to 1000-konny silnik wysokoprężny z automatyczną skrzynią biegów, który zapewnia wysoką mobilność i manewrowość w zróżnicowanych warunkach terenowych. Opancerzenie K9 chroni załogę przed ogniem broni małokalibrowej i odłamkami artyleryjskimi.

Zmodernizowana wersja K9, oznaczona jako K9A1, wprowadza szereg istotnych usprawnień w porównaniu z modelem bazowym. Wariant ten powstał z myślą o zwiększeniu skuteczności ogniowej i podniesieniu komfortu operacyjnego. Najważniejszą zmianą jest znaczne zwiększenie maksymalnego zasięgu rażenia – do około 54 kilometrów – co pozwala na jeszcze głębsze oddziaływanie na pole walki. Haubica otrzymała także nowocześniejsze systemy zarządzania ogniem i komunikacji, poprawiające zarówno celność, jak i świadomość sytuacyjną załogi. Wnętrze pojazdu zostało przeprojektowane tak, by ułatwić żołnierzom pracę w warunkach bojowych.

To właśnie wariant K9A1, zakontraktowany w ramach pierwszego etapu polsko-koreańskiej umowy, trafił już do jednostek Wojska Polskiego. Co istotne, wszystkie egzemplarze od początku wyposażane są w polskie systemy łączności oraz zintegrowane z systemem zarządzania walką TOPAZ, co pozwala na pełną interoperacyjność z innymi komponentami Sił Zbrojnych RP.

Strzelania haubic K9 w Nowej Dębie