Szczyt NATO w Ankarze 2026. Kluczowe decyzje dla przyszłości Sojuszu

Nadchodzący szczyt NATO w Ankarze, który rozpocznie się we wtorek (7 lipca), ma zdefiniować nowy etap w historii Sojuszu. Przywódcy państw członkowskich, w tym prezydent USA Donald Trump, mają potwierdzić jedność i zbiorowe zobowiązanie do obrony, jednocześnie kładąc nacisk na zwiększenie odpowiedzialności Europy za własne bezpieczeństwo. Kluczowe tematy to wzrost wydatków na obronność, długoterminowe wsparcie dla Ukrainy oraz kwestia Rosji jako "długoterminowego zagrożenia".

  • Szczyt NATO w Ankarze w 2026 roku, z udziałem m.in. prezydenta USA Donalda Trumpa i prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, ma na celu potwierdzenie jedności Sojuszu i zobowiązania do zbiorowej obrony (Art. 5).
  • Kraje europejskie mają zwiększyć wydatki na obronność oraz zobowiązać się do przekazania Ukrainie 70 mld euro pomocy wojskowej do końca 2026 roku; Rosja zostanie uznana za "długoterminowe zagrożenie".
  • Ważnym tematem będzie wzmocnienie przemysłu obronnego poprzez skrócenie łańcuchów dostaw i zwiększenie inwestycji, czemu ma służyć NATO Defence Industry Forum.
  • Spotkanie, z konkretnymi wydarzeniami zaplanowanymi na wtorek i środę, odbędzie się w kontekście napięć między USA a niektórymi krajami członkowskimi, m.in. Hiszpanią, dotyczących wydatków na obronę i polityki zagranicznej.

Szczyt NATO w Ankarze, który rozpocznie się we wtorek, ma szansę zapoczątkować nową erę w historii Sojuszu Północnoatlantyckiego. Od lat Stany Zjednoczone domagają się, aby Europa wzięła na siebie większą odpowiedzialność za obronę własnego kontynentu i szerzej – świata euroatlantyckiego. Oczekuje się, że przywódcy potwierdzą na tym szczycie nie tylko jedność Sojuszu, ale także przypieczętują stopniowe przejmowanie przez europejskie państwa członkowskie większego ciężaru w kwestiach obronności. To strategiczne posunięcie ma na celu wzmocnienie NATO w obliczu dynamicznie zmieniającej się sytuacji geopolitycznej.

Według nieoficjalnych informacji, które uzyskała Polska Agencja Prasowa, przywódcy krajów NATO, w tym prezydent USA Donald Trump, mają w Ankarze potwierdzić „niezłomne zobowiązanie” do zbiorowej obrony w ramach artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. Jest to najważniejszy zapis traktatu, który stanowi, że zbrojny atak na jednego lub więcej członków organizacji będzie traktowany jak atak na wszystkich. Samo potwierdzenie Artykułu 5 nie jest niczym nowym – podobne sformułowania znajdowały się już w deklaracjach końcowych z wcześniejszych szczytów NATO, na przykład z ubiegłorocznego w Hadze. Jednak w kontekście obecnych globalnych wyzwań i nacisków na zwiększenie europejskiego wkładu w obronność, deklaracja z Ankary nabrałaby szczególnego znaczenia politycznego. Ma ona symbolizować nie tylko ciągłość zobowiązań, ale i nową determinację w obliczu rosnących zagrożeń.

Jedność Sojuszu i Artykuł 5: Czy NATO sprosta wyzwaniom?

Spotkanie w Turcji odbywa się w momencie, gdy USA, będące najsilniejszym państwem NATO, otwarcie domagają się głębokich zmian w funkcjonowaniu Sojuszu. Główne oczekiwania Waszyngtonu dotyczą przejęcia przez europejskie państwa członkowskie większej odpowiedzialności za obronę świata euroatlantyckiego. Podstawowym elementem tej transformacji ma być znaczące zwiększenie wydatków na obronność. Zobowiązanie w tej kwestii zostało podjęte rok temu na szczycie w Hadze, gdzie ustalono cel przeznaczania na obronność 5 proc. PKB rocznie do 2035 roku. Ten ambitny plan ma zapewnić, że NATO będzie w stanie skutecznie reagować na wszelkie wyzwania.

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte odniósł się do tej kwestii w wypowiedzi z końca maja, podkreślając kluczowe zadania stojące przed Sojuszem.

„Zadanie, które przed nami stoi, jest jasne: przełożyć zobowiązania sojuszników na konkretne rezultaty. Zwiększenie inwestycji, rozwój produkcji przemysłu obronnego oraz dalsze wsparcie dla Ukrainy: wszystko to przyczynia się do wzmocnienia NATO i zwiększenia bezpieczeństwa nas wszystkich” – powiedział Rutte.

To właśnie na tych trzech elementach – zwiększeniu inwestycji, rozwoju przemysłu obronnego i wsparciu dla Ukrainy – skoncentruje się spotkanie w stolicy Turcji. Dyskusje w Ankarze będą miały na celu wypracowanie konkretnych mechanizmów i planów działania, które pozwolą zrealizować te strategiczne cele.

Większa odpowiedzialność Europy: Wydatki na obronność pod lupą Trumpa

Wydatki na obronność w NATO rosną, co jest pozytywnym sygnałem świadczącym o zwiększonej świadomości zagrożeń i potrzebie wzmocnienia potencjału obronnego. Według danych samego Sojuszu, w 2025 roku europejskie państwa członkowskie i Kanada zwiększyły je o ponad 90 mld dolarów amerykańskich (w cenach z 2021 r.), co w wartościach nominalnych stanowi blisko 139 mld dolarów. Oznacza to imponujący wzrost o prawie 20 proc. w porównaniu z 2024 rokiem. W ciągu ostatniej dekady państwa te systematycznie zwiększały nakłady na obronność, przechodząc z 1,4 proc. ich łącznego PKB w 2014 roku do 2,3 proc. PKB w 2025 roku, kiedy to przeznaczyły na ten cel łącznie ponad 571 mld dolarów (w cenach z 2021 r.). Te liczby pokazują wyraźny trend wzrostowy, ale jednocześnie wskazują na to, że do osiągnięcia celu 5 proc. PKB do 2035 roku wciąż pozostaje długa droga.

Diabeł tkwi jednak w szczegółach, ponieważ nie wszystkie kraje Europy podchodzą do tej kwestii w taki sam sposób. Polska jest uznawana za prymusa w NATO, będąc jednym z państw Sojuszu, które na obronność wydają najwięcej w relacji do swojego PKB. Istnieją jednak państwa, takie jak Hiszpania, które z dużą niechęcią odnoszą się do zwiększania wydatków na wojsko i uzbrojenie. Rząd w Madrycie otwarcie sprzeciwił się celowi 5 proc. PKB, co spotkało się z ostrą krytyką ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa. Dodatkowo, Hiszpania skrytykowała działania USA wobec Iranu i nie pozwoliła na wykorzystanie hiszpańskich baz i przestrzeni powietrznej do części amerykańskich operacji w tym konflikcie. Zaogniło to stosunki między Waszyngtonem a Madrytem. Zdaniem części mediów, napięcia między krajami mogą być jednym z tematów szczytu w Ankarze, co podkreśla złożoność wewnętrznych relacji w NATO. Trump krytykował również innych sojuszników, w tym Wielką Brytanię, zarzucając jej złą reakcję na wojnę USA i Izraela z Iranem, co tylko potęguje presję na europejskich partnerów.

Na szczycie Mark Rutte będzie miał trudne zadanie podtrzymania jedności Sojuszu. Mimo że podczas obrad mogą pojawić się spory i różnice zdań, w NATO panuje przekonanie, że uda się utrzymać spójność, ponieważ przywódcy są świadomi wysokiej stawki. Konsekwencje braku jedności w obliczu globalnych zagrożeń byłyby zbyt poważne, aby pozwolić sobie na rozłam.

Ukraina w centrum uwagi: Długoterminowe wsparcie i nowe mechanizmy

Liderzy państw NATO mają również potwierdzić długoterminowe wsparcie wojskowe dla Ukrainy. To wsparcie ma przyjąć zarówno formę politycznej deklaracji, jak i praktycznych mechanizmów finansowania dostaw uzbrojenia. Członkowie NATO mają zobowiązać się do przekazania Ukrainie 70 mld euro na pomoc wojskową do końca 2026 roku oraz co najmniej takiej samej kwoty w 2027 roku. Jest to jasny sygnał, że Sojusz nie zamierza pozostawić Ukrainy samej w obliczu agresji. Do Ankary przybędzie także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który weźmie udział w kolacji wydanej przez prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. Jego obecność podkreśli znaczenie Ukrainy dla bezpieczeństwa Europy i świata.

W deklaracji końcowej szczytu NATO ma się również znaleźć odniesienie do Rosji, głoszące, że kraj ten stanowi „długoterminowe zagrożenie” dla bezpieczeństwa euroatlantyckiego. To sformułowanie ma na celu jasne określenie stanowiska Sojuszu wobec działań Moskwy i stanowi podstawę do dalszego wzmacniania zdolności obronnych.

Wzmocnienie przemysłu obronnego: Odpowiedź na rosnące zagrożenia

Trzecim z kluczowych tematów, które wymienił Sekretarz generalny NATO Mark Rutte, jest wzmocnienie przemysłu obronnego. Chodzi o przyspieszenie rozwoju zdolności produkcyjnych po obu stronach Atlantyku – od systemów obrony powietrznej, przez amunicję, po technologie nowej generacji. Dyskusja w Ankarze ma skoncentrować się na skróceniu łańcuchów dostaw, zwiększeniu inwestycji w europejski i północnoamerykański przemysł zbrojeniowy oraz zapewnieniu, że tempo produkcji odpowiada wymaganiom planów obronnych NATO. To kluczowe, aby Sojusz był w stanie szybko i skutecznie uzupełniać swoje zapasy i dostarczać niezbędne wyposażenie.

Realizacji tego celu ma służyć NATO Defence Industry Forum – forum poświęcone transatlantyckiej produkcji obronnej, inwestycjom i innowacjom. We wtorek, podczas szczytu w Ankarze, zgromadzi ono wysokich rangą przedstawicieli NATO, państw sojuszniczych i partnerskich oraz liderów przemysłu. W programie przewidziano zamknięte sesje tematyczne oraz otwarte sesje plenarne, a także – po raz pierwszy – ogłoszenie porozumień i inicjatyw wysokiego szczebla dotyczących m.in. przestrzeni kosmicznej i obserwacji, zintegrowanej obrony powietrznej i przeciwrakietowej oraz wspólnej produkcji i wdrażania innowacji. To świadczy o kompleksowym podejściu do wzmocnienia potencjału obronnego Sojuszu.

Harmonogram szczytu w Ankarze jest napięty. We wtorek o godz. 18.30 w kompleksie prezydenckim Bestepe w Ankarze odbędzie się uroczyste przyjęcie i kolacja dla szefów państw i rządów wraz z małżonkami. Następnie o godz. 19.45 zaplanowano roboczą kolację Rady NATO-Ukraina na szczeblu ministrów spraw zagranicznych. O godz. 20.15 rozpocznie się robocza kolacja Rady Północnoatlantyckiej na szczeblu ministrów obrony. W środę odbędzie się natomiast posiedzenie Rady Północnoatlantyckiej na szczeblu szefów państw i rządów, które będzie kluczowym punktem szczytu, gdzie zapadną najważniejsze decyzje.

Polskę na szczycie będą reprezentować: prezydent Karol Nawrocki oraz wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. 

Spotkanie w Ankarze w 2026 roku to drugi szczyt NATO organizowany przez Turcję. W 2004 roku w Stambule odbył się przełomowy szczyt, w którym uczestniczyli przywódcy 26 państw członkowskich Sojuszu. Miał on miejsce zaledwie kilka miesięcy po największej dotychczas rundzie rozszerzenia NATO, czyli przyjęciu siedmiu nowych członków. Obecny szczyt w Ankarze również ma potencjał, by stać się historycznym, wyznaczając nowe kierunki rozwoju i odpowiedzialności w obliczu współczesnych wyzwań.

PUTIN JAK SZCZUR ZAGONIONY DO ROGU. PROF. PISARSKA: MOGĄ ZAATAKOWAĆ PAŃSTWO NATO! | Najsztub Pyta