Portal Obronny: – Pewnie od dziecka marzyłeś o mundurze? Bawiłeś się w wojsko?
Podchorąży Seweryn: – Przyznam szczerze, że nie marzyłem i w wojsko nie bawiłem się będąc dzieckiem.
– Dlaczego więc wybrałeś uczelnię wojskową?
– Duży wpływ miała rodzina. Mundur zawsze gdzieś w niej był obecny, choć niekoniecznie wojskowy. To właśnie zdecydowało o takim, a nie innym wyborze.
– Czego oczekujesz od tych studiów?
– Przede wszystkim chcę zostać kompetentnym oficerem. Mam nadzieję, że studia dobrze mnie do tego przygotują i dzięki temu będę mógł jak najlepiej służyć Wojsku Polskiemu. Ważne jest dla mnie również bezpieczeństwo kraju i nienaruszalność naszych granic.
– To brzmi bardzo oficjalnie. A gdyby odpowiedzieć bardziej osobiście?
– To trudne pytanie. Musiałbym się nad tym dłużej zastanowić.
– Wiesz już, gdzie chciałbyś służyć po studiach?
– Jeszcze nie. Jestem dopiero na drugim roku, więc za wcześnie na takie deklaracje.
– Ale masz pewnie jakieś plany, ambicje?
– Na pewno chciałbym zajść jak najwyżej. Konkretnej wizji jednak jeszcze nie mam.
– Coraz więcej młodych ludzi wybiera dziś wojsko. Z czego to wynika?
– Myślę, że powodów jest kilka. Na pewno znaczenie mają kwestie finansowe. Wojsko oferuje dziś wynagrodzenie i różne dodatki, które dla młodych ludzi mogą być atrakcyjne.
– Powinno się zwiększyć zakres szkolenia wojskowego?
– Uważam, że każdy – jeśli tylko pozwala mu na to zdrowie – powinien przejść obowiązkowe przeszkolenie wojskowe. Od tego jest MON, by opracować zasady takiego przeszkolenia. W razie zagrożenia dobrze byłoby, żeby każdy potrafił przynajmniej posługiwać się bronią i wiedział, jak zachować się w podstawowych sytuacjach.
– A powrót do dawnej obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej?
– Nie w takiej formie jak kiedyś. Kilka miesięcy obowiązkowego szkolenia byłoby moim zdaniem wystarczające. Dziś w Polsce mamy sporo studentów. Może dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie w czasie studiów przysposobienia wojskowego? A może warto byłoby dla studentów studiów licencjackich i magisterskich organizować w wakacje obozy szkolenia wojskowego? Warto zastanowić się nad takimi rozwiązaniami.
– Jak oceniasz obecny potencjał Wojska Polskiego?
– Nie chciałbym tego komentować.
– A sytuację geopolityczną w Europie?
– To również trudny temat. Mam pewne obawy, że w przyszłości problemem mogą okazać się relacje z Ukrainą. Różne scenariusze są możliwe.
– Jak oceniasz ostatni spór między Polską a Ukrainą wokół upamiętnienia UPA?
– Uważam, że prezydent postąpił właściwie. Trzeba było liczyć się z konsekwencjami tej sytuacji.
– Kiedy skończy się wojna na Ukrainie?
– Nie jestem w stanie tego przewidzieć. Sądzę, że nawet w Kijowie i Moskwie nie wiedzą, kiedy skończy się ta wojna. Oby jak najszybciej.
– A gdybyś miał przekonać młodego człowieka do służby w wojsku?
– Nie chciałbym nikogo przekonywać na siłę. Jestem tu zbyt krótko, żeby udzielać takich rad. Uważam, że decyzja o służbie musi wynikać z własnego przekonania. Tego nie da się nikomu narzucić. Trzeba po prostu samemu poczuć, że chce się wstąpić do armii.
– Czyli trzeba odczuć w sobie coś w rodzaju powołania?
– Tak. Do związania życia z wojskiem trzeba mieć coś w rodzaju, jak to pan określił, powołania…
Tyle rozmowy z podchorążym Sewerynem. Przypomnijmy, że 31 lipca zakończy się rekrutacja na studia na uczelniach nadzorowanych przez Ministerstwo Obrony Narodowej. Proces naboru rozpoczął się w marcu. W ostatnim dniu lipca okaże się, kto będzie studentem-podchorążym I roku uczelni wojskowej lub w Kolegium Wojskowo-Lekarskim Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Wcześniej kandydaci przejdą przez testy sprawnościowe i rozmowy rekrutacyjne. W roku akademickim 2026/2027 studia na akademiach wojskowych rozpocznie 2631 podchorążych, którzy automatycznie stają się żołnierzami służby czynnej...
Polecany artykuł: