Południowokoreańska K9 wchodzi do gry w USA. Armia wybrała haubicę do testów

Armia USA wybrała Hanwha Defense USA do kolejnego etapu programu Mobile Tactical Cannon. Firma dostarczy prototypy kołowej haubicy K9 kalibru 155 mm, która może w przyszłości zastąpić holowane haubice M777 w wybranych jednostkach amerykańskich wojsk lądowych.

Kołowa haubica K9 w kamuflażu stoi na placu na tle wzgórz. O testach tej broni dla Armii USA przeczytasz na SE Portal Obronny.
Autor: Hanwha Defense USA/ Materiały prasowe
  • Armia USA, po latach nieudanych projektów, intensywnie poszukuje nowego systemu artylerii samobieżnej dla swoich wojsk.
  • Właśnie dlatego koreańska haubica K9 firmy Hanwha Defense została wybrana do rygorystycznych testów w ramach programu Mobile Tactical Cannon.

Południowokoreańskie K9 dla USA?

Jak informuje Breaking Defense, Hanwha Defense USA otrzymała kontrakt na dostarczenie prototypów kołowej wersji haubicy K9 w ramach programu Mobile Tactical Cannon (MTC). Początkowa umowa obejmuje sześć prototypowych systemów, z opcją zamówienia kolejnych 12. Maksymalna wartość kontraktu może sięgnąć 233 mln dolarów, przy czym obecnie uruchomiony etap ma wartość 100,3 mln dolarów. Amerykańscy żołnierze wykorzystają dostarczone pojazdy podczas serii prób operacyjnych. Ich celem będzie sprawdzenie osiągów, niezawodności oraz możliwości zabezpieczenia i obsługi systemów w warunkach zbliżonych do rzeczywistych działań bojowych. Zebrane podczas testów dane mają pomóc dowództwu armii w podjęciu decyzji dotyczących przyszłego wprowadzenia nowej haubicy do służby.

Amerykańska armia nie wymieniła w swoim komunikacie nazwy K9, ale Hanwha Defense USA potwierdziła, że właśnie ten system będzie uczestniczył w dalszych testach. Ostateczny wybór K9 nie jest jednak przesądzony. Rozwiązanie zmierzy się w tym postępowaniu z kilkoma konkurencyjnymi konstrukcjami. Zespół Elbit America, współpracujący z Anduril i Oshkosh Defense, oferuje system SIGMA. Leonardo DRS i KNDS zgłosiły wariant haubicy CAESAR, Rheinmetall proponuje RCH 155, natomiast BAE Systems za pośrednictwem amerykańskiej spółki wystawiło system Archer. Hanwha przygotowuje się również do zwiększenia swojej obecności produkcyjnej w Stanach Zjednoczonych. Firma jako potencjalną bazę dla pierwszego etapu wskazuje zakład w Opelice w stanie Alabama. Jeśli K9 przejdzie amerykańskie testy i zostanie zaakceptowany do służby, będzie to dla Hanwha istotny krok w kierunku wejścia na jeden z najważniejszych rynków uzbrojenia na świecie. Koreańska K9 zdobyła już zamówienia m.in. w Finlandii, Rumunii, Norwegii i Polsce.

Nowy program artyleryjski ma w przyszłości zastąpić holowane haubice M777 oraz samobieżne M109A7. Jak przypomina Breaking Defence amerykańska armia od lat bezskutecznie poszukuje następcy dla części obecnie używanych systemów. Wcześniejsze projekty, takie jak XM2001 Crusader i Non-Line-of-Sight Cannon, zostały anulowane. Niepowodzeniem zakończył się również program Extended Range Cannon Artillery (ERCA), zakładający znaczące zwiększenie zasięgu haubicy M109A7. Zastosowanie działa kalibru 155 mm o długości 58 kalibrów miało umożliwić prowadzenie ognia na dystansie do 70 km. W 2024 roku armia USA zdecydowała jednak o zakończeniu prac po wystąpieniu poważnych problemów technicznych podczas prób ogniowych, w tym nadmiernego zużycia lufy.

K9 - mobilność czołgu i siła ognia haubicy

K9 Thunder to konstrukcja osadzona na podwoziu gąsienicowym, łącząca w sobie mobilność czołgu z siłą ognia haubicy. Główne uzbrojenie to armata 155 mm, zdolna do rażenia celów na dystansie do 40 km (w zależności od użytej amunicji), a także 12,7 mm karabin maszynowy jako broń pomocnicza. Masa haubicy wynosi około 47 ton. Jednostka napędowa to 1000-konny silnik wysokoprężny z automatyczną skrzynią biegów, który zapewnia wysoką mobilność i manewrowość w zróżnicowanych warunkach terenowych. Opancerzenie K9 chroni załogę przed ogniem broni małokalibrowej i odłamkami artyleryjskimi.

Zmodernizowana wersja K9, oznaczona jako K9A1, wprowadza szereg istotnych usprawnień w porównaniu z modelem bazowym. Wariant ten powstał z myślą o zwiększeniu skuteczności ogniowej i podniesieniu komfortu operacyjnego. Najważniejszą zmianą jest znaczne zwiększenie maksymalnego zasięgu rażenia, do około 54 kilometrów, co pozwala na jeszcze głębsze oddziaływanie na pole walki. Haubica otrzymała także nowocześniejsze systemy zarządzania ogniem i komunikacji, poprawiające zarówno celność, jak i świadomość sytuacyjną załogi. Wnętrze pojazdu zostało przeprojektowane tak, by ułatwić żołnierzom pracę w warunkach bojowych.

To właśnie wariant K9A1, zakontraktowany w ramach pierwszego etapu polsko-koreańskiej umowy, trafił już do jednostek Wojska Polskiego. Co istotne, wszystkie egzemplarze od początku wyposażane są w polskie systemy łączności oraz zintegrowane z systemem zarządzania walką TOPAZ, co pozwala na pełną interoperacyjność z innymi komponentami Sił Zbrojnych RP. Do Polski trafia też spolonizowany wariant K9PL, bazujący na opracowywanej wersji K9A2. To rozwiązanie stawiające na daleko idącą automatyzację, zwiększenie siły ognia oraz poprawę ochrony załogi. W tym modelu zastosowany zostanie zautomatyzowany system ładowania amunicji, pozwalający zwiększyć szybkostrzelność z dotychczasowych 6–8 strzałów na minutę do 9–10. Dzięki temu możliwe będzie zmniejszenie liczebności załogi z pięciu do zaledwie trzech osób, bez obniżenia efektywności bojowej.

Warto tutaj przypomnieć, że w lipcu 2022 r. ówczesny minister obrony, Mariusz Błaszczak podpisał umowę ramową na pozyskanie łącznie 672 haubic samobieżnych K9A1 i ich spolonizowanej do wersji K9PL wraz z wozami towarzyszącymi, a także pakietem szkoleniowym i logistycznym, zapasem amunicji oraz wsparciem technicznym producenta. Niedługo później, bo w sierpniu 2022 r. podpisano umowę wykonawczą o wartości 2,4 miliarda dolarów netto na pozyskanie 212 haubic K9 w wersji K9A1, których dostawy przewidziano na lata 2022-2026.

Druga umowa wykonawcza o wartości 2,6 miliarda dolarów netto została podpisana w grudniu 2023 r. i obejmowała dostawę 6 haubic K9A1 w 2025 r. oraz 146 haubic w wersji K9PL w latach 2026–2027. Łącznie, na podstawie tych dwóch umów, Polska zamówiła 364 armatohaubice K9 (218 w wersji K9A1 i 146 w wersji K9PL).

Portal Obronny SE Google News
Znowu produkujemy w Polsce czołgi | GARDA