Sabotaż zamiast pełnej inwazji. Były szef Agencji Wywiadu płk Piotr Krawczyk ostrzega

Choć obawy o pełnoskalową inwazję Rosji na Polskę rozpalają publiczną debatę, scenariusz ten jest obecnie mało prawdopodobny. Prawdziwe zagrożenie dla Polski, jak twierdzi były szef Agencji Wywiadu płk Piotr Krawczyk w rozmowie na kanale Super Ring, ma znacznie bardziej podstępny charakter. Kreml, uwikłany w kosztowny konflikt, nie otworzy drugiego frontu, lecz będzie testować spójność NATO poprzez działania hybrydowe i podprogowe. Czy nasza strategia obronna jest na to gotowa?

Płk Piotr Krawczyk w studiu. O zagrożeniach hybrydowych ze strony Rosji przeczytasz na SE Portal Obronny.
Autor: Screen / Youtube Płk Piotr Krawczyk, były szef Agencji Wywiadu

Komentując doniesienia o wzmożonej aktywności wojskowej Rosji i eskalacji napięć wokół państw bałtyckich oraz Polski, płk Piotr Krawczyk zwrócił uwagę, że niepokojące sygnały napływają od dawna. Podkreślił jednak kluczowe rozróżnienie pomiędzy pełnoskalową inwazją zbrojną a działaniami o charakterze hybrydowym.

„Sygnały o tym, że Rosjanie są coraz bardziej zdesperowani, jeśli chodzi o wojnę na Ukrainie, pojawiają się od wczesnej wiosny tego roku. Wywiady państw Unii Europejskiej – w tym wywiad niemiecki, estoński, oczywiście również przedstawiciele polskich służb specjalnych – wszyscy sygnalizowali, że różnego rodzaju zagrożenia wobec NATO się pojawiają. Aczkolwiek głównie były one identyfikowane jako zagrożenia hybrydowe, które polegały na tym, że Rosja mogłaby dokonać jakiegoś aktu sabotażu, mogłaby na przykład posłużyć się przechwyconym ukraińskim dronem do tego, żeby zaatakować infrastrukturę wojskową albo krytyczną jednego z państw, głównie bałtyckich i pojawiał się wątek agresji o charakterze zielonych ludzików, gdzieś na jedno z państw bałtyckich. Raczej nie pojawiał się wątek pełnokalowego uderzenia na kraje Unii Europejskiej i NATOwskie.”

Zapytany bezpośrednio o to, jak może wyglądać scenariusz rosyjskiej prowokacji, były szef Agencji Wywiadu opisał mechanizm ataku, który z punktu widzenia prawa międzynarodowego stwarza ogromne trudności w odpowiedzi ze strony Sojuszu Północnoatlantyckiego:

„Jeżeli będziemy mieli jakiekolwiek działania ofensywne, agresywne Federacji Rosyjskiej wobec krajów NATO i Unii Europejskiej, to one będą miały charakter właśnie ograniczony, hybrydowy, podprogowy. Mówimy o sytuacji, w której może dojść do jakiegoś wybuchu, podpalenia, użycia drona, pytanie jest, czy nie stanie się to na trochę większą skalę i na przykład nie dojdzie do jakiegoś szerszego wykorzystania właśnie tych dronów – czy to ukraińskich, czy to też dronów rosyjskich rozmieszczonych na terytorium Białorusi – do tego, żeby na przykład zaatakować infrastrukturę wojskową albo krytyczną na terytorium jednego z krajów bałtyckich. I taki atak będzie miał charakter jednorazowy i nie pociągnie za sobą dalszych działań ze strony Federacji Rosyjskiej, a jednocześnie będzie trudno krajom NATOskim odpowiedzieć na taki atak hybrydowy w sposób jednoznaczny. Rosja nie może sobie w tym momencie pozwolić na otwarcie drugiego pełnoskalowego frontu wobec jednego z członków NATO.”

W odniesieniu do pojawiających się nad Polską pocisków i dronów płk Krawczyk ostrzegł, że są to przemyślane działania operacyjne Moskwy:

„Oczywiście, że to może być celowa prowokacja, testowanie systemów przeciwlotniczych. To może być również osłabianie wiary społeczeństwa w konsystencję i wolę odpowiedzi ze strony czynników politycznych, które kierują poszczególnymi państwami NATO, w tym również Polską.”

Krytycznej analizie poddano również strategię zakupową i modernizacyjną Polskich Sił Zbrojnych. Choć płk Krawczyk zastrzegł, że budżet na obronność jest wysoki, to problem leży w alokacji środków i ustaleniu właściwych priorytetów.

„Polska potrzebuje zbrojeń, potrzebuje mądrego zarządzania swoim bezpieczeństwem i tutaj szczególnie istotne jest zwiększenie zdolności dotyczącego rozpoznania i budowy świadomości sytuacji, jaka wokół nas się dzieje. A to wymaga na przykład większego nakładu na służby specjalne. Bo jeśli chodzi o wojsko i te różnego rodzaju systemy uzbrojenia, to tutaj pieniądze są wydawane bardzo duże. Pytanie jest oczywiście, czy one są odpowiednio alokowane, bo wydajemy spore pieniądze na systemy lądowe – czyli na przykład na armatohałbice czy czołgi. Pytanie jest, czy adekwatne pieniądze są wydawane na systemy przeciwlotnicze, natomiast praktycznie grosze są wydawane na coś, co jest kluczowe, a mianowicie na wywiad.”

Były szef Agencji Wywiadu zauważył także sprzeczność między deklarowaną doktryną obrony granic a faktycznymi zakupami uzbrojenia:

„Ażeby bronić się na linii Bugu, to trzeba mieć po pierwsze odpowiednie informacje wywiadowcze, wyprzedzające na temat tego, że nasi wrogowie się przygotowują do konkretnego ataku. A po drugie – raczej rozbudowywać systemy, które będą systemami dalekiego rażenia, to znaczy rakiety, drony. A my w tym momencie przede wszystkim koncentrujemy się na takich systemach lądowych, jak czołgi czy armatohałbice.”

W kontekście rozpoczynającego się roku szkolnego płk Krawczyk opowiedział się za radykalnym przeformatowaniem zajęć z zakresu obronności i przysposobienia obronnego. Wskazał, że współczesna szkoła powinna uczyć praktycznych umiejętności dostosowanych do dzisiejszych realiów technologicznych i zagrożeń.

„Zdecydowanie powinno być więcej zajęć poświęconych tej świadomości młodego pokolenia związanej z bezpieczeństwem. Czyli powinny być na przykład zajęcia poświęcone pierwszej pomocy, dotyczące sytuacji kryzysowych. Nie musimy tylko i wyłącznie uczyć dzieci ganiać z karabinem. Umiejętność tego, żeby zadbać o osobę, która jest odwodniona, która ma porażenie słoneczne, to jest coś, czego dzieci powinny się uczyć.”

Za doskonały wzór do naśladowania uznał rozwiązania wprowadzane przez naszych sąsiadów:

„Na Litwie tego typu projekty są prowadzone już od dwóch lat i dzieci na symulatorach, ale również na prawdziwych dronach FPV, uczą się tego, w jaki sposób tego typu narzędziem posługiwać się. Przypomnę, że drony to jest dual-use – z jednej strony mogą być używane podczas działań wojskowych albo rozpoznawczych, ale też drony mogą być używane na co dzień do różnych innych działań: dostarczanie paczki, transport krwi i tak dalej. Więc to jest naturalne i dosyć oczywiste. Pytanie jest, dlaczego do dzisiejszego dnia państwo polskie czegoś takiego nie ma?”

Jako specjalista od tematyki bliskowschodniej, były szef wywiadu skomentował przebieg konfliktu w rejonie Zatoki Perskiej oraz medialne doniesienia o rzekomej porażce USA w starciu z Iranem.

„Mówienie o tym, że Amerykanie przegrali, jest nieuzasadnione. Co się stało w ciągu tego pół roku w Iranie? Funkcjonalnie doszło już do zmiany reżimu. Do początku 2026 roku w Iranie rządzili cywilni mułowie, czyli cywilni duchowni – ten reżim był kierowany przez cywili. Ale po tym okresie władzę przejęli ludzie związani z Gwardią Rewolucyjną i od tego momentu ta dynamika zaczęła się zmieniać.”

Wskazał również na głębokie pęknięcia wewnętrzne i zapaść gospodarczą, z jaką zmaga się Teheran:

„Iran stawia opór Stanom Zjednoczonym, natomiast wewnątrz Iranu mamy obecnie ogromny spór polityczny – i to już nie tylko między frakcjami cywilnymi a wojskowymi, ale również wewnątrz osób wywodzących się z Gwardii Rewolucyjnej. W Iranie mamy obecnie hiperinflację, niedobory praktycznie wszystkiego, co można sobie wyobrazić: od paliw, poprzez elektryczność, na żywności skończywszy. Więc Irańczycy są w dużo większym problemie w związku z sytuacją ekonomiczną, społeczną i polityczną wewnątrz kraju.”

Płk Piotr Krawczyk zaznaczył, że świat wkracza w erę, w której tradycyjne starcia militarne będą powoli zastępowane przez działania niekonwencjonalne i dywersyjne.

„Pytanie jest, czy państwa nadal będą chciały takie klasyczne wojny prowadzić, czy nie będą się decydowały na to, żeby prowadzić jednak konflikty pod progiem wojny – czyli z użyciem służb specjalnych. Pytanie jest, czy państwo polskie przygotowuje się na takie konflikty i zagrożenia, które w przyszłości będą najbardziej rozpowszechnione? Wydaje się, że takie klasyczne wojny to jest coś, co może nie tyle odchodzi do przeszłości, ale będzie mniej rozpowszechnione w porównaniu z konfliktami o charakterze asymetrycznym, podprogowym, hybrydowym. Właśnie te wszystkie sabotaże, dywersje, dezinformacja, inspiracja i oczywiście wojna w cyberprzestrzeni – a Polska jest tutaj najczęściej atakowanym krajem w Unii Europejskiej i NATO.”

Marek Meissner: będą kolejne ataki i sabotaże