To właśnie ta podwójna perspektywa - historyczna oraz współczesna - najlepiej opisuje moment, w którym obecnie znajduje się spółka. Z jednej strony CENZIN odwołuje się do tradycji sięgającej 1926 roku i SEPEWE, które przed II wojną światową promowało oraz eksportowało wyroby polskiego przemysłu obronnego do ponad 40 państw świata, z drugiej zaś próbuje na nowo zdefiniować swoje miejsce w strukturze PGZ S.A. i odbudować znaczenie działalności eksportowej.
Od SEPEWE do spółki prawa handlowego
Historycznie CENZIN pozostaje spadkobiercą bardzo długiej, chlubnej tradycji. Za bezpośredniego, historycznego poprzednika uznawane jest SEPEWE (Eksport Przemysłu Obronnego SEPEWE), ustanowione w 1926 roku jako państwowa spółka odpowiedzialna za promocję i eksport wyrobów polskiego przemysłu obronnego, która przed wojną oferowała i dostarczała polski sprzęt wojskowy do ponad 40 krajów świata.
Po II wojnie światowej działalność prowadzona w zakresie obrotu specjalnego wpisana została w realia gospodarki centralnie sterowanej. W latach 1950-1989 obrót uzbrojeniem i sprzętem specjalnym realizował Centralny Zarząd Inżynierii (CZInż), funkcjonujący kolejno w strukturach Ministerstwa Handlu Zagranicznego oraz Ministerstwa Współpracy Gospodarczej z Zagranicą, resortów odpowiedzialnych za handel zagraniczny, przy czym nie była to działalność komercyjna, lecz wykonawcza, podporządkowana decyzjom ówczesnego państwa polskiego.
Przełom organizacyjny nastąpił w 1990 roku, gdy na mocy ustawy o działalności gospodarczej z 1989 r., 15 maja 1990 roku zarejestrowano PHZ CENZIN Sp. z o.o. jako spółkę prawa handlowego prowadzącą obrót specjalny na zasadach komercyjnych. To właśnie wtedy rozpoczął się nowy etap: w miejsce realizacji odgórnie przydzielonych zadań, firma musiała nauczyć się funkcjonować w warunkach konkurencji, szukania klientów i budowania wiarygodności na rynkach zagranicznych. Jak działalność spółki wygląda obecnie?
Karolina Modzelewska: Jakie miejsce CENZIN zajmuje dziś w strukturze i strategii PGZ, zwłaszcza w obszarze eksportu i handlu zagranicznego?
Paweł Terlecki: Dziś CENZIN nie funkcjonuje w ramach głównych domen produktowych. W ramach nowej struktury domenowej GK PGZ, obowiązującej od 1 lipca bieżącego roku, powstały domeny produktowe, CENZIN natomiast został umiejscowiony równolegle do nich, celem pozostawania do dyspozycji wszystkich spółek Grupy, z bezpośrednią podległością pod Departament Współpracy Międzynarodowej.
Co w takim razie jest teraz głównym zadaniem spółki?
Nasze zadania oraz podejmowane na ich bazie działania mają charakter komplementarny wobec całej Grupy Kapitałowej. Chodzi tutaj zarówno o dostarczanie polskim Siłom Zbrojnym oraz pozostałym formacjom mundurowym wyrobów, które nie są produkowane w Grupie, jak i o podejmowanie działań eksportowych na rzecz spółek, gdy okaże się to konieczne.
„Gdy okaże się to konieczne”?
Tak, wówczas, gdy dana spółka nie dysponuje znajomością danego rynku, nie posiada na nim adekwatnych kontaktów, brak jej doświadczenia w funkcjonowaniu w jego realiach.
Jakie są dziś główne kierunki działalności CENZIN-u? To przede wszystkim rynek krajowy, rynki zagraniczne czy konkretne państwa?
Jeśli chodzi o rynek krajowy, są to głównie dostawy sprzętu uzbrojenia, środków bojowych oraz osprzętu taktycznego dla wszystkich formacji mundurowych, w tym również dla Sił Zbrojnych RP oraz dostawy technicznych środków materiałowych w odpowiedzi na zapotrzebowania zgłaszane przez MON. Drugą odnogą działalności krajowej są wyroby cywilne niekoncesjonowane. Mówimy tu o sektorze kolejowym: głównie kołach monoblokowych oraz wózkach kołowych, a także o skanerach RTG na potrzeby Izb Administracji Skarbowej.
Czy CENZIN wraca do roli centralnego kanału eksportowego dla Grupy PGZ?
CENZIN stanowi dziś wyspecjalizowaną spółkę handlową Grupy Kapitałowej PGZ, odpowiedzialną za realizację projektów eksportowych i importowych oraz rozwijanie współpracy z partnerami krajowymi i zagranicznymi. Funkcjonujemy w ramach obecnego modelu organizacyjnego Grupy, ściśle współpracując ze spółkami i domenami. Naszym największym atutem pozostają doświadczenie, kompetencje w zakresie handlu specjalnego oraz relacje budowane na rynkach międzynarodowych od blisko stu lat.
W tym roku firma obchodzi swoje 100-lecie. To imponujący jubileusz. Patrząc z tej perspektywy, jakie były najważniejsze momenty przełomowe dla rozwoju polskiego przemysłu obronnego?
Na pewno takim punktem granicznym były lata 1989 - 1990, czyli okres przełomu ustrojowego. Do tego momentu, przez cały okres PRL, przemysł zbrojeniowy realizował postawione mu odgórnie zadania. Zakłady wykonywały założone plany. Działania eksportowe były ustalane na poziomie rządowym. Nie było tu miejsca na własną inicjatywę.
Po roku 1990, kiedy handel zagraniczny uległ demonopolizacji, CENZIN jako spółka prawa handlowego mógł rozpocząć działalność na zasadach komercyjnych. Przemysł potrzebował jednak czasu, aby mentalnie przestawić się na nowe zasady funkcjonowania. Dołączyłem do spółki w roku 1993 roku i dobrze pamiętam te czasy. Wiele zakładów wciąż funkcjonowało według zasad sprzed 1989 roku.
W tamtym czasie taka spółka jak CENZIN była zakładom produkcyjnym bardzo potrzebna. Aby w sposób efektywny wyjść z ofertą na zewnątrz, potrzebni byli ludzie znający języki obce, potrafiący przygotować odpowiednie materiały promocyjne, dotrzeć do kontrahentów. W tamtym okresie zakłady produkcyjne nie zawsze posiadały w pełni wyspecjalizowane kadry.
Czy po tylu latach widać dużą zmianę mentalności i podejścia do eksportu?
Zdecydowanie tak. W tym zakresie zaszły fundamentalne i diametralne zmiany. Tego dawnego echa już nie ma. Dziś sytuacja wygląda kompletnie inaczej.
A jakie są najważniejsze wnioski z budowania biznesu po 1990 roku? Co pomaga zaistnieć na rynkach zagranicznych?
Z punktu widzenia kontrahenta zagranicznego kluczowe są: doświadczenie, wiarygodność oraz przewidywalność partnera. Liczy się historia, którą można zweryfikować, ale również umiejętność właściwego dotarcia do klienta.
Najważniejszy cel spółki dzisiaj? Da się go nazwać konkretnie?
Aktualnie długofalowym celem dla CENZIN jest przywrócenie parytetu między eksportem a importem, a następnie dojście do sytuacji, w której proporcje te będą wynosiły 80 do 20 - czyli 80 procent eksportu i 20 procent obrotu krajowego, oczywiście bez deprecjacji jego wolumenu. W mojej subiektywnej ocenie wydaje się to być naturalnym kierunkiem, biorąc pod uwagę fakt, że spółka historycznie utworzona została jako przedsiębiorstwo handlu zagranicznego. Jej głównym zadaniem nie był obrót krajowy, lecz eksport wyrobów polskiego przemysłu obronnego.
Przez cały okres działalności CENZIN, zasadniczo do roku 2017, stosunek ten tak właśnie wyglądał – około 80 - 70 procent eksportu do 20 - 30 procent obrotu krajowego. Po 2017 roku przyjęto jednak inną koncepcję rozwoju i zdecydowanie mocniejsze wejście na rynek krajowy, między innymi poprzez budowę sieci sklepów detalicznych z bronią i amunicją oraz siecią strzelnic. W mojej ocenie nie był to właściwy kierunek, szczególnie że równolegle nie utrzymano działalności na tradycyjnych rynkach eksportowych CENZIN, co w konsekwencji doprowadziło do utraty posiadanych kanałów dostępu oraz kontaktów. Efekt tych działań był taki, że na koniec roku 2024 poziom eksportu rocznego wynosił 2 procent. Dodać jednocześnie wypada, że sieć sklepów oraz strzelnic nigdy nie powstała.
To ogromna zmiana. Jesteśmy w stanie wrócić do wcześniejszych proporcji?
To już się dzieje, wracamy. W roku 2025 osiągnęliśmy ponad 20 procent eksportu. W tym roku planujemy poziom w granicach 37-40 procent, a w kolejnych latach dojście do parytetu 50 do 50.
To efekt programu SAFE?
Niestety nie, CENZIN nie jest bezpośrednim beneficjentem programu SAFE, ponieważ jego beneficjentami są wyłącznie spółki produkcyjne. Można jednak mieć nadzieję na „uzysk pośredni” w przypadku, gdy większe środki trafią do formacji podległych MSWiA oraz do ogólnie pojętych służb ochrony bezpieczeństwa Państwa.
Dojście do niemal 50 procent eksportu to i tak bardzo dużo. Co za tym stoi?
Udało się podpisać kilka znaczących kontraktów eksportowych. Udało się też ponownie aktywizować nasze główne rynki eksportowe, które wcześniej zostały zaniedbane, a także wejść na kilka nowych. Co ważne, na część nowych rynków weszliśmy również z wyrobami cywilnymi.
Co jest dziś największym wyzwaniem w odbudowie eksportu?
Dostępność towarów i umiejętność ich właściwej prezentacji oraz późniejszej dyslokacji u kontrahenta. Niestety właśnie ta dostępność bywa dziś dużą bolączką.
Czy na rynkach zagranicznych jest zainteresowanie tym, co oferuje polski przemysł obronny?
Zdecydowanie tak i jest to tendencja mocno wzrostowa. Dobrym przykładem jest tutaj Bojowy Wóz Piechoty BORSUK.
Spróbujmy domknąć to klamrą: CENZIN wczoraj i dziś - jakie są najważniejsze wnioski i lekcje z tej 100-letniej drogi?
Rola CENZIN przez lata przeszła wyraźną transformację. CENZIN stał się spółką samowystarczalną, aktywnie poszukującą nowych możliwości w aktualnych realiach rynkowych. Z roli klasycznego kanału dystrybucji z początku lat 90-tych przeszliśmy do roli firmy o wiele nowocześniejszej, z dużo większymi możliwościami, ale też z większymi wymaganiami stawianymi wobec nas.