Donald Tusk i Karol Nawrocki apelują z Westerplatte

Adolf Hitler wydał rozkaz zaatakowania Polski o 4:45, 1 września. O 4:40 rozpoczęło się bombardowanie Wielunia. O 4:48 pancernik szkolny Kriegsmarine „Schleswig-Holstein” otworzył ogień do Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte. 1 września 2026 r. politycy uczcili rocznicę wybuchu wojny. Donald Tusk: „Z Westerplatte głośno krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni, musimy pomóc przetrwać Ukrainie; nie możemy powtórzyć błędów Monachium”. Karol Nawrocki: „Apeluję stąd, z Westerplatte, do kanclerza Niemiec, do narodu niemieckiego: załatwmy sprawę reparacji i zadośćuczynienia z myślą o sprawiedliwości historycznej, ale i z myślą o przyszłości…”.

Donald Tusk i Karol Nawrocki na Westerplatte. O obchodach rocznicy II wojny światowej czytaj na SE Portal Obronny.
Autor: Adam War¿awa/ PAP

Prezydent RP Karol Nawrocki w wystąpieniu powiedział:

– Pamięć o 1 września wymaga od nas prawdy i odpowiedzialności. A prawda ma swoje symbole, fakty i znaki. Z całą pewnością najważniejszym dla Polaków, jednym z najważniejszych dla całej II wojny światowej symboli jest Westerplatte.

Podkreślił, Westerplatte, na którym heroiczni, bohaterscy żołnierze polscy – ta garstka niewiele ponad dwustu żołnierzy polskich – nie tylko walczyli z przeważającą siłą niemieckiego wroga.

– Tu, na Westerplatte, wykuwał się archetyp polskich postaw w czasie całej II wojny światowej na wszystkich szerokościach geograficznych, gdzie polski żołnierz walczył o wolność innych narodów, ale gdzie umierał zawsze tylko dla Polski…

Karol Nawrocki przypomniał o 6 milionach zamordowanych polskich obywateli, 17 proc. obywateli II Rzeczypospolitej, wśród nich blisko 90 proc. cywilów. Zaznaczył, że prawda i odpowiedzialność wymaga z jednej strony ich powtarzania, ale z drugiej strony wymaga od dziś rządzących także świadomości, że istnieje prawda o II wojnie światowej, która jest tak słabo słyszalna u naszych zachodnich sąsiadów, naszych sojuszników w Berlinie, w Niemczech.

– Prawda, której nie zna albo nie chce poznać Europa. Prawda, która nie dociera za Atlantyk – akcentował prezydent.

W jego okolicznościowej przemowie mocno zaakcentował, zwracając się do kanclerza Niemiec, konieczność starań się o uzyskanie reparacji i zadośćuczynienia po II wojnie światowej. Prezydent zaapelował m.in. do rządu i innych polityków o wspólne działanie w tej sprawie.

Premier Donald Tusk w swojej przemowie podkreślił:

– Ta lekcja II wojny światowej dzisiaj musi wpłynąć na decyzje i postawę wszystkich przywódców wolnego świata. My z tej ponurej lekcji II wojny światowej musimy wyciągnąć wniosek o solidarności, o jedności zarówno narodu polskiego, jak i całego wolnego świata – Europy i Ameryki, Sojuszu Północnoatlantyckiego. To nie może być sojusz na papierze. Nie możemy też pozwolić nikomu, ani tu w naszym domu w Polsce, ani w Europie, ani w Stanach Zjednoczonych, na dopuszczenie do recydywy brunatnej fali agresji i pogardy. Bohaterstwo naszych żołnierzy tu, na Westerplatte, na Helu, Armii Krajowej, tych, którzy szturmowali Monte Cassino, poszłoby na marne.

Premier przypomniał „bardzo groźną, ale oczywistą prawdę, że agresor, który rozpoczął kolejną okrutną wojnę, to Rosja”.

– Odpowiedzialnością całego Zachodu jest powiedzieć: los Ukrainy to jest także nasz los w najbliższej przyszłości. Tu, na Westerplatte musimy to głośno powiedzieć: najbliższe miesiące, ta jesień i zima, które są przed nami, mogą być kluczowe dla niepodległości Ukrainy, ale także bezpieczeństwa Polski, całego wolnego świata.

Mając w pamięci 80 milionów ofiar II wojny światowej, 6 milionów ofiar obywateli Polski, mając w pamięci wymordowanie prawie wszystkich Żydów w Europie przez ogarniętych obłędem nazistów (...), dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni, musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów, nie może się powtórzyć Monachium, ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu – mocno podkreślił premier.

Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, również zwracając się do uczestników rocznicowych obchodów na Westerplatte, podkreślił, że „bohaterstwo żołnierzy Westerplatte, ich odwaga są zawsze wskazówką, są zawsze wyznacznikiem”.

– O 4.45, bez ostrzeżenia, bez wypowiedzenia wojny, pancernik niemiecki, który przybył z wizytą kurtuazyjną, otworzył ogień kilkaset metrów stąd. Dwustu żołnierzy, jedna armata polowa, cztery moździerze. Ta składnica miała rozkaz bronić się 12 godzin. Broniła się 7 dni, dokładnie tyle, ile starczyło amunicji.

87 lat po tym, jako minister obrony narodowej, wiem jedno. Nie chcę wychowywać kolejnych poległych bohaterów. Chcę, żeby polscy żołnierze zawsze wracali do domu. Bohaterstwo to jest to, co zostaje, jak wszystkiego innego zabraknie. Naszą rolą jest, żeby nie zabrakło (…). Obrońcom Westerplatte, żołnierzom Września. Cześć i chwała. Niech żyje Polska!

Kilka zdań komentarza

Bardzo dobrze stało się, że w tym symbolicznym miejscu, nie tylko dla historii Polski, ale i całego świata, obok siebie stali premier, prezydent i minister obrony narodowej. I na tym ta jedność skończyła się. Przemówienia prezydenta i premiera były bardzo polityczne w treści i przekazie.

Mowa Władysława Kosiniaka-Kamysza, na tle przemówień Donalda Tuska i Karola Nawrockiego, brzmiała wyważenie, bez ostrych sformułowań natury politycznej.

Wystąpienie Karola Nawrockiegio należy ocenić jako tyleż dynamiczne (taki ma styl głowa państwa), co zdecydowanie ostre. Przede wszystkim w kwestii dotyczącej reparacji od RFN. To był ładunek podwójnego przeznaczenia. Eksplodował tytułem przypomnienia, że za rządów Zjednoczonej Prawicy Polska o takie reparacje (nieskutecznie) ubiegała się. Zabrzmiał także na potrzeby kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu w roku 2027. Nie ulega wątpliwości, że ten wątek historyczno-finansowy będzie funkcjonował w kampanii (która już de facto trwa).

Donald Tusk jeszcze będzie miał czas, by wypowiedzieć się w kwestii reparacji. Musi to uczynić, skoro został wywołany „do tablicy” przez prezydenta i to jeszcze w takim miejscu i w takich, a nie innych, okolicznościach. Akcentując w przemówieniu wątek wojny na Ukrainie i konieczności jej wspierania, premier wskazał, że obecnie ta kwestia znajduje się w katalogu spraw najważniejszych z punktu widzenia bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej. Był to także przekaz do wszystkich tych, którzy prezentują zastrzeżenia co do polityki rządu dotyczącej wspierania wysiłku obronnego Ukrainy...