• Polska utrzymuje nakłady na obronność na poziomie ok. 200 mld zł rocznie, a rosnący zadłużenie państwa nie ograniczy tych inwestycji.
• Polska kupiła amerykański sprzęt za ponad 63 mld USD, tworząc miejsca pracy w ponad 15 stanach.
• Według raportu CRS Stany Zjednoczone posiadają 68 baz stałych na świecie (persistent bases) – ewentualny obiekt w Polsce byłby 69. taką bazą.
– Nie będę spekulował o kosztach, ale jeżeli decyzje zapadną na poziomie politycznym, to środki na tego typu inwestycje się znajdą.
Andrzej Domański podkreślił, że rząd traktuje bezpieczeństwo jako absolutny priorytet i dał do zrozumienia, że nawet w obliczu rosnącego zadłużenia, rząd nie będzie na ten cel ograniczał wydatków. Przypomniał, że Polska przeznacza obecnie na obronność 200 mld zł rocznie, czyli blisko 5 proc. PKB i poinformował, że w przyszłorocznym budżecie zabezpieczono na obronę środki w wysokości zbliżonej do tegorocznej. Wykluczył też nowelizację obecnego budżetu.
Szef resortu finansów zaznaczył, że bezpieczeństwo pozostaje głównym tematem relacji ze Stanami Zjednoczonymi, które nazwał sprawdzonym kluczowym sojusznikiem i partnerem gospodarczym. Przypomniał, że Polska kupiła w USA sprzęt wojskowy o wartości ponad 63 mld dolarów, dając w ten sposób pracę w ponad 15 stanach.
Odnosząc się do obecności rosyjskiego ministra na spotkaniu G20, minister Domański powiedział, że stanowisko Polski jest jasne i solidarne z resztą UE.
– Nie ma mowy o żadnej normalizacji relacji z Rosją”. Zrelacjonował, że Polska i inne kraje UE wyraźnie zapowiedziały w poniedziałek (1 września), iż nie staną do wspólnego zdjęcia z przedstawicielami Rosji.
Zastrzegł jednocześnie, że prezydencja amerykańska ma prawo zapraszać uczestników obrad, a Rosja pozostaje członkiem G20. Pytany o spotkanie strony amerykańskiej z rosyjskim ministrem, Domański zaznaczył, że dysponuje wyłącznie doniesieniami medialnymi, które wskazują, że Stany Zjednoczone zaprezentowały wobec Rosji dosyć twarde stanowisko.
– Wczoraj pokazaliśmy tutaj w Asheville wspólny front i wspólne stanowisko odnośnie do Rosji. Dla mnie to jest bardzo istotne, że udało się tę jedność zachować.
Według m.in. Fox News minister finansów USA Scott Bessent w odpowiedzi na wysuwane przez rosyjskiego ministra Antona Siłuanowa propozycje współpracy gospodarczej przerwał mu i powiedział, że nic z tego się nie wydarzy, dopóki Rosja nie zakończy wojny przeciwko Ukrainie.
Kilka zdań komentarza
Według raportu Congressional Research Service (CRS), czyli Służby Badań Kongresu Stanów Zjednoczonych, USA zarządzają lub korzystają z co najmniej 128 zagranicznych baz i lokalizacji wojskowych w co najmniej 51 państwach. W tej liczbie CRS wyróżnia 68 „persistent bases”, czyli baz wykorzystywanych poza terytorium Stanów Zjednoczonych nieprzerwanie przez co najmniej 15 lat i pozostających przynajmniej częściowo pod kontrolą operacyjną USA. Ponadto CRS wskazuje 60 innych zagranicznych lokalizacji wojskowych, do których Stany Zjednoczone mają dostęp lub w których utrzymują obecność.
W niektórych otwartych opracowaniach, cytowanych także przez media, podaje się, że Stany Zjednoczone utrzymują za granicą ok. 750 baz lub lokalizacji wojskowych o różnym statusie. Są one rozmieszczone w ok. 80 państwach i terytoriach zależnych. Jest to szeroki, niezależny szacunek, który nie stanowi oficjalnej statystyki Pentagonu. W tym szerokim ujęciu określenie „baza” obejmuje również małe posterunki, stacje radarowe, magazyny, wydzielone parcele oraz obiekty znajdujące się na terytoriach zależnych.
Zatem najważniejszy status mają stałe bazy, 68 baz stałych („persistent bases”). Liczby 68, 60 i 128 pochodzą z raportu CRS z 2024 r.
Nie wnikając w metodologię wyliczeń, można stwierdzić, że gdyby w Polsce powstała stała baza wojskowa USA, to byłaby to 69. „persistent base”.
Minister Domański mówił PAP, że „środki na konstrukcję stałej bazy wojsk USA w Polsce znajdą się w budżecie”. Dotychczas praktyka jest taka, że finansowanie stałej amerykańskiej obecności wojskowej dzielone jest między Departament Obrony USA i państwo goszczące. Szczegóły ustalane są w dwustronnej umowie.
Przykładowo: koszty utrzymania stałych baz w RFN pokrywa w ok. 20 proc. rząd federalny państwa goszczącego (Host Nation). Japonia i Korea Południowa partycypują w kosztach nawet i w 50 proc. Jaki będzie polski wkład? Określa to podpisana 15 sierpnia 2020 r. polsko-amerykańska ramowa umowa o wzmocnionej współpracy obronnej (EDCA – Enhanced Defense Cooperation Agreement). USA w całości pokrywają m.in.:
• koszty żołdu i świadczeń dla swoich żołnierzy oraz pracowników cywilnych,
• zakupu, eksploatacji i serwisu własnego uzbrojenia, pojazdów bojowych, samolotów i systemów łączności. Należy zaznaczyć, że wszelka infrastruktura wybudowana i sfinansowana przez Polskę pozostaje własnością Skarbu Państwa.