Na placu Muzeum Wojska, Wojskowości i Ziemi Orzyskiej stanął czołg T-72, który od teraz będzie witał zwiedzających. Placówka poinformowała o tym wydarzeniu w mediach społecznościowych, podkreślając, że nowy nabytek robi ogromne wrażenie i jest powodem do dumy.
Jak czytamy w oficjalnym komunikacie:
„To wyjątkowy dzień dla naszego Muzeum! (...) T-72 nie jest dla nas tylko kolejnym eksponatem – to część historii wojska i Orzysza, którą chcemy zachować i przekazywać następnym pokoleniom”.
Jak podkreślono we wpisie na Facebooku, pojawienie się czołgu w kolekcji muzeum to efekt doskonałej współpracy z wojskiem oraz ogromnej życzliwości Komendanta Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych Orzysz w Bemowie Piskim ppłk. Artura Żubera, a także zaangażowania żołnierzy i pracowników Ośrodka. 16.08.2026 r. żołnierze OSPWL Orzysz wzięli udział w obchodach garnizonowego Święta Wojska Polskiego. Podczas uroczystości Komendant ppłk Artur Żuber przekazał na ręce Beaty Szymankiewicz dyrektor Muzeum Wojska, Wojskowości i Ziemi Orzyskiej symboliczną klamkę do czołgu T-72A.
Na T-72 umieszczona została również wyjątkowa pamiątkowa tabliczka ze słowami: „Niech ten eksponat będzie trwałym świadectwem wspólnej troski o pamięć historyczną, umacniania tradycji i kształtowania patriotycznych wartości.”
Początki w Ludowym Wojsku Polskim: Skok generacyjny
Historia czołgów T-72 w Polsce rozpoczęła się pod koniec lat 70. XX wieku, kiedy to Ludowe Wojsko Polskie poszukiwało następcy dla starzejących się maszyn T-54/T-55. Pierwsze egzemplarze, w liczbie około 20-40 sztuk, trafiły do Polski bezpośrednio ze Związku Radzieckiego w 1978 roku. Były to wozy w eksportowej wersji T-72 (Obiekt 172M-E2), które miały na celu zapoznanie polskich załóg i personelu technicznego z nową, zaawansowaną jak na tamte czasy konstrukcją. Prawdziwy przełom nastąpił jednak wraz z zakupem licencji na produkcję czołgu. Od 1981 roku w Zakładach Mechanicznych „Bumar-Łabędy” w Gliwicach ruszyła produkcja wersji T-72M. Pierwsze 10 maszyn zmontowano z części dostarczonych z ZSRR i uroczyście przekazano armii w lipcu 1982 roku. Był to znaczący skok technologiczny dla polskiego przemysłu i armii. W kolejnych latach, od 1984 roku, rozpoczęto wytwarzanie zmodernizowanej wersji T-72M1, charakteryzującej się między innymi wzmocnionym, warstwowym pancerzem wieży. Do końca 1990 roku w Gliwicach wyprodukowano łącznie około 1610 czołgów T-72, z czego niemal połowa trafiła na eksport, między innymi do NRD, Węgier, Iraku i Iranu. Z całej produkcji, na potrzeby Wojska Polskiego trafiło około 710-750 maszyn.
Upadek Układu Warszawskiego i zmiana sytuacji geopolitycznej na przełomie lat 80. i 90. postawiły przed polską armią nowe wyzwania. Posiadane czołgi T-72M1, choć liczne, zaczęły technologicznie odstawać od zachodnich konstrukcji. Brak nowoczesnego systemu kierowania ogniem, słabe opancerzenie i niska mobilność były głównymi wadami radzieckiego pierwowzoru. W odpowiedzi na te problemy polscy inżynierowie podjęli prace nad głęboką modernizacją T-72. Efektem tych prac był czołg PT-91 Twardy, który wszedł do służby w 1995 roku. Była to tak kompleksowa modyfikacja, że zdecydowano się na nadanie jej nowej nazwy. Główne zmiany w stosunku do T-72M1 obejmowały opracowany w Polsce system kierowania ogniem DRAWA, który znacząco poprawił celność i skrócił czas reakcji załogi, a także pancerz reaktywny ERAWA – kostki opracowane przez Wojskowy Instytut Techniki Uzbrojenia, które radykalnie zwiększyły odporność czołgu na trafienia pociskami kumulacyjnymi. Zastosowano mocniejszy, 850-konny silnik S-12U (zmodernizowany W-46), poprawiający mobilność i dynamikę pojazdu, oraz system samoosłony Obra, który wykrywał opromieniowanie czołgu wiązką lasera i pozwalał na automatyczne lub ręczne odpalenie granatów dymnych w celu ukrycia pojazdu. Wojsko Polskie odebrało łącznie 233 czołgi PT-91, z czego część została wyprodukowana od podstaw, a reszta powstała w wyniku przebudowy istniejących T-72M1. Wojsko Polskie otrzymało łącznie 233 czołgi PT-91. Około 135 z nich powstało w wyniku przebudowy istniejących T-72, a reszta (ok. 98) została wyprodukowana od podstaw. W szczytowym okresie, wliczając wszystkie wersje, Polska dysponowała więc flotą ponad 800 czołgów z rodziny T-72 (T-72M/M1 oraz PT-91). Z biegiem lat ich liczba ulegała stopniowej redukcji. Według danych MON, 1 października 2005 roku w użyciu było 597 takich wozów.
Mimo wprowadzenia PT-91, w jednostkach i magazynach wciąż pozostawały setki niezmodernizowanych czołgów T-72M1. Przez wiele lat dyskutowano nad ich przyszłością. Ostatecznie, w 2019 roku podpisano umowę na remonty połączone z ograniczoną modyfikacją części tych maszyn do standardu T-72M1R. Celem programu nie była głęboka modernizacja na miarę PT-91, lecz relatywnie niskokosztowe podniesienie kluczowych zdolności bojowych, traktowane jako rozwiązanie pomostowe do czasu wprowadzenia czołgów nowej generacji. Kluczowe zmiany w T-72M1R objęły nowoczesne przyrządy obserwacyjno-celownicze. Zastąpiono stare, aktywne systemy noktowizyjne. Działonowy otrzymał kamerę termowizyjną III generacji KLW-1 Asteria, a dowódca i kierowca pasywne przyrządy noktowizyjne. Poza tym zainstalowano nowoczesne radiostacje oraz wewnętrzny system komunikacji, co umożliwiło współpracę z nowymi systemami dowodzenia.
Pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę w 2022 roku radykalnie przyspieszyła proces wycofywania czołgów z rodziny T-72 z Wojska Polskiego. Polska stała się jednym z liderów wsparcia dla Kijowa, przekazując znaczną liczbę swoich maszyn. Według oficjalnych informacji, Ukrainie przekazano ponad 310 czołgów T-72M, T-72M1, T-72M1R oraz PT-91 Twardy.