Instytut Badań Pollster w dniach 19-21 czerwca 2026 r. przeprowadził sondaż na reprezentatywnej próbie 1045 dorosłych Polaków w którym zapytał badanych: „Czy popierasz utworzenie stałej bazy wojsk USA w Polsce, nawet jeśli Polska miałaby współfinansować jej budowę w kwocie kilku - kilkunastu miliardów złotych?”, odpowiedzi rozłożyły się następująco:
- Zdecydowanie tak – 32%
- Raczej tak – 39%
- Raczej nie – 18%
- Zdecydowanie nie – 11%
Łącznie 71% ankietowanych wyraża aprobatę dla tej strategicznej inwestycji w bezpieczeństwo. To wyraźny sygnał, że Polacy postrzegają stałą obecność wojsk sojuszniczych jako kluczowy element odstraszania i obrony kraju. Warto zauważyć, że podobne tendencje, choć nie w tak zdecydowanej formie, ukazywały już wcześniejsze badania. Sondaż Democracy Perception Index z maja 2026 roku pokazywał, że Polska jest europejskim wyjątkiem, z poparciem dla obecności baz USA na poziomie 51%. Najnowsze wyniki wskazują na dalsze umocnienie tej postawy.
Bezpieczeństwo ponad kosztami: Polacy gotowi na miliardowe inwestycje
Kluczowym elementem zadanego pytania był aspekt finansowy. Kwota kilku do kilkunastu miliardów złotych (szacunki wstepne mówia od 10-12 miliardów złotych) jest zgodna z szacunkami przedstawianymi przez przedstawicieli rządu oraz ekspertów. Mimo tak znacznych kosztów, które Polska miałaby ponieść, większość społeczeństwa uważa je za uzasadniony wydatek.
Ta gotowość do współfinansowania bazy pokazuje, że Polacy cenią sobie gwarancje bezpieczeństwa, które niesie za sobą stała, a nie tylko rotacyjna, obecność amerykańskich sił zbrojnych. W kontekście zagrożenia ze strony Rosji, inwestycja w trwałą infrastrukturę wojskową jest postrzegana jako polisa ubezpieczeniowa, której wartość przewyższa koszty budowy. Obecność na miejscu ciężko uzbrojonych brygad pancernych oraz struktur dowodzenia V Korpusu znacząco skraca czas reakcji w razie kryzysu i podnosi wiarygodność sojuszniczych gwarancji wynikających z Art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego.
Niedawne decyzje rządu, który przyjął uchwałę upoważniającą MON do podjęcia działań w celu utworzenia stałej bazy, wpisują się w te oczekiwania społeczne. 18 czerwca wicepremier i szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz, poinformował o pozytywnej odpowiedzi ze strony Stanów Zjednoczonych w sprawie utworzenia stałej bazy wojsk USA na terytorium Polski.
Minister na briefingu w Brukseli przeczytał fragment odpowiedzi, jaką z USA otrzymała strona polska. „Narodowa strategia obrony Stanów Zjednoczonych jasno wskazuje, że Departament Wojny priorytetowo będzie traktował zaangażowanie z modelowymi sojusznikami, takimi jak Polska, które wykonują swoją część w zakresie obrony sojuszniczej. W tym duchu mam przyjemność poinformować, że Departament Wojny jest otwarty na ofertę Polski w zakresie stałego stacjonowania sił amerykańskich na jej terytorium, jakkolwiek ostateczna decyzja uzależniona będzie od szczegółów takiego porozumienia” - przekazał Kosiniak-Kamysz, cytując amerykańską odpowiedź na polski wniosek.
Jak mówił Kosinik-Kamysz:
"Umówiliśmy się też na szczegółową analizę pomiędzy naszymi zespołami, prace - przez Radę Ministrów, przez premiera Donalda Tuska - zostałem upoważniony na ostatnim posiedzeniu do koordynacji tych działań po stronie polskiej, dialogu, prowadzenia rozmów ze stroną amerykańską, przygotowania logistycznego" - powiedział szef MON.
Dla przykładu jeśli chodzi o obecność US Army w Niemczech, to Stany Zjednoczone pokrywają koszty personelu (pensje, opieka zdrowotna, świadczenia), koszty operacyjne (szkolenia, misje, paliwo) oraz koszty uzbrojenia i sprzętu wojskowego. Jest to zdecydowanie największa część całkowitych wydatków. Przykładowo, w samym 2020 roku Pentagon szacował swoje wydatki na utrzymanie wojsk w Niemczech na ponad 8 miliardów dolarów. Z danych niemieckiego Ministerstwa Finansów wynika, że w latach 2010-2019 Niemcy wydały prawie miliard euro (dokładnie 982,4 mln euro) na koszty związane ze stacjonowaniem wojsk USA.
Stała obecność a siły rotacyjne – na czym polega różnica?
Obecnie wojska amerykańskie stacjonują w Polsce w dużej mierze na zasadzie rotacyjnej. Oznacza to, że poszczególne jednostki zmieniają się co kilka miesięcy. Utworzenie stałej bazy oznaczałoby fundamentalną zmianę. Budowa stałej bazy to stworzenie kompleksowego „miasteczka” z koszarami, magazynami, zapleczem logistycznym, a także infrastrukturą dla rodzin żołnierzy, taką jak szkoły czy szpitale.
Poza tym atak na stałą bazę amerykańską, w której stacjonują żołnierze z rodzinami, byłby jednoznaczny z atakiem na terytorium USA, co gwarantuje natychmiastową i zdecydowaną odpowiedź sojusznika. Nie możemy także zapominać o tym, że stała obecność pozwala na długofalowe planowanie obronne. Potencjalne lokalizacje dla nowej bazy, jak nieoficjalnie się mówi, to okolice dużych miast w zachodniej Polsce, co wiąże się z dostępem do lotnisk i odpowiedniej infrastruktury cywilnej.
Polecany artykuł:
Obecność amerykańska w Polsce
Obecność amerykańska w Polsce to dziś jeden z najważniejszych filarów polskiej polityki bezpieczeństwa. Na terenie naszego kraju stacjonuje średnio około 10 000 żołnierzy amerykańskich. Taka obecność wojsk amerykańskich jest spowodowana wojną na Ukrainie od 2014 roku. W odpowiedzi na te wydarzenia Stany Zjednoczone uruchomiły operację Atlantic Resolve, w ramach której na wschodnią flankę NATO zaczęły trafiać rotacyjne siły amerykańskie. Od 2017 roku kluczowym elementem tej operacji jest stała, rotacyjna obecność w Polsce Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej (Armored Brigade Combat Team, ABCT), liczącej około 3,5 tys. żołnierzy.
W 2020 roku podpisano umowe o wzmocnionej współpracy obronnej (EDCA), która stworzyła ramy prawne dla trwalszej i liczniejszej obecności wojskowej USA w Polsce. Umowa ta umożliwiła m.in. utworzenie w Poznaniu wysuniętego dowództwa V Korpusu US Army oraz ułatwiła dostęp siłom amerykańskim do polskich baz i obiektów wojskowych.
Amerykańscy żołnierze stacjonują w kilku strategicznych punktach na mapie Polski, pełniąc różnorodne funkcje:
- Poznań: To najważniejszy ośrodek dowodzenia. W kompleksie wojskowym nazwanym "Camp Kościuszko" mieści się wysunięte stanowisko dowodzenia V Korpusu Sił Lądowych USA. Jest to jedyna tego typu struktura w Europie, odpowiedzialna za dowodzenie siłami lądowymi USA na całej wschodniej flance NATO. W Poznaniu działa również Garnizon Armii Stanów Zjednoczonych w Polsce (U.S. Army Garrison - Poland).
- Powidz: Pełni rolę centrum logistycznego i lotniczego. Znajduje się tu m.in. baza lotnicza oraz rozbudowywany kompleks magazynowy sprzętu wojskowego (Army Prepositioned Stocks, APS-2), który w razie kryzysu pozwoli na szybkie wyposażenie przybywających do Europy sił amerykańskich.
- Redzikowo: Tu zlokalizowana jest baza systemu obrony przeciwrakietowej Aegis Ashore, będąca kluczowym elementem tarczy antyrakietowej NATO, chroniącej Europę przed pociskami balistycznymi.
- Łask, Drawsko Pomorskie, Świętoszów, Bolesławiec, Żagań: W tych lokalizacjach regularnie stacjonują i ćwiczą pododdziały lotnicze (Łask), pancerne i artyleryjskie (pozostałe), w tym w ramach wspomnianej Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej.
Jeśli chodzi o obecnośc wojsk amerykańskich w Europie to najwięcej jest w Niemczech (około 38 tysięcy); drugie miejsce zajmują Włochy (około 12 tysięcy), a Polska z około 10 tysiącami zajmuje trzecią pozycję.