Spis treści
Kwestia finansowania budowy stałej bazy wojsk USA w Polsce jest jednym z kluczowych aspektów projektu. W czwartek (18 czerwca) wiceszef MON Paweł Zalewski, zapytany w TOK FM o potencjalne koszty, wskazał na znaczną sumę. "Kilka miliardów, kilkanaście miliardów złotych – odparł, precyzując skalę inwestycji. Mimo wyzwań budżetowych, rząd zapewnia, że na bezpieczeństwo pieniądze się znajdą". Paweł Zalewski podkreślił, że choć obecna ekipa rządząca odziedziczyła budżet w takim stanie, w jakim odziedziczyła po marnotrawnych rządach pana premiera Morawieckiego, to jednak "na bezpieczeństwo pieniądze będą i świadoma tego jest Rada Ministrów, pan premier Tusk, który bardzo silnie poparł pana premiera Kosiniaka-Kamysza".
Władze polskie wykazują dużą determinację w przyspieszeniu realizacji tego strategicznego celu. Jak przekazał Zalewski, rządowi zależy na tym, aby szybko, to znaczy w przeciągu kilku, kilkunastu tygodni, zakończyć rozmowy na temat tego, jakie oddziały amerykańskie w Polsce się znajdą w oparciu właśnie o stałą bazę. Ambitny plan zakłada, że budowa "miasteczka" dla Amerykanów ruszy jeszcze w tym roku.
Rada Ministrów przyjęła we wtorek (16 czerwca) uchwałę w sprawie podjęcia działań w celu utworzenia stałej bazy Sił Zbrojnych USA na terytorium Polski. Uchwała ta ma na celu zainicjowanie wstępnych działań, takich jak konsultacje i uzgodnienia ze stroną amerykańską, a także przygotowanie propozycji dotyczących lokalizacji, niezbędnej infrastruktury, szczegółowych kosztów przedsięwzięcia oraz źródeł jego finansowania. To formalny krok, który otwiera drogę do dalszych, konkretnych rozmów i decyzji.
Polecany artykuł:
Dlaczego stała baza wojsk USA jest tak ważna dla Polski?
Utworzenie stałej bazy wojsk USA w Polsce ma fundamentalne znaczenie strategiczne, co wielokrotnie podkreślają przedstawiciele polskiego rządu.
"Stałe bazy są ważne, dlatego, że zmieniają przekaz strategiczny dla naszego głównego adwersarza, którym jest Rosja. Stałe bazy oznaczają głębokie zaangażowanie Amerykanów w obronę Polski, dlatego, że Amerykanie w Polsce mają swoje interesy i chcą Polski bronić. To jest ten przekaz, który uzyskamy dzięki stałym bazom" - podkreślił Zalewski.
Dodał, że Amerykanie broniliby wtedy „olbrzymich interesów gospodarczych”, w tym przemysłu zbrojeniowego, a także już niedługo - jak zaznaczył - przemysłu związanego z technologią jądrową.
Temat zwiększonej obecności wojsk USA w Polsce był również przedmiotem rozmów prezydenta Karola Nawrockiego (per dispatch) z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Waszyngtonie. Szef Biura Polityki Międzynarodowej KPRP Marcin Przydacz poinformował, że Donald Trump potwierdził zobowiązanie sojusznicze, w tym potwierdzenie artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego. Zapewnił także, że planowane redukcje obecności amerykańskiej w Europie Zachodniej nie dotkną Polski, a także podtrzymał publiczną deklarację o wysłaniu do Polski dodatkowych 5 tys. amerykańskich żołnierzy. To kluczowe deklaracje, które wzmacniają pozycję Polski w strukturach NATO i w relacjach transatlantyckich.
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz już na początku czerwca przekazał szefowi Pentagonu Pete’owi Hegsethowi (per dispatch) oficjalną propozycję utworzenia nowej, stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce. Jak przekazał Zalewski, Władysław Kosiniak-Kamysz dostał bardzo silny mandat na Komitecie Bezpieczeństwa oraz na Radzie Ministrów. Potwierdził również, że rozmowy z Amerykanami już trwają, a Dowództwo wojsk amerykańskich przygotowuje pewne propozycje do rozważenia przez Sztab Generalny WP. Maciej Samsonowicz, doradca szefa MON, dodał, że podczas rozmów w Stanach Zjednoczonych poruszono temat propozycji utworzenia stałej bazy wojskowej USA w Polsce.
"Argumentem przemawiającym za takim rozwiązaniem jest nie tylko położenie geostrategiczne Polski, ale również możliwość budowy nowoczesnej infrastruktury wojskowej wykorzystującej w przyszłości najnowsze rozwiązania technologiczne, w tym niezależne źródła energii takie jak SMR (przyp. red. małe jądrowe reaktory modułowe)" – napisał Maciej Samsonowicz.
Polecany artykuł:
Potencjalna lokalizacja i nazwa: Gdzie powstanie Fort Trump?
Kwestia wyboru odpowiedniej lokalizacji dla stałej bazy wojsk USA jest priorytetem dla obu stron. Wiceminister obrony Paweł Zalewski podkreślił w rozmowie RMF FM, że polskiej stronie zależy na tym, aby baza była położona przy centrum logistyczno-komunikacyjnym. Dodał, że takie jest również oczekiwanie Amerykanów, którzy chcą ponadto, aby baza powstała przy dużym mieście. "Polsce będzie zależało na tym, żeby ona była położona tam, gdzie jest centrum logistyczno-komunikacyjne" – powiedział Zalewski w RMF FM.
"To jest także oczekiwanie Amerykanów. Amerykanie także chcą, aby tego typu bazy były położone również przy dużych miastach z pewnym potencjałem. To będzie przedmiot rozmowy" – dodał.
Wiceminister obrony wskazał również na znaczenie zaangażowania samorządowców w projekt. Powstanie stałej bazy Amerykanów będzie bowiem korzystne z punktu widzenia rozwoju danej miejscowości, przynosząc ze sobą nowe miejsca pracy, inwestycje i rozwój infrastruktury. W kontekście potencjalnej nazwy bazy, Paweł Zalewski został zapytany, czy ewentualna stała baza Amerykanów będzie nazywać się Fort Trump. "To świetna nazwa. Nam chodzi o to, żeby to była stała obecność w Polsce" – odpowiedział, powtarzając, że Fort Trump to świetna nazwa. Choć nazwa nie jest najważniejsza, to jednak symbolizuje ona silne więzi zbrojne między Polską a Stanami Zjednoczonymi.