Ukraina walczy z niewidzialnym wrogiem. Kijów apeluje do NATO o wsparcie w rozminowywaniu

Ukraina, za pośrednictwem Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS), zwróciła się do NATO z pilną prośbą o międzynarodową pomoc w rozminowywaniu humanitarnym swojego terytorium. W wyniku agresji Rosji, rozległe obszary kraju zostały skażone materiałami wybuchowymi, co stanowi poważne zagrożenie dla ludności cywilnej i infrastruktury krytycznej. Kijów szczegółowo określił niezbędny sprzęt, który ma kluczowe znaczenie dla odbudowy i bezpieczeństwa.

Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy (DSNS) zwróciła się do NATO z prośbą o międzynarodową pomoc w rozminowywaniu humanitarnym jej terytorium – poinformował w środę (12 sierpnia) Sojusz Północnoatlantycki. Kijów poprosił o sprzęt niezbędny do usuwania materiałów wybuchowych na lądzie i pod wodą. Ten apel podkreśla skalę problemu, z jakim mierzy się Ukraina po miesiącach intensywnych działań wojennych. Zagrożenie ze strony niewybuchów jest powszechne i dotyka zarówno obszarów miejskich, jak i wiejskich, utrudniając powrót do normalnego życia i prowadzenie prac rolniczych.

NATO podało, że DSNS zwróciła się z prośbą o pomoc za pośrednictwem mechanizmu reagowania kryzysowego Sojuszu. Chodzi o Euroatlantycki Ośrodek Koordynacji Reagowania w Przypadku Katastrof (EADRCC), który działa całodobowo w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli. Jest to kluczowy kanał komunikacji, który pozwala na szybkie i skoordynowane działanie w obliczu kryzysów. EADRCC przekazało prośbę Ukrainy do punktów kontaktowych ds. reagowania na katastrofy międzynarodowe w państwach sojuszniczych i partnerskich NATO. Państwa, które będą w stanie udzielić pomocy, w całości lub w części, mają zgłosić się ze swoją propozycją do Kijowa, co wskazuje na globalną mobilizację w odpowiedzi na potrzeby Ukrainy.

Skutki agresji Rosji: dlaczego rozminowywanie jest priorytetem?

W swoim wniosku Ukraińcy podkreślili, że w wyniku zbrojnej agresji Rosji ich terytorium zostało poważnie skażone materiałami wybuchowymi, które zagrażają ludności cywilnej i infrastrukturze krytycznej. To skażenie obejmuje zarówno miny lądowe, jak i niewybuchy pocisków artyleryjskich oraz bomb, pozostawione przez siły rosyjskie. Tego typu zagrożenia uniemożliwiają bezpieczne korzystanie z dróg, pól uprawnych, lasów i terenów mieszkalnych. Masowe ostrzały i zniszczenia, według DSNS, wymagają szybkiej reakcji i wdrożenia kompleksowych działań rozminowywania humanitarnego.

„Rozminowywanie i rozminowywanie humanitarne terytorium Ukrainy jest jednym ze strategicznych priorytetów rządu Ukrainy i ma kluczowe znaczenie dla odbudowy kraju, wzmocnienia potencjału Sił Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy oraz zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom Ukrainy” - podkreśliła ukraińska służba.

Bez usunięcia tych zagrożeń, pełna odbudowa i powrót do normalności są praktycznie niemożliwe, co ma wpływ na każdy aspekt życia społecznego i gospodarczego. Według różnych szacunków, obszar potencjalnie zanieczyszczony minami i niewybuchami (UXO) obejmuje około 174 tys. kilometrów kwadratowych, co stanowi niemal jedną trzecią terytorium państwa. Dla porównania, jest to obszar większy niż połowa terytorium Polski. Rosyjskie wojska zaminowały nie tylko infrastrukturę krytyczną, ale również tereny prywatne, pola uprawne, drogi i lasy, co czyni powrót ludności cywilnej i wznowienie działalności gospodarczej ekstremalnie niebezpiecznym. Najwyższą cenę za zaminowanie kraju płacą cywile. Każdego dnia ukraińscy rolnicy, pracownicy leśni, a nawet dzieci, ryzykują życiem i zdrowiem.

Od początku pełnoskalowej inwazji setki osób padły ofiarą min i niewybuchów. Według danych Biura Wysokiego Komisarza NZ ds. Praw Człowieka (OHCHR) z lutego 2024 roku, wybuchy min spowodowały śmierć co najmniej 343 cywilów. A według danych ONZ od lutego 2022 r. w wyniku min lądowych i wybuchów pozostałych po wojnie zginęło lub zostało rannych ponad 1150 cywilów.

Rzeczywista liczba ofiar jest prawdopodobnie znacznie wyższa, ponieważ wiele incydentów pozostaje nieudokumentowanych. W 2025 roku odnotowano gwałtowny wzrost liczby ofiar cywilnych ogółem, co czyni go jednym z najtragiczniejszych lat konfliktu. Szczególnie narażone są dzieci, które z powodu ciekawości mogą podnosić niebezpieczne przedmioty.

Zaminowanie stanowi potężny cios dla ukraińskiej gospodarki, a w szczególności dla jej kluczowego sektora – rolnictwa. Ukraina, znana jako "spichlerz Europy", posiada ogromne połacie żyznych czarnoziemów, które obecnie są skażone materiałami wybuchowymi. Szacuje się, że rozminowania może wymagać nawet do 5 milionów hektarów pól uprawnych. Uniemożliwia to rolnikom siew i zbiory, co prowadzi do gigantycznych strat finansowych i zagraża globalnemu bezpieczeństwu żywnościowemu, jako że ponad 75 krajów jest uzależnionych od ukraińskiego zboża. Skażenie chemiczne gleb metalami ciężkimi i toksycznymi substancjami pochodzącymi z eksplozji dodatkowo degraduje ziemię, w niektórych przypadkach czyniąc ją niezdatną do użytku rolniczego na wiele lat.

Niezbędny sprzęt: czego potrzebuje Ukraina?

Lista sprzętu, o który proszą Ukraińcy, jest długa i precyzyjna. Znalazły się na niej magnetometry do wykrywania obiektów metalowych, które są kluczowe w lokalizowaniu min i niewybuchów ukrytych pod ziemią. Ponadto, Ukraina wnioskuje o zdalne systemy detonacyjne, które pozwalają na bezpieczne unieszkodliwianie materiałów wybuchowych z odległości, minimalizując ryzyko dla operatorów. Ważne są również torby transportowe, które umożliwiają bezpieczne przenoszenie i składowanie znalezionych ładunków, a także kombinezony i gogle balistyczne, zapewniające ochronę osobistą dla saperów i nurków.

Apel obejmuje także specjalistyczny sprzęt nurkowy oraz pojazdy podwodne. Jest to związane z koniecznością oczyszczania zbiorników wodnych, rzek i linii brzegowych, które również zostały skażone materiałami wybuchowymi. Wiele mostów, portów i innych obiektów infrastruktury wodnej zostało uszkodzonych lub zaminowanych, co wymaga interwencji podwodnej. 

Tradycyjne metody, polegające na ręcznym wykrywaniu min, są powolne i niezwykle niebezpieczne. Dlatego coraz większą rolę odgrywają nowoczesne technologie, takie jak drony wyposażone w specjalistyczne kamery i czujniki do mapowania zaminowanych obszarów, zrobotyzowane systemy rozminowujące, które mogą bezpiecznie detonować lub usuwać ładunki, a także sztuczna inteligencja i analiza danych satelitarnych do identyfikacji potencjalnie niebezpiecznych terenów. Mimo postępu technologicznego praca sapera wciąż pozostaje kluczowa, a jeden specjalista jest w stanie oczyścić dziennie zaledwie od 15 do 25 metrów kwadratowych terenu. Szacunki dotyczące kosztów i czasu potrzebnego na całkowite rozminowanie Ukrainy są zatrważające. Bank Światowy ocenił, że proces ten może kosztować ponad 37 miliardów dolarów. Inne szacunki mówią nawet o 42 miliardach dolarów. Prognozy czasowe są równie pesymistyczne – eksperci mówią o wielu dziesięcioleciach. Słowacki think tank GLOBSEC obliczył, że przy zaangażowaniu 500 zespołów saperskich, rozminowanie Ukrainy mogłoby zająć nawet 757 lat, co obrazuje skalę wyzwania. Nawet Chorwacja, kraj znacznie mniejszy, skończył swój proces rozminowywania dopiero wiosną 2026 roku, po dekadach od zakończenia wojny.

BELMA: Polska wychodzi z Konwencji Ottawskiej