Patriotów brakuje na całym świecie. Ukraina może mieć problem przed zimą

Ukraina ma coraz większy problem z pozyskaniem pocisków do systemów Patriot przed kolejną zimą. Niedobory dotyczą zarówno Stanów Zjednoczonych, jak i europejskich sojuszników, a pomysł uruchomienia licencyjnej produkcji pocisków w Ukrainie może przynieść efekty dopiero za kilka lat.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zwrócił się do Stanów Zjednoczonych o zwiększenie dostaw pocisków do systemów Patriot. Jak relacjonuje Kyiv Post, powołując się na niemiecki dziennik „Welt”, Kijów liczy również na możliwość uruchomienia produkcji tych pocisków na własnym terytorium. Realizacja tego planu napotyka jednak poważne bariery techniczne, przemysłowe i polityczne.

„W tym roku proszę naszych amerykańskich partnerów o sprzedaż pięciu procent ich zapasów pocisków” - powiedział Zełenski w rozmowie z CNN. Jak dodał, przekazanie Ukrainie 10 proc. amerykańskiego arsenału pozwoliłoby jej zniszczyć wszystkie rosyjskie pociski balistyczne.

Patriotów brakuje także Zachodowi

Problem Ukrainy jest częścią szerszego kryzysu związanego z ograniczoną dostępnością pocisków Patriot. Zapotrzebowanie na te uzbrojenie wzrosło na całym świecie, a państwa europejskie i USA nie dysponują obecnie wystarczającymi zapasami, aby bez problemu jednocześnie wzmacniać ukraińską obronę powietrzną i utrzymywać własne zdolności. Sytuację dodatkowo komplikuje wojna Stanów Zjednoczonych z Iranem, która zwiększyła presję na amerykańskie zapasy pocisków przechwytujących. Według analizy waszyngtońskiego think tanku Center for Strategic and International Studies (CSIS) z kwietnia 2026 roku USA zużyły w obronie przed irańskimi rakietami balistycznymi prawie 50 proc. stanów magazynowych. CSIS założył, że w kampanii irańskiej USA wystrzeliły do 1430 pocisków do systemu Patriot. W 2026 r. do magazynów z nowej produkcji trafić mają 172 rakiety, a stan magazynowy sprzed wojny z Iranem ma być osiągnięty w 2029 r. 

Dla Ukrainy problem jest szczególnie poważny. Najnowocześniejsze pociski Patriot należą bowiem do nielicznych systemów zachodnich zdolnych do skutecznego zwalczania rosyjskich pocisków balistycznych. Jednocześnie Zełenski ostrzegał, że dostawy środków obrony powietrznej są znacznie mniejsze niż rok wcześniej, podczas gdy Rosja zwiększyła wykorzystanie pocisków balistycznych.

Produkcja Patriotów w Ukrainie nie rozwiąże problemu szybko

Donald Trump początkowo dawał Ukrainie nadzieję na uruchomienie licencyjnej produkcji pocisków Patriot. Później jednak prezydent USA zaczął dystansować się od tego pomysłu, wskazując na trudności związane z przekazywaniem zaawansowanej technologii. Jedną z najważniejszych kwestii pozostaje wybór wersji pocisku. Według Olgi Stefanishyny, byłej ambasador Ukrainy w USA, Kijów chciałby produkować PAC-3, czyli najnowocześniejszy interceptor Patriot przeznaczony do niszczenia pocisków balistycznych poprzez bezpośrednie trafienie.

PAC-3 jest produkowany przez Lockheed Martin. Wcześniejsze warianty systemu Patriot wytwarza m.in. Raytheon. JC Lintzenich z German Marshall Fund ocenił w rozmowie z „Welt”, że transfer technologii PAC-3 byłby wyjątkowo trudny, ponieważ są to kluczowe rozwiązania technologiczne koncernu. Problemem byłaby również sama zdolność produkcyjna. Lockheed Martin dostarczył w 2025 roku 620 pocisków PAC-3, o 20 proc. więcej niż rok wcześniej. Tymczasem Japonia, jako jedyne państwo zagraniczne posiadające licencję na produkcję tego pocisku, wytwarza około 30 interceptorów rocznie. Ograniczeniem pozostają m.in. kluczowe komponenty, w tym technologie głowic naprowadzających produkowane przez Boeinga.

Alternatywą byłoby uruchomienie w Ukrainie produkcji mniej zaawansowanych pocisków PAC-2. Niemcy posiadają już licencję na ich wytwarzanie, a w bawarskim Schrobenhausen Raytheon oraz europejski koncern MBDA budują fabrykę pocisków Patriot. Rozpoczęta w listopadzie 2024 roku inwestycja ma zostać ukończona jesienią tego roku.

Europa również potrzebuje pocisków

Nawet uruchomienie produkcji w Niemczech nie oznacza jednak szybkiego rozwiązania problemu Ukrainy. Według niepotwierdzonych planów zakład w Schrobenhausen mógłby docelowo produkować około 240 pocisków rocznie. Jednocześnie istniejące kontrakty mogą obejmować nawet 1000 pocisków zamówionych m.in. przez Niemcy, Hiszpanię i Holandię. Oznacza to, że Ukraina musiałaby konkurować o ograniczone moce produkcyjne z europejskimi państwami, które również próbują odbudować własne zapasy obrony powietrznej.

Kijów pozostaje więc zależny od istniejących zachodnich magazynów. Jak donosi Kyiv Post Zełenski miał przyznać, że stworzenie krajowych zdolności produkcyjnych Patriotów może potrwać lata. Ambasador USA przy NATO Matthew Whitaker powiedział natomiast, że długoterminowe porozumienie dotyczące produkcji nie zostanie zawarte przed zimą. A to właśnie najbliższe miesiące są dla Ukrainy kluczowe. Rosja może ponownie zintensyfikować zimą ataki rakietowe i dronowe na ukraińskie miasta oraz infrastrukturę energetyczną. Ograniczone zapasy pocisków Patriot mogą w takiej sytuacji utrudnić ochronę najważniejszych celów przed rosyjskimi pociskami balistycznymi.

FP-7.x jako alternatywa?

Ukraina w obliczu znaczących niedoborów pocisków Patriot rozwija FP-7.x, który ma być tańszym uzupełnieniem amerykańskich pocisków PAC-3 wykorzystywanych przez system Patriot. Celem projektu jest zwiększenie liczby dostępnych rakiet i pozostawienie najdroższych pocisków przechwytujących do zwalczania najbardziej wymagających zagrożeń balistycznych.

Największą zaletą FP-7.x, za którego opracowanie odpowiada firma Fire Point, ma być nie przewaga nad PAC-3 pod względem osiągów, lecz niższy koszt i możliwość produkcji większej liczby pocisków w krótszym czasie. Dokładna cena nowego pocisku nie została jeszcze potwierdzona, ale jego konstrukcja ma pozwolić na ograniczenie kosztów w porównaniu z amerykańskimi rakietami. Ma to duże znaczenie w warunkach wojny na wyniszczenie. Pociski PAC-3 są skomplikowanymi konstrukcjami wykorzystującymi m.in. zaawansowane systemy naprowadzania, silniki rakietowe i elektroniki.

Ich produkcja jest czasochłonna, a zapasy - jak zostało już wspomniane - muszą być uzupełniane nie tylko na potrzeby Ukrainy, lecz także Stanów Zjednoczonych i innych użytkowników Patriota. W obliczu takich wyzwań tańszy, ukraiński pocisk przechwytujący mógłby zostać wykorzystany przeciwko wybranym celom, podczas gdy PAC-3 pozostawałyby przeznaczone dla najbardziej wymagających zagrożeń, takich jak pociski typu Iskander-M czy Kindżał.

Warto jednak podkreślić, że FP-7.x jest wyłącznie pociskiem przechwytującym, a przed nim wiele testów i prób skuteczności. Dodatkowo, w przeciwieństwie do Patriota nie stanowi kompletnego systemu obrony powietrznej. Do jego wykorzystania potrzebne są radary, systemy dowodzenia i kierowania ogniem oraz wyrzutnie. Dlatego też Fire Point zakłada możliwość integracji FP-7.x z europejskimi systemami radarowymi i dowodzenia w ramach koncepcji FREYJA, która ma na celu stworzenie ujednoliconego, paneuropejskiego systemu obrony przeciwrakietowej, ze szczególnym uwzględnieniem przechwytywania pocisków balistycznych. Projekt ten zakłada stworzenie wielowarstwowej, chronionej sieci obrony powietrznej, która będzie mogła być zintegrowana z innymi systemami NATO za pomocą standardu Link 16.

Portal Obronny SE Google News
Garda: Schrony na Ukrainie