- W obliczu rosnących zagrożeń i ograniczonych zasobów, Ukraina intensywnie rozwija własny pocisk, by wzmocnić obronę powietrzną.
- Ukraińska firma Fire Point pracuje nad FP-7.x - tańszym pociskiem, który ma odciążyć Patrioty, pozwalając na użycie PAC-3 tylko przeciwko najgroźniejszym celom.
Za projektem stoi ukraińska firma Fire Point, która rozwija FP-7.x w ramach programu FREYJA. Jak podaje Army Recognition, pocisk przeszedł już kontrolowane próby w locie, jednak nie udowodnił jeszcze w warunkach testowych zdolności do przechwytywania pocisków balistycznych. To istotna różnica w porównaniu z rodziną PAC-3, która od lat jest rozwijana, testowana i wykorzystywana operacyjnie. FP-7.x nie jest więc obecnie odpowiednikiem PAC-3 ani zamiennikiem całego systemu Patriot.
Tańszy pocisk ma odciążyć Patrioty
Największą zaletą FP-7.x ma być nie przewaga nad PAC-3 pod względem osiągów, lecz niższy koszt i możliwość produkcji większej liczby pocisków w krótszym czasie. Dokładna cena nowego pocisku nie została jeszcze potwierdzona, ale jego konstrukcja ma pozwolić na ograniczenie kosztów w porównaniu z amerykańskimi rakietami. Ma to duże znaczenie w warunkach wojny na wyniszczenie. Pociski PAC-3 są skomplikowanymi konstrukcjami wykorzystującymi m.in. zaawansowane systemy naprowadzania, silniki rakietowe i elektronikę. Ich produkcja jest czasochłonna, a zapasy muszą być uzupełniane nie tylko na potrzeby Ukrainy, lecz także Stanów Zjednoczonych i innych użytkowników Patriota. Według szacunków waszyngtońskiego think tanku CSIS, wojsko USA dysponuje obecnie mniej niż 1000 pocisków przechwytujących Patriot oraz mniej niż 250 pocisków przechwytujących THAAD, a to podkreśla skalę wyzwań w tym zakresie.
Waszyngton zwiększa produkcję PAC-3 MSE (Missile Segment Enhancement), jednak rozbudowa mocy przemysłowych wymaga czasu. Problem dotyczy całego łańcucha dostaw, w tym produkcji silników rakietowych, układów naprowadzania i innych wyspecjalizowanych komponentów. Warto tutaj przypomnieć, że pod koniec lipca br. rząd Stanów Zjednoczonych, realizując Strategię Transformacji Zakupów Departamentu Wojny, przyznał firmie Lockheed Martin kolejną transzę finansowania. Umowa typu Undefinitized Contract Action (UCA) o wartości do 53,86 mld dolarów jest przeznaczona właśnie na produkcję PAC-3 MSE.
Wcześniejszy kontrakt UCA z kwietnia, o wartości 4,7 mld dolarów, był przeznaczony na pierwszy rok realizacji, co oznacza, że łączna wartość wieloletniego kontraktu wzrosła do 58,62 mld dolarów. Nowe finansowanie ma pozwolić firmie Lockheed Martin na znaczące przyspieszenie tempa produkcji PAC-3 MSE, a co więcej - na potrojenie mocy produkcyjnych do końca 2030 r. Nie można jednak zapominać, że podaż na pociski przechwytujące tego typu jest duża, a Stany Zjednoczone muszą też zapewnić sobie odpowiedni poziom zapasów.
Polecany artykuł:
Patriot zachowa najtrudniejsze cele
Dla Ukrainy problem jest szczególnie poważny, ponieważ Patriot pozostaje jednym z najważniejszych systemów służących do zwalczania rosyjskich pocisków balistycznych. Rosja wykorzystuje w swoich atakach m.in. pociski balistyczne, manewrujące, drony oraz cele pozorowane, zmuszając ukraińską obronę powietrzną do racjonalnego gospodarowania amunicją. W takiej sytuacji tańszy pocisk przechwytujący mógłby zostać wykorzystany przeciwko wybranym celom, podczas gdy PAC-3 pozostawałyby przeznaczone dla najbardziej wymagających zagrożeń, takich jak pociski typu Iskander-M czy Kindżał.
Jak zwraca uwagę Army Recognition FP-7.x nie musi zatem osiągać takich samych parametrów jak PAC-3 MSE, aby przynieść Ukrainie wymierną korzyść. Jeżeli będzie w stanie skutecznie zwalczać część zagrożeń i jednocześnie być produkowany w dużych ilościach, może zwiększyć głębokość zapasów rakiet i zmniejszyć obciążenie baterii Patriot. Istotnym etapem rozwoju FP-7.x będzie przeprowadzenie udanego przechwycenia "reprezentatywnego celu balistycznego". Dotychczasowe próby w locie potwierdzają możliwości konstrukcji, ale nie dowodzą jeszcze jej skuteczności w zwalczaniu szybko poruszających się pocisków balistycznych w warunkach zbliżonych do bojowych.
Trzeba również pamiętać, że FP-7.x jest wyłącznie pociskiem przechwytującym. W przeciwieństwie do Patriota nie stanowi kompletnego systemu obrony powietrznej. Do jego wykorzystania potrzebne są radary, systemy dowodzenia i kierowania ogniem oraz wyrzutnie. Dlatego też Fire Point zakłada możliwość integracji FP-7.x z europejskimi systemami radarowymi i dowodzenia w ramach koncepcji FREYJA, która ma na celu stworzenie ujednoliconego, paneuropejskiego systemu obrony przeciwrakietowej, ze szczególnym uwzględnieniem przechwytywania pocisków balistycznych. Projekt ten zakłada stworzenie wielowarstwowej, chronionej sieci obrony powietrznej, która będzie mogła być zintegrowana z innymi systemami NATO za pomocą standardu Link 16.
Czym jest pocisk FP-7.X? Od uderzenia do przechwycenia
Pocisk FP-7.X jest specjalistycznym wariantem rakiety balistycznej FP-7, która również znajduje się w fazie rozwoju i ma służyć do atakowania celów naziemnych. Jednak w przeciwieństwie do swojego pierwowzoru, FP-7.X od początku projektowany jest jako pocisk przechwytujący (interceptor). Jego zadaniem nie jest atak na cele naziemne, a niszczenie nadlatujących rakiet balistycznych wroga.
Kluczowe parametry techniczne pocisku FP-7.X i systemu FREYJA to prędkość od 1500 do 2000 m/s, co pozwala na zwalczanie szybkich celów balistycznych, takich jak rosyjski Iskander-M. Długość pocisku wynosi 7,25 metra. Kadłub wykonany jest z materiałów kompozytowych, co ma na celu obniżenie kosztów produkcji i masy pocisku. Naprowadzanie zapewnia głowica samonaprowadzająca na podczerwień (Image Infra-Red), która ma być rozwijana we współpracy z niemiecką firmą Diehl Defence.
Sukces testu polegał na potwierdzeniu zdolności pocisku do wykonywania kontrolowanych manewrów w locie. Dla rakiety uderzeniowej kluczowe są zasięg i celność, ale dla interceptora zdolność do korekty kursu w czasie rzeczywistym, w odpowiedzi na ruch celu, jest absolutnie fundamentalna. To właśnie ta cecha odróżnia go od prostszych systemów i stanowi podstawę do budowy skutecznej obrony antybalistycznej. Ukraińska firma Fire Point twierdzi, że niemal wszystkie podzespoły pocisku FP-7.X są produkowane na Ukrainie.