Rakiety, na które popyt przewyższa podaż: PAC-3 MSE

15 lipca 2024 r. Wołodymyr Zełenski mówił, że gdyby Ukraina miała 25 systemów obrony powietrznej Patriot, to dałoby się całkowicie „zamknąć niebo” nad krajem i uniemożliwić rosyjskie ataki lotnicze i rakietowe. 5 lipca 2026 r. Wołodymyr Zełenski zaapelował do Zachodu o dostarczenie większej liczby pocisków do systemów Patriot. W zasadzie tylko tymi pociskami Ukraińcy mogą neutralizować rosyjskie rakiety balistyczne. Problem w tym, że te rakiety, szczególnie najnowsze: PAC-3 MSE, są towarem deficytowym.

Rakieta PAC-3 MSE w locie nad chmurami na tle błękitnego nieba. O deficycie tej amunicji przeczytasz na SE Portal Obronny.
Autor: Lockheed Martin/ Materiały prasowe

• PAC-3 MSE to towar deficytowy, a tylko on skutecznie niszczy rosyjskie rakiety balistyczne.

• Wojna z Iranem wyczyściła prawie 50 proc. zapasów USA.

• Kupujemy łącznie 852 sztuki PAC-3 MSE, na dostawy poczekamy.

Podaż przewyższa zdecydowanie popyt

Dwa lata temu w świecie było ok. ćwierć tysiąca systemów MIM-104 Patriot. Miały je na stanie armie 17 państw. Rocznie produkowano do nich ok. 500 pocisków. Strzelano nimi tylko na Ukrainie. W amerykańskich magazynach rosły zapasy pocisków do Patriotów, ale w lutym 2026 r. USA z Izraelem zaczęły wojnę z Iranem. Ten bez szacunku dla Stanów Zjednoczonych i jego sojuszników zaczął skutecznie atakować ich i amerykańskie bazy. Systemy Patriot nie próżnowały. Rakiet w magazynach ubywało.

Według kwietniowej analizy waszyngtońskiego think tanku Center for Strategic and International Studies (CSIS) USA zużyły w obronie przed irańskimi rakietami balistycznymi prawie 50 proc. stanów magazynowych. CSIS założył, że w kampanii irańskiej USA wystrzeliły do 1430 pocisków do systemu Patriot. W 2026 r. do magazynów z nowej produkcji trafić mają 172 rakiety. A stan magazynowy sprzed wojny z Iranem ma być osiągnięty w 2029 r. W raporcie podkreślono: „Kampanie przeciwko Iranowi i jego sojusznikom – a w przypadku pocisków przechwytujących Patriot – pomoc dla Ukrainy – zaostrzyły problem. Oprócz uzupełniania własnych zapasów, Stany Zjednoczone muszą również realizować zamówienia od sojuszników i partnerów…”.

W produkcji jest najnowszy wariant rakiety PAC-3 MSE. W 2025 r. Lockheed Martin dostarczył 620 sztuk tej amunicji. W tym jak będzie 50 proc. zeszłorocznej produkcji, to będzie dobrze. Spokojnie, producent zamierza w ciągu 7 lat zwiększyć poziom rocznej produkcji do 2000 sztuk. Tak wynika z podpisanej w styczniu tego roku umowy ramowej z Departamentem Wojny USA. Dotychczas połowa produkcji była przeznaczona dla armii amerykańskiej, a reszta – dla sojuszniczych użytkowników systemów Patriot. Zakładając, że w 2025 r. poza USA trafiło circa 300 sztuk, to statystycznie dla jednego zagranicznego odbiorcy przeznaczonych było (zaokrąglając) 19 rakiet.

Garda: Vigo Photonics na Marsie i w polskich rakietach
Portal Obronny SE Google News

Ile rakiet PAC zużyła dotychczas Ukraina?

Takie dane są niejawne. Media mają swoje sposoby, by i do nich dotrzeć, co uczynił w marcu niemiecki tygodnik „Der Spiegel”. Według jego źródeł Ukraina zużywa miesięcznie ok. 60 pocisków. Z przecieków do mediów wynika, że od początku wojny do maja tego roku w ramach międzynarodowego wsparcia na Ukrainę trafiło ok. 600 rakiet PAC. To – circa ich roczna produkcja (z 2025 r.).

PAC-3 MSE jest drogi. Tańszy dla rządu USA – sztuka za ok. 4 mln USD. Droższy – dla odbiorcy zagranicznego. Oni w kontraktach eksportowych FMS (Foreign Military Sales) płacą za sztukę od 6 do 10 mln USD, bo w cenę wliczona jest logistyka, szkolenia i pakiety części zamiennych.

Polska zakupiła/zamówiła te pociski w ramach I i II fazy programu Wisła, stając się jednym z kluczowych użytkowników tego systemu w Europie. W I fazie Polska zamówiła 208 pocisków PAC-3 MSE (plus 11 pocisków testowych/szkoleniowych).

18 czerwca 2026 r. podpisano umowę pomiędzy Skarbem Państwa – Agencją Uzbrojenia a NATO Support and Procurement Agency na dostawę kilkuset PAC-2 GEM-T. Podano, że wartość zamówienia opiewa na 988 mln USD netto. To starszy typ rakiety dla Patriotów, ale nadal skuteczny. Stanowi uzupełnienie dla najnowszych PAC-3 MSE.

Kolejka chcących kupić pociski do Patriotów w ramach FMS wydłużyła się z wyżej podanych powodów. Polska ma kupić w sumie 852 pociski PAC-3 MSE. Choć jest traktowana jako państwo frontowe z wynikającymi tego priorytetami, to z przyczyn obiektywnych nie może liczyć na natychmiastowe dostawy.

Kilka zdań komentarza

Być może z tego powodu przekazanie przez rząd Ukrainie deficytowych pocisków budzi tyle kontrowersji. W nie tylko polskiej polityce donacyjnej wobec Ukrainy od początku wojny unikano sformułowań wskazujących, że broń została sprzedana, a nie darowana. W poniedziałek (6 lipca) Władysław Kosiniak-Kamysz mówił o „przekazaniu”. Wicepremier i szef MON tłumaczył, via media, pozycji, że „przekazana liczba pocisków stanowi margines polskich zdolności i w ocenie nie tylko Sztabu Generalnego, ale także głównodowodzącego armią amerykańską i sojuszniczą w Europie nie wpływa na zdolności obrony powietrznej Polski”.

Skoro Polska nie przekazała Ukrainie MiG-ów 29, bo ta nie chciała dać w zamian technologii dronowych, a PAC-3 trafiły na Ukrainę, to znaczy… To znaczy, że coś w zamian od Ukrainy Rzeczpospolita otrzymała. Pytanie brzmi: co?