"Przekazanie kilku rakiet do baterii Patriot, bo to nie baterie Patriot zostały przekazane, bo też niektórzy już tak próbują wprowadzać w błąd, w żaden sposób nie uszczupla polskiego bezpieczeństwa" - poinformował Władysław Kosiniak-Kamysz.
"Polska znajduje się w grupie sześciu użytkowników systemu Patriot z rakietami PAC-3 w NATO. Na wniosek i prośbę sekretarza generalnego NATO, Dowództwa Sił Amerykańskich w Europie oraz Dowódcy Sił Połączonych i Amerykańskich w Europie, generała Grynkewicha, po przeprowadzeniu konsultacji z grupą użytkowników podjęto decyzję o donacji pocisków" - mówił w trakcie konferencji szef MON.
Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że przekazana liczba pocisków stanowi margines polskich zdolności i w ocenie nie tylko Sztabu Generalnego, ale także głównodowodzącego armią amerykańską i sojuszniczą w Europie nie wpływa na zdolności obrony powietrznej Polski. Jak dodał, zgodnie z przyjętymi zasadami w USA i w NATO, "ci, którzy realizują donacje na rzecz Ukrainy, w tym wypadku tej kluczowej zdolności, utrzymują się w grupie państw zajmujących najważniejsze miejsca w dostawie pocisków PAC-3 do swoich państw".
"Pierwsze kłamstwo, które się pojawiło i manipulacja, która jest przekazywana, że Polska kiedykolwiek zwolniła i odstąpiła swoją kolejkę na rzecz Ukrainy. Ani nie byliśmy o to proszeni, ani takiej decyzji nie podjęliśmy (…). Czy myślicie Państwo, że przekazanie jakiejkolwiek jednej, choćby rakiety do systemu Patriot, szczególnie w wersji PAC-3, odbyłoby się bez zgody woli i chęci naszego największego sojusznika producenta? Tych baterii Patriot i rakiet Patriot? Czy myślicie, że to było bez porozumienia? A może to było na bardzo jasną deklarację i oczekiwanie sekretarza generalnego [red. NATO], który rozmawiał ze wszystkimi najważniejszymi przedstawicielami państwa polskiego, z prezydentem Rzeczypospolitej, z premierem, z ministrem spraw zagranicznych. Wielokrotnie miałem okazję rozmawiać na ten temat z sekretarzem generalnym NATO. To było priorytetowe działanie" - kontynuował minister obrony narodowej.
Produkcja rakiet do Patriotów w Polsce?
"Podejmujemy wysiłki, żeby przenieść produkcję rakiet Patriot do Europy, w tym do Polski. To jest jedno z naszych bardzo ważnych zadań i utrzymanie tempa produkcji. Jeszcze raz Polska nie oddała żadnego miejsca w kolejce. Wszystkie działania, które są podejmowane, są po to, żeby do Polski trafiły jak najszybciej kolejne rakiety, które zamawiamy i różne uzbrojenie" - podkreślił szef MON.
Rola głowic PAC-3 w globalnej obronie
W październiku 2025 roku Boeing podpisał wieloletnie kontrakty o wartości około 2,7 miliarda dolarów na produkcję ponad 3000 głowic Patriot Advanced Capability-3 (PAC-3), które będą dostarczane do 2030 roku w tempie do 750 sztuk rocznie. Decyzja ta jest bezpośrednią odpowiedzią na rosnące globalne zapotrzebowanie na systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, wynikające z toczących się na świecie konfliktów. Zbudowane przez Boeinga głowice samonaprowadzające PAC-3 są integralnym elementem systemów przechwytujących Patriot. Umożliwiają one identyfikację, śledzenie i zwalczanie szerokiego spektrum zaawansowanych zagrożeń, w tym:
- Pocisków hipersonicznych,
- Wrogich samolotów,
- Pocisków balistycznych,
- Pocisków manewrujących.
Od 2000 roku Boeing dostarczył armii USA ponad 6000 coraz bardziej zaawansowanych głowic samonaprowadzających PAC-3, działając jako podwykonawca firmy Lockheed Martin. Produkcja odbywa się w zakładach w Huntsville w Alabamie. Obecnie siedemnaście krajów, w tym Stany Zjednoczone, korzysta z głowic przechwytujących PAC-3 w celu ochrony swojej ludności, personelu wojskowego i strategicznej infrastruktury.
We wrześniu 2025 roku armia USA przyznała firmie Lockheed Martin kontrakt o wartości 9,8 miliarda dolarów na produkcję pocisków przechwytujących PAC-3 MSE i towarzyszącego im sprzętu, co dodatkowo podkreśla strategiczne znaczenie tych systemów.