Rotacja wojsk amerykańskich wraca do Polski. Szef MON ujawnia szczegóły

Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i szef MON, ogłosił w poniedziałek (6 lipca), że rotacja wojsk amerykańskich w Polsce zostanie wznowiona. Proces, który został wstrzymany kilka tygodni temu, ma zakończyć się w najbliższych tygodniach, co jest postrzegane jako "niezwykle pozytywny sygnał" dla bezpieczeństwa kraju i rozwoju współpracy polsko-amerykańskiej. Informacja ta została przekazana w Bydgoszczy podczas podpisywania ważnej umowy, podkreślając wagę strategicznych partnerstw w dziedzinie obronności.

Kolumna wojskowych transporterów opancerzonych na drodze. O rotacji wojsk USA przeczytasz na SE Portal Obronny.
Autor: U.S. Army Europe and Africa/ Facebook US Army

Informacja o wznowieniu rotacji wojsk amerykańskich została przyjęta z zadowoleniem przez polskie władze. Władysław Kosiniak-Kamysz podczas uroczystości w Bydgoszczy podkreślił, że jest to „niezwykle pozytywny sygnał” i zapowiedział, że „wraca rotacja, która została wstrzymana kilka tygodni temu, będzie kontynuowana i w ciągu najbliższych tygodni wypełni się rotacja wojsk amerykańskich w Polsce”. To ogłoszenie kończy okres niepewności, który pojawił się w połowie czerwca, kiedy szef Pentagonu Pete Hegseth zapowiedział przegląd obecności sił zbrojnych i baz USA w Europie.

Przegląd ten, mający potrwać do sześciu miesięcy, był powiązany z koncepcją przekształcenia Sojuszu Północnoatlantyckiego w model, w którym Europa przejmuje główną odpowiedzialność za swoją obronę konwencjonalną – tzw. NATO 3.0. Już 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec. W tym samym miesiącu Pete Hegseth anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski, co było częścią szerszych ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie. Jednakże, po kilku dniach, prezydent Donald Trump zadeklarował – powołując się na jego relacje z prezydentem Karolem Nawrockim – wysłanie do Polski dodatkowych 5 tys. amerykańskich żołnierzy.

Stała obecność wojsk USA w Polsce: Czy to realna perspektywa?

Tematem rozmów między władzami Polski a USA jest również stała obecność wojsk amerykańskich w Polsce. Jak relacjonował prezydencki Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz podczas rozmowy z polskimi mediami w USA, w trakcie ok. godzinnej rozmowy z nim, sekretarz stanu USA Marco Rubio zadeklarował, że jest „absolutnie zwolennikiem” zmiany charakteru obecności amerykańskich sił zbrojnych na terytorium Polski z rotacyjnej na stałą.

Marcin Przydacz zaznaczył wówczas, że Marco Rubio podtrzymał deklarację prezydenta Trumpa o wysłaniu do Polski dodatkowych 5 tys. żołnierzy, lecz jednocześnie wyjaśnił, że chodzi prawdopodobnie o 5 tys. żołnierzy zamiast, a nie w dodatku do wstrzymanej rotacyjnej brygady pancernej liczącej 4 tys. żołnierzy. Obecnie w Polsce stacjonuje około 10 tys. żołnierzy amerykańskich, zarówno rotacyjnie, jak i w ramach stałej obecności, choć zdecydowana większość w formule rotacyjnej. Kluczowe elementy ich rozmieszczenia to stałe Wysunięte Dowództwo V Korpusu Sił Lądowych USA w Camp Kościuszko w Poznaniu oraz Garnizon Armii Stanów Zjednoczonych (również w Poznaniu), który zapewnia wsparcie administracyjne i logistyczne.

Polska liderem w regionie? Premier Tusk o roli kraju w NATO

Premier Donald Tusk zaznaczył, że Polska jest obecnie najlepiej przygotowana do współpracy wojskowej, zarówno z partnerami amerykańskimi, jak i z innymi partnerami NATO. Jak stwierdził, „Polska dzisiaj jest państwem najlepiej przygotowanym do współpracy, zarówno ze stroną amerykańską, jak i z innymi partnerami NATO, jeśli chodzi o wykorzystanie naszych środków, środków europejskich, środków SAFE, na wzmocnienie obrony Polski, Europy i całego Sojuszu Północnoatlantyckiego”.

Dodał również, że to partnerstwo jest rozumiane „nie tylko jako wyraz wzajemnego zaufania”, ale także jako „potwierdzenie trwałości i sojuszu polsko-amerykańskiego, Paktu Północnoatlantyckiego i gotowości do realnych działań”. Wznowienie rotacji wojsk amerykańskich oraz podpisanie umowy na produkcję pocisków manewrujących Barracuda świadczą o zacieśnianiu współpracy polsko-amerykańskiej i wzmocnieniu potencjału obronnego Polski w ramach NATO.