Spis treści
- Start produkcji K2PL w 2029 roku – ambitny plan i intensywne przygotowania
- Kluczowe lata 2027-2028: Widmo luki produkcyjnej nad Bumar-Łabędy
- PT-91 Twardy jako strategiczne zabezpieczenie
- Co, jeśli kontraktu na PT-91 nie będzie?
- Inne projekty i specjalizacja zakładu. Co z Leopardami i Abramsem?
- Brak planów zwolnień – pracownicy kluczem do strategicznych projektów
- Perspektywy po 2028 roku: Nie tylko czołgi
- Czołgi K2 w Wojsku Polskim
- Czym jest K2PL i czym różni się od K2GF?
Posłowie Jarosław Wiesław Wieczorek, Waldemar Andzel złożyli interpelację poselską nr 16211 do ministra aktywów państwowych, ministra obrony narodowej w sprawie ciągłości funkcjonowania produkcji w Bumarze Łabędy SA. Jak możemy przeczytać w uzasadnieniu:
"Z informacji, które do mnie docierają wynika, że na początku 2027 roku zakończą się prace modernizacyjne czołgów Leopard w Zakładach Mechanicznych Bumar Łabędy SA. Zapowiedziano już uruchomienie produkcji czołgów K2 w późniejszym terminie, lecz brakuje informacji jaka będzie przyszłość zakładu w tzw. okresie przejściowym. Bumar Łabędy SA, jako strategiczny podmiot przemysłowy o kluczowym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa oraz potencjału obronnego Rzeczypospolitej Polskiej, pełni istotną rolę zarówno w systemie wsparcia technicznego Sił Zbrojnych RP, jak i w strukturze Polskiej Grupy Zbrojeniowej".
Według złożonej interpelacji "powstaje uzasadniona obawa o wystąpienie okresu przestoju produkcyjnego pomiędzy zakończeniem programu Leopard a rozpoczęciem produkcji czołgów K2, co może skutkować:
- utratą wykwalifikowanej kadry pracowniczej,
- osłabieniem zdolności technologicznych zakładu,
- negatywnym wpływem na lokalny rynek pracy w Gliwicach i regionie,
- obniżeniem gotowości przemysłowego zaplecza obronnego państwa".
Dlatego też zadano następujące pytania:
- Czy Ministerstwo Aktywów Państwowych posiada szczegółowy plan zagospodarowania potencjału spółki Bumar Łabędy SA w okresie pomiędzy zakończeniem programu Leopard (początek 2027 r.) a uruchomieniem produkcji czołgów K2?
- Jakie konkretne działania zostaną podjęte, aby zapewnić ciągłość produkcji oraz utrzymanie zatrudnienia w zakładzie w tym okresie?
- Czy rozważane jest powierzenie zakładom dodatkowych zadań, takich jak:- serwis i modernizacja innych typów sprzętu wojskowego,
- udział w nowych programach zbrojeniowych, - produkcja komponentów dla innych spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej?
4. Czy prowadzone są rozmowy z partnerem zagranicznym w zakresie przyspieszenia wdrożenia produkcji czołgów K2 w Polsce, tak aby ograniczyć okres potencjalnego przestoju?
5. Jakie środki finansowe i organizacyjne przewidziano na zabezpieczenie stabilności funkcjonowania zakładu w latach 2027-2028? 6. Czy istnieje ryzyko redukcji zatrudnienia w spółce Bumar Łabędy SA w związku z przewidywaną luką produkcyjną? Jeśli tak – jakie działania osłonowe planuje rząd? 7. Kiedy dokładnie rozpocznie się produkcja czołgów K2 w Bumarze oraz ile sztuk rocznie będzie w tym zakładzie produkowanych?
Start produkcji K2PL w 2029 roku – ambitny plan i intensywne przygotowania
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Konrada Gołotę, sekretarza stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych, Bumar-Łabędy S.A. intensywnie przygotowuje się do uruchomienia produkcji czołgów K2PL. Proces ten obejmuje nie tylko modernizację infrastruktury, ale również podnoszenie kompetencji załogi w zakresie nowych technologii i procesów produkcyjnych. Jak się zaznacza:
"Choć działania te wymagają zaangażowania zasobów Spółki, nie przełożą się one bezpośrednio na generowanie przychodów".
Harmonogram przedstawiony przez resort zakłada, że w latach 2029-2030 wyprodukowanych zostanie 61 sztuk czołgów K2PL. Równolegle zarząd spółki planuje uruchomienie produkcji 80 sztuk wozów towarzyszących różnego typu, co ma dodatkowo wzmocnić portfolio produktowe zakładu.
Kluczowe lata 2027-2028: Widmo luki produkcyjnej nad Bumar-Łabędy
Największym wyzwaniem, przed jakim stoi obecnie zarząd Bumaru-Łabędy, jest zabezpieczenie funkcjonowania zakładu w latach 2027-2028. Jest to okres przejściowy pomiędzy zakończeniem umowy na modernizację czołgów Leopard 2A4 do standardu 2PLM1 a planowanym rozpoczęciem produkcji K2PL. Brak dużego, stabilnego kontraktu w tym czasie generuje istotne ryzyko dla Spółki od strony zabezpieczenia jej sytuacji finansowej.
Jak czytamy:
"Spółka będzie kontynuowała usługi związane z czołgami typu Leopard, w szczególności przeglądy typu "F" tych czołgów w wersjach 2A4/2PL/2PLM1. Ponadto od początku roku 2028 Zarząd Spółki liczy na pozyskanie usług serwisowych czołgów K2 eksploatowanych obecnie przez Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej".
PT-91 Twardy jako strategiczne zabezpieczenie
Głównym projektem, który ma wypełnić tę lukę, są remonty główne i konserwacyjne czołgów PT-91 "Twardy" eksploatowanych przez Siły Zbrojne RP. Jak czytamy w odpowiedzi na interpelację, czołgi te są już mocno wyeksploatowane i niezależnie od strategicznych decyzji o ich przyszłości, wymagają remontów generalnych w celu utrzymania zdolności bojowych.
Podpisanie kontraktu na remonty PT-91 pozwoliłoby spółce na:
"Optymalne wykorzystanie dostępnych zasobów sprzętowo/lokalowo/osobowych i zabezpieczyły ją przed ryzykiem pogorszenia sytuacji finansowej w okresie przejściowym (w latach 2027-2028), zanim w zakładzie rozpocznie się produkcja czołgów K2 na licencji koreańskiej. Należy jednak zaznaczyć, że kontrakty na modernizacje czołgów PT-91 nie zostały jeszcze podpisane, co w naturalny sposób generuje istotne ryzyko dla Spółki od strony zabezpieczenia jej sytuacji finansowej w latach 2027-2028".
Jak się dodaje:
"Spółka spodziewa się zleceń na remonty pojedyńczych sztuk wozów zabezpieczenia technicznego oraz czołgów Leopard w wersji 2A4 dla Sił Zbrojnych Ukrainy, co uzależnione jest od pozyskania w tym obszarze odpowiednich zamówień. Powyższe informacje stanowią prognozę przyjętą w Spółce, a jej realizacja uzależniona jest od tego, czy uda się podpisać umowy na wykonanie ww. usług".
Co, jeśli kontraktu na PT-91 nie będzie?
Ministerstwo Aktywów Państwowych nie ukrywa, że scenariusz, w którym umowa na remonty PT-91 nie zostanie zawarta, jest poważnym zagrożeniem. Należy jednak zaznaczyć, że kontrakty na modernizacje czołgów PT-91 nie zostały jeszcze podpisane. W takiej sytuacji, jak prognozuje spółka, w latach 2027-2028 stopień wykorzystania załogi w procesie produkcyjnym wyniesie zaledwie ok. 25-30% dostępnych zasobów.
"Brak pozyskania kontraktu na remonty czołgów PT-91 będzie oznaczał, iż w okresie pomiędzy zakończeniem umowy na modernizację czołgów Leopard 2A4 do wersji 2PLM1 a rozpoczęciem produkcji czołgów K2PL, stopień wykorzystania załogi w procesie produkcyjnym wyniesie ok. 25-30% dostępnych zasobów".
Inne projekty i specjalizacja zakładu. Co z Leopardami i Abramsem?
Bumar-Łabędy zamierza utrzymać swoją specjalizację związaną z produkcją, remontami i modernizacją czołgów trzech podstawowych typów: K2, Leopard i PT-91. Spółka będzie kontynuowała usługi związane z czołgami Leopard, w szczególności przeglądy typu "F" wersji 2A4/2PL/2PLM1 - "i w chwili obecnej nie bierze udziału w programach wykraczających istotnie poza ten zakres" - zaznacza się w odpowiedzi.
Jak się dodaje:
"Utrzymaniem czołgów Abrams zajmują się inne spółki z Grupy Polskiej Grupy Zbrojeniowej".
Brak planów zwolnień – pracownicy kluczem do strategicznych projektów
Mimo niepewności finansowej w okresie przejściowym, ministerstwo przekazało kluczową i uspokajającą informację: Spółka nie planuje zwolnień w latach 2027-2028. Zarząd zdaje sobie sprawę, że ewentualne redukcje etatów kolidowałyby z realizacją przyszłych, strategicznych projektów. Doświadczona i wykwalifikowana załoga jest niezbędna do uruchomienia produkcji czołgów K2, która jest priorytetem zarówno dla zakładu, jak i dla bezpieczeństwa państwa. Utrzymanie personelu jest zatem inwestycją w przyszłość.
Jak możemy przeczytać:
"Przygotowanie infrastruktury produkcyjnej dla czołgów K2 jest procesem czasochłonnym i angażującym istotne zasoby Spółki. Realizacja tego zadania w połączeniu ze spodziewanym uczestnictwem w projektach opisanych powyżej spowoduje, że zasoby Spółki będą zagospodarowane w sposób wystarczający, a ewentualne przyspieszenie wdrożenia produkcji czołgów K2 w Polsce mogłoby potencjalnie kolidować z terminami zarówno samej umowy na produkcję tych czołgów, jak i z innymi zadaniami Spółki w obszarzejej podstawowej działalności".
Jak dodano:
"Poza dotacją celową na utrzymanie mocy produkcyjnych, w Spółce nie przewidziano dedykowanych środków finansowych na zabezpieczenie stabilności funkcjonowania zakładu w latach 2027-2028. Zarząd Spółki spodziewa się otrzymania stosownych zleceń (opisanych powyżej), które pozwolą jej na podtrzymanie maksymalnego/optymalnego wykorzystania mocy produkcyjnych. Spółka nie planuje zwolnień w latach 2027-2028. Ewentualne zwolnienia kolidowałyby z realizacją nowych projektów po roku 2028, w szczególności z produkcją czołgów K2, która jest uznawana za projekt strategiczny zarówno dla zakładu, jak i dla Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej".
Perspektywy po 2028 roku: Nie tylko czołgi
W dłuższej perspektywie Bumar-Łabędy rozważa zaangażowanie w inne duże projekty obronne. Wśród nich wymieniany jest m.in. projekt Nowego Kołowego Transportera Opancerzonego (NKTO). Jednak jak się zaznacza: "ewentualne zlecenia w tym obszarze wykraczają poza lata 2027-2028". Na razie wszystkie siły koncentrują się na skutecznym przejściu przez trudny okres i przygotowaniu do historycznego uruchomienia polskiej linii produkcyjnej czołgów K2PL.
Czołgi K2 w Wojsku Polskim
Południowokoreańskie czołgi K2 Black Panther zaczęły trafiać do Polski dzięki pierwszej umowie wykonawczej z Hyundai Rotem, podpisanej w sierpniu 2022 roku. Kontrakt wart 3,37 mld dolarów obejmował dostawę 180 maszyn w latach 2022–2025. Pierwsze egzemplarze dotarły pod koniec 2022 roku i wzmocniły wyposażenie 20. Brygady Zmechanizowanej w ramach 16. Dywizji Zmechanizowanej. Po długich negocjacjach, 1 sierpnia 2025 roku w gliwickich Zakładach Mechanicznych Bumar-Łabędy zawarto drugą umowę wykonawczą. Wartość kontraktu to około 6,5 mld dolarów netto. Przewiduje on dostarczenie kolejnych 180 czołgów (w tym 64 w polskiej wersji K2PL) oraz kilkudziesięciu pojazdów wsparcia na tym samym podwoziu. Kluczowym elementem jest transfer technologii, który pozwoli na lokalną produkcję kluczowych komponentów i montaż końcowy w Gliwicach. To otwiera też możliwość eksportu polskich wozów, co może ułatwić Hyundai Rotem wejście na szerszy rynek europejski. Dzięki temu Polska odzyskuje zdolności do samodzielnej produkcji i serwisowania nowoczesnych czołgów.
Jak już informowaliśmy, za sprawą drugiej umowy wykonawczej na czołgi K2, polski przemysł obronny, w tym należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ) zakłady Bumar-Łabędy oraz inne spółki, otrzymają technologię produkcji czołgu K2 i jego kluczowych komponentów. Oznacza to, że zdecydowana większość czołgów w wersji K2PL oraz pojazdów wsparcia będzie produkowana w Polsce.
15 grudnia doszło do podpisania umowy między Agencją Uzbrojenia z Hyundai Rotem Company na umowę licencyjną obejmującą transfer technologii MRO (obsług, napraw i przeglądów) dla czołgów K2GF oraz K2PL. Równolegle podpisano umowę sublicencyjną z Zakładami Mechanicznymi „Bumar-Łabędy” S.A., które otrzymają uprawnienia do realizacji tych prac na terenie kraju. W kolejnych etapach programu K2 planowane jest rozszerzenie licencji o zdolności MRO dla pojazdów towarzyszących, dzięki czemu zwiększy się samodzielność logistyczna wojska. Równocześnie celem umów jest budowa międzynarodowych koalicji przemysłowych w obszarze obsług, napraw i remontów ciężkiego sprzętu wojskowego.
Czym jest K2PL i czym różni się od K2GF?
Pierwsze czołgi K2PL mają wyjechać z zakładów Bumar-Łabędy w 2029 r. Jest to wariant koreańskiego wozu dostosowany do wymagań Wojska Polskiego i zmodyfikowany na podstawie doświadczeń z eksploatacji K2GF. Nowa konfiguracja przewiduje m.in. zdalnie sterowany moduł uzbrojenia, aktywny system ochrony pojazdu, system antydronowy oraz dodatkowe opancerzenie. Wprowadzone w K2PL zmiany mają zwiększyć przeżywalność czołgów i dostosować je do krajowych wymagań operacyjnych.
Kim Do-Hwa, wiceprezes Hyundai Rotem na początku listopada 2025 r. w rozmowie z Portalem Obronnym przyznał: „Bumar-Łabędy będzie odgrywać rolę centrum produkcji i serwisu K2 w Europie, więc będziemy ściśle współpracować z polskim przemysłem obronnym". Zgodnie z jego słowami pierwsze trzy egzemplarze K2PL mają zostać opracowane i wyprodukowane w 2028 r. przez koreańskie zakłady, podczas gdy polski personel będzie odbywał szkolenie w Korei, a w Łabędach będzie instalowana linia produkcyjna. Już rok później z zakładów Bumar-Łabędy mają wyjechać K2PL wyprodukowane w pełni na miejscu.
Monika Kruczek, prezes Bumar-Łabędy S.A. w rozmowie z Portalem Obronnym zwróciła z kolei uwagę, że zakłady wchodzą do „pierwszej ligi”. Jak podkreśliła: „Mamy możliwości modernizacji i modyfikacji czołgów K2. Będziemy w stanie zapewnić pełen cykl życia tych czołgów w Polsce”. Monika Kruczek wyjaśniła również, że „Bumar-Łabędy i spółki Polskiej Grupy Kapitałowej będą realizowały naprawy systemów, podzespołów tak, jak to realizuje producent i jego poddostawcy. Wyżej się nie da. Mamy możliwości modernizacji i modyfikacji czołgów, czyli będziemy w stanie zapewnić pełen cykl życia czołgów w Polsce”.
Polecany artykuł: