Spis treści
W nocy ze środy na czwartek (10-11 czerwca) czasu polskiego Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało o zakończeniu kolejnej serii ataków na Iran. Działania te, jak przekazano w komunikacie, były prowadzone „w ramach samoobrony na wiele celów w Iranie, na rozkaz naczelnego dowódcy”. Celem amerykańskich sił były irańskie wojskowe zdolności rozpoznawczo-obserwacyjne, systemy łączności oraz stanowiska obrony przeciwlotniczej.
Jednostki Korpusu Piechoty Morskiej, Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej USA wykorzystały broń precyzyjnego rażenia, by uderzyć w irańskie cele, które – według CENTCOM – „stanowiły zagrożenie dla sił amerykańskich oraz statków handlowych przemieszczających się po wodach regionu”. Podkreślono, że naloty są „odpowiedzią na nieuzasadnioną i trwającą agresję Iranu”. Ataki rozpoczęły się o godzinie 17.15 czasu wschodnioamerykańskiego i zakończyły około godziny 21.00 (3 w nocy w Polsce).
Amerykańskie siły prowadziły naloty na Iran drugą noc z rzędu. Przedstawiciele władz USA otwarcie deklarują, że celem tych działań jest wywarcie presji na Teheran, aby podpisał porozumienie. Jednocześnie portal Axios zauważył, że tego rodzaju ataki stwarzają również ryzyko eskalacji militarnej, co może mieć poważne konsekwencje dla stabilności Bliskiego Wschodu. Wszystkie cele atakowane w nocy ze środy na czwartek znajdowały się w południowym Iranie i obejmowały systemy obrony powietrznej, radary oraz jednostki dowodzenia i kontroli dronów, jak podało źródło we władzach USA dla portalu Axios.
Iran Kontratakuje? Tajemnicze Oświadczenia Teheranu i Zaprzeczenia USA
W odpowiedzi na amerykańskie ataki, Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował o przeprowadzeniu własnych uderzeń odwetowych na 18 „celów o istotnym znaczeniu” w regionie. Teheran ogłosił, że jego siły zbrojne zaatakowały za pomocą dronów 5. Flotę Marynarki Wojennej USA w Bahrajnie. Jak dotąd, nie ma jednak potwierdzenia tych doniesień ze strony amerykańskiej ani niezależnych źródeł.
Polecany artykuł:
Co więcej, strona irańska ogłosiła również zamknięcie żeglugi w strategicznej Cieśninie Ormuz, kluczowym szlaku transportowym dla ropy naftowej. Irańskie dowództwo wojskowe w nocy ze środy na czwartek czasu miejscowego stwierdziło, że cieśnina jest zamknięta dla żeglugi, w tym dla tankowców i statków handlowych, a „każda jednostka próbująca przepłynąć tym szlakiem zostanie ostrzelana”. Irańskie media, cytowane przez agencję Reutera, doniosły, że dwa statki, które „łamiąc przepisy”, próbowały przepłynąć przez Ormuz, zostały trafione.
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) szybko zaprzeczyło twierdzeniom strony irańskiej o zamknięciu żeglugi w Cieśninie Ormuz. W serwisie X CENTCOM zapewniło, że tranzyt statków komercyjnych trwa. Podkreślono również, że wbrew doniesieniom irańskim, żaden amerykański okręt wojenny nie został trafiony w tej cieśninie. Władze USA spodziewają się odpowiedzi Iranu na trwające ataki, która może obejmować uderzenia na amerykańskie bazy, podobnie jak miało to miejsce w nocy z wtorku na środę, co podkreśla portal Axios.
Donald Trump w Roli Negocjatora: Czy Dyplomacja Zapobiegnie Pełnoskalowej Wojnie?
W środę wieczorem prezydent USA Donald Trump przekazał stacji Fox News, że rozmawiał bezpośrednio z przedstawicielami władz irańskich, którzy poprosili go, by zatrzymał ataki na ten kraj. Prezydent ogłosił wówczas, że bombardowanie wkrótce się zakończy. Zaznaczył jednak, że silne uderzenia zostaną wznowione następnego dnia, jeśli Iran nie podpisze porozumienia. W rozmowie telefonicznej z dziennikarzem Fox News, Donald Trump ujawnił, że do ataków na Iran wykorzystano 49 pocisków Tomahawk i że w przestrzeni powietrznej Iranu operują również amerykańskie myśliwce.
Co ciekawe, Teheran zaprzecza, by irańscy urzędnicy kontaktowali się z Trumpem. Jeden z przedstawicieli władz Iranu, cytowany przez agencję Reutera, miał powiedzieć: „Fałszywe twierdzenie Trumpa, że irańscy urzędnicy skontaktowali się z nim, ma służyć jako zasłona dymna, która pozwoli mu uniknąć wojny z Iranem”.
Dziennik „Wall Street Journal” napisał, że Donald Trump nie zrezygnował jeszcze z dyplomacji, jeśli chodzi o Iran. Po zatwierdzeniu nowych nalotów we wtorek po południu, prezydent polecił swoim współpracownikom, by przekazali Teheranowi za pośrednictwem Kataru, że ataki są odpowiedzią na to, że irański dron niemal doprowadził do śmierci załogi amerykańskiego śmigłowca Apache, a nie sygnałem wznowienia pełnoskalowej wojny. Wcześniej, we wtorek, USA uderzyły w irańskie radary i systemy obrony powietrznej w odpowiedzi na zestrzelenie amerykańskiego śmigłowca.