Rosja dronami testuje możliwości rumuńskiej obrony przeciwlotniczej?

Ministerstwo Obrony Narodowej Rumunii poinformowało (26 lipca), że F-16 zestrzelił nad Morzem Czarnym drona, który o godz. 10:08 naruszył rumuńską przestrzeń powietrzną. P.o. ministra obrony Radu Miruță stwierdził, że incydent ten potwierdza ryzyko wynikające z wojny Rosji z Ukrainą oraz że Rumunia „będzie nadal stanowczo bronić swojej suwerenności i przestrzeni powietrznej”. To już trzeci taki incydent w ciągu ostatnich trzech dni. Prezydent Rumunii Nicușor Dan zapowiedział protest dyplomatyczny wobec Rosji.

Dron typu Shahed na wystawie. O zestrzeleniu takiej maszyny nad Rumunią przeczytasz na SE Portal Obronny.
Autor: Wikipedia

• Trzy rosyjskie drony w trzy dni naruszyły rumuńską przestrzeń powietrzną.

• Bukareszt bada, czy Rosja testuje reakcję rumuńskiej obrony powietrznej.

• Rumunia po raz kolejny protestuje przeciwko działaniom Rosji.

• Moskwa prawdopodobnie nie przyzna się do naruszenia rumuńskiej przestrzeni powietrznej.

• Rumunia wykorzystuje systemy NATO do wykrywania i zwalczania zagrożeń powietrznych.

W pół godziny po zestrzeleniu rosyjskiego drona Nicușor Dan oświadczył:

„Gratuluję rumuńskim pilotom i zespołom naziemnym profesjonalizmu, odwagi i skuteczności, z jaką wykonują swoje misje. Dzięki swoim działaniom przyczyniają się do obrony terytorium kraju i bezpieczeństwa obywateli Rumunii. Według ustaleń śledztwa Prokuratury Generalnej zestrzelony w piątek rano dron był bezzałogowcem typu Shahed, wykorzystywanym przez Federację Rosyjską w wojnie przeciwko Ukrainie. To niedopuszczalne i nie do zaakceptowania, że Federacja Rosyjska nadal narusza przestrzeń powietrzną Rumunii, która jest jednocześnie przestrzenią powietrzną NATO i Unii Europejskiej. Takie działania są niedopuszczalne i traktujemy je z całą powagą, wspólnie z naszymi sojusznikami...”.

Dron zneutralizowany w piątek zakończył lot w pobliżu miejscowości Padina, ok.150 km od Morza Czarnego. Drugi dron został zestrzelony nad deltą Dunaju, blisko wybrzeża.

Rumuński resort obrony ujawnił, że „cztery z pięciu dronów zestrzelonych do tej pory na terytorium krajów UE i NATO zostały zneutralizowane przez rumuńskich pilotów wojskowych”.

Od wybuchu wojny na Ukrainie odnotowano ponad 100 incydentów z udziałem rosyjskich dronów w pobliżu rumuńskiej granicy. W 33 przypadkach bezzałogowce naruszyły rumuńską przestrzeń powietrzną.

W niedzielę rosyjski dron naruszył rumuńską przestrzeń powietrzną o 10:08. Pięć minut później został zestrzelony. Bezzałogowiec wykryły radary Ministerstwa Obrony Narodowej Rumunii. Bukareszt nie publikuje pełnej konfiguracji swojego systemu radiolokacyjnego. Z oficjalnych informacji resortu, NATO oraz producentów wiadomo jednak, że wykorzystuje kilka typów radarów.

Do najważniejszych należą:

• AN/FPS-117. To trójwspółrzędne radary dalekiego zasięgu produkcji Lockheed Martin. Stanowią podstawę rumuńskiego systemu dozoru przestrzeni powietrznej i są zintegrowane z systemem NATO.

• AN/TPS-79R. To modernizowana rumuńska wersja amerykańskiego mobilnego radaru AN/TPS-79. Służy do wykrywania celów powietrznych na średnich i dużych odległościach.

• GM200 (Thales). To nowoczesne mobilne radary zakupione wraz z systemami przeciwlotniczymi krótkiego zasięgu. Są przeznaczone m.in. do wykrywania samolotów, śmigłowców, pocisków manewrujących i dronów.

Ponadto Rumunia korzysta z:

• radarów wchodzących w skład systemów Patriot,

• sensorów systemów NASAMS (tam, gdzie zostały wdrożone),

• danych z samolotów NATO AWACS, które regularnie patrolują rejon Morza Czarnego.

Należy założyć, że wykrycie celu jest efektem działania całej zintegrowanej sieci radarów i sensorów NATO, a nie pojedynczego radaru.

Garda: Szczyt NATO w Ankarze – Portal Obronny
Portal Obronny SE Google News

Kilka zdań komentarza

Rumunia po raz kolejny oprotestuje na drodze dyplomatycznej naruszenie swojej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie BSP. A Federacja Rosyjska po raz kolejny albo protest zbagatelizuje, jakby nic się nie wydarzyło, albo odpowie ogólnikami, tłumacząc, że zestrzelony dron był wymierzony wyłącznie w cele wojskowe na Ukrainie. Nie będzie natomiast wyjaśniać, dlaczego znalazł się nad terytorium Rumunii.

Nie należy się spodziewać, by Moskwa wyraziła – jak to się określa w języku dyplomacji – „głębokie ubolewanie”. W trzech ostatnich incydentach szczególnie zastanawiające jest to, że w piątek dron wleciał około 150 km w głąb Rumunii. Możliwe są dwa wyjaśnienia. Pierwsze: nie został wcześniej wykryty. Drugie: został wykryty, lecz ze względów bezpieczeństwa zestrzelono go dopiero po wyznaczeniu miejsca, w którym ryzyko spadku odłamków na tereny zamieszkane było najmniejsze.