• Trzy rosyjskie drony w trzy dni naruszyły rumuńską przestrzeń powietrzną.
• Bukareszt bada, czy Rosja testuje reakcję rumuńskiej obrony powietrznej.
• Rumunia po raz kolejny protestuje przeciwko działaniom Rosji.
• Moskwa prawdopodobnie nie przyzna się do naruszenia rumuńskiej przestrzeni powietrznej.
• Rumunia wykorzystuje systemy NATO do wykrywania i zwalczania zagrożeń powietrznych.
W pół godziny po zestrzeleniu rosyjskiego drona Nicușor Dan oświadczył:
„Gratuluję rumuńskim pilotom i zespołom naziemnym profesjonalizmu, odwagi i skuteczności, z jaką wykonują swoje misje. Dzięki swoim działaniom przyczyniają się do obrony terytorium kraju i bezpieczeństwa obywateli Rumunii. Według ustaleń śledztwa Prokuratury Generalnej zestrzelony w piątek rano dron był bezzałogowcem typu Shahed, wykorzystywanym przez Federację Rosyjską w wojnie przeciwko Ukrainie. To niedopuszczalne i nie do zaakceptowania, że Federacja Rosyjska nadal narusza przestrzeń powietrzną Rumunii, która jest jednocześnie przestrzenią powietrzną NATO i Unii Europejskiej. Takie działania są niedopuszczalne i traktujemy je z całą powagą, wspólnie z naszymi sojusznikami...”.
Dron zneutralizowany w piątek zakończył lot w pobliżu miejscowości Padina, ok.150 km od Morza Czarnego. Drugi dron został zestrzelony nad deltą Dunaju, blisko wybrzeża.
Rumuński resort obrony ujawnił, że „cztery z pięciu dronów zestrzelonych do tej pory na terytorium krajów UE i NATO zostały zneutralizowane przez rumuńskich pilotów wojskowych”.
Od wybuchu wojny na Ukrainie odnotowano ponad 100 incydentów z udziałem rosyjskich dronów w pobliżu rumuńskiej granicy. W 33 przypadkach bezzałogowce naruszyły rumuńską przestrzeń powietrzną.
W niedzielę rosyjski dron naruszył rumuńską przestrzeń powietrzną o 10:08. Pięć minut później został zestrzelony. Bezzałogowiec wykryły radary Ministerstwa Obrony Narodowej Rumunii. Bukareszt nie publikuje pełnej konfiguracji swojego systemu radiolokacyjnego. Z oficjalnych informacji resortu, NATO oraz producentów wiadomo jednak, że wykorzystuje kilka typów radarów.
Do najważniejszych należą:
• AN/FPS-117. To trójwspółrzędne radary dalekiego zasięgu produkcji Lockheed Martin. Stanowią podstawę rumuńskiego systemu dozoru przestrzeni powietrznej i są zintegrowane z systemem NATO.
• AN/TPS-79R. To modernizowana rumuńska wersja amerykańskiego mobilnego radaru AN/TPS-79. Służy do wykrywania celów powietrznych na średnich i dużych odległościach.
• GM200 (Thales). To nowoczesne mobilne radary zakupione wraz z systemami przeciwlotniczymi krótkiego zasięgu. Są przeznaczone m.in. do wykrywania samolotów, śmigłowców, pocisków manewrujących i dronów.
Ponadto Rumunia korzysta z:
• radarów wchodzących w skład systemów Patriot,
• sensorów systemów NASAMS (tam, gdzie zostały wdrożone),
• danych z samolotów NATO AWACS, które regularnie patrolują rejon Morza Czarnego.
Należy założyć, że wykrycie celu jest efektem działania całej zintegrowanej sieci radarów i sensorów NATO, a nie pojedynczego radaru.
Kilka zdań komentarza
Rumunia po raz kolejny oprotestuje na drodze dyplomatycznej naruszenie swojej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie BSP. A Federacja Rosyjska po raz kolejny albo protest zbagatelizuje, jakby nic się nie wydarzyło, albo odpowie ogólnikami, tłumacząc, że zestrzelony dron był wymierzony wyłącznie w cele wojskowe na Ukrainie. Nie będzie natomiast wyjaśniać, dlaczego znalazł się nad terytorium Rumunii.
Nie należy się spodziewać, by Moskwa wyraziła – jak to się określa w języku dyplomacji – „głębokie ubolewanie”. W trzech ostatnich incydentach szczególnie zastanawiające jest to, że w piątek dron wleciał około 150 km w głąb Rumunii. Możliwe są dwa wyjaśnienia. Pierwsze: nie został wcześniej wykryty. Drugie: został wykryty, lecz ze względów bezpieczeństwa zestrzelono go dopiero po wyznaczeniu miejsca, w którym ryzyko spadku odłamków na tereny zamieszkane było najmniejsze.
Polecany artykuł: