Poseł Wipler pyta o czołgi K2
Przemysław Wipler, poseł Konfederacji, w interpelacji poselskiej nr 15711 pytał ministra obrony narodowej o szczegóły i potencjalne nieprawidłowości w realizacji programu pozyskania czołgów K2 oraz pojazdów wsparcia od firmy Hyundai Rotem. Polityk odniósł się do wątpliwości dotyczących tego, czy realizacja tego programu przebiega zgodnie z założeniami oraz czy wybór koreańskiego wykonawcy nie ogranicza udziału polskiego i europejskiego przemysłu obronnego. Poseł pytał m.in. o to:
- czy Hyundai Rotem faktycznie ma gotowe pojazdy wsparcia, czy dopiero musi je opracować od zera;
- czy projekty tych pojazdów wykonują podmioty z Niemiec i jaki jest tego koszt;
- dlaczego MON nie zlecił prac bezpośrednio polskim lub europejskim zakładom (np. OBRUM);
- jakie marże lub narzuty pobiera Hyundai Rotem jako pośrednik;
- oraz jak ministerstwo tłumaczy brak możliwości wykorzystania środków z unijnego programu SAFE, wynikający z zaangażowania wykonawcy spoza UE.
Resort obrony przedstawia szczegóły programu K2
Odpowiedzi na interpelację, z upoważnienia szefa MON, udzielił wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda. Wskazuje ona na stopniowe rozszerzanie współpracy przemysłowej między Polską a Koreą Południową. Jak poinformował resort, „Przedsiębiorstwo Hyundai Rotem Company (HRC) posiada niezbędne i wieloletnie doświadczenie oraz kompetencje w zakresie produkcji pojazdów towarzyszących na podwoziu czołgu K1, a także prowadzi ich ciągłą modernizację.”
MON podkreśliło, że z uwagi na wymagania Sił Zbrojnych RP zdecydowano się na pozyskanie nowych czołgów i pojazdów towarzyszących „w oparciu o jednolitą platformę, co umożliwia także zaangażowanie podmiotów polskiego przemysłu obronnego w projektowanie, produkcję i zabezpieczenie eksploatacji pojazdów”.
W konfiguracji pojazdów towarzyszących HRC przewiduje wykorzystanie elementów i podzespołów zarówno z Korei Południowej, jak i z Polski oraz innych państw europejskich. Ministerstwo zaznaczyło, że rola firm trzecich „będzie opierała się na podwykonawstwie, dostarczeniu wskazanych elementów i wyposażenia oraz niezbędnej technologii.”
Hyundai Rotem głównym wykonawcą programu K2
Hyundai Rotem pozostaje głównym wykonawcą całego programu, odpowiadającym za spełnienie wymagań Sił Zbrojnych RP. MON przypomniało również, że szczegóły finansowe, w tym „wysokości marż i narzutów”, stanowią tajemnicę handlową i nie mogą być ujawnione bez zgody wykonawcy.
Resort obrony wskazał także na znaczenie instrumentu SAFE, ustanowionego rozporządzeniem Rady UE 2025/1106 z 27 maja 2025 roku. „W ramach instrumentu SAFE możliwe jest realizowanie zamówień na zasadzie współpracy, obejmującej co najmniej dwa państwa uczestniczące, w tym jedno korzystające ze wsparcia w postaci pożyczek w ramach instrumentu SAFE”, jak czytamy w dokumencie.
Kluczowym elementem programu ma być budowa potencjału produkcyjnego w Polsce. „W wyniku podpisania umowy wykonawczej nr 2 ustalono, iż w ramach jej realizacji zostanie ustanowiony niezbędny potencjał produkcyjny oraz MRO (Maintenance, Repair and Overhaul) w polskim podmiocie, tj. Zakładach Mechanicznych Bumar-Łabędy S.A.” - poinformował MON. Potencjał ten ma obejmować zdolność montażu finalnego czołgów K2PL.
Hyundai Rotem wyposaży polskiego partnera w niezbędne narzędzia i wyposażenie produkcyjne oraz przekaże wybrane kompetencje obsługowo-naprawcze innym podmiotom przemysłu obronnego. Według resortu, „obecnie HRC prowadzi zaawansowane rozmowy i uzgodnienia z co najmniej 11 podmiotami polskiego przemysłu obronnego, w zakresie ustanowienia w nich zdolności produkcyjnych i naprawczych dla układów, elementów i podzespołów do czołgów K2GF, K2PL i w przyszłości dla pojazdów towarzyszących.”