• Czy to już III wojna światowa, czy tylko retoryka?
• Czy ostrzejszy ton Kijowa zwiększy wsparcie NATO?
• Czy gwarancje USA mogą być trwałe na 15–30 lat?
• Czy ustępstwa terytorialne dałyby realny pokój?
• Czy szczyt Zełenski–Putin przyniósłby przełom?
Niech Zachód nie wierzy w to, co obiecuje Władimir Putin
Gdyby nie wysiłek Ukrainy, twierdzi Zełenski, to Rosja uderzyłaby dalej, choćby na państwa nadbałtyckie. Tego typu oceny Kijów formułuje nie od dziś. Jednak obecnie wpisują się w coraz bardziej, określając to łagodnie, jego dynamiczną retorykę względem Zachodu. Można taki styl dyplomatycznej wypowiedzi uznać za skutek uboczny stopniowo malejącego wsparcia wojskowego ze strony państw NATO. Wygłaszając tezę o trwającej już „trzeciej wojnie światowej”, Zełenski stara się co najmniej powstrzymać spadek tego wsparcia.
W wywiadzie udzielonym BBC Zełenski stara się wykazać, że wszelkie ustępstwa Zachodu wobec Rosji będą ze stratą dla państw natowsko-unijnych. „Oni będą kłamać, dbają tylko o siebie” – ostrzega Zełenski. Przez BBC wzywa Zachód do nałożenia twardych i skutecznych sankcji na eksport rosyjskiej ropy naftowej. Upomina się o dostawy pocisków ATACMS i rakiet manewrujących Storm Shadow, bez limitowania ich zasięgu. Wnosi o wzmocnienie obrony powietrznej systemami Patriot i NASAMS.
Nie zamierzają oddać Moskalom niezdobytej części Donbasu
Po negocjacjach trójstronnych (Rosja-USA-Ukraina) w Genewie specjalny wysłannik prezydenta USA ds. Ukrainy, Steve Witkoff, uczestnik rozmów, ocenił, że w ciągu trzech tygodni może dojść do kolejnych negocjacji. Te z kolei – zapowiada Witkoff – mogą doprowadzić do szczytu Zełenski-Putin. Czy do nich dojdzie, skoro Zełenski w rozmowie z dziennikarzem BBC jasno przedstawił kategoryczne NIE dla ustępstw terytorialnych, za oddanie Rosji Donbasu w zamian za zgodę na pokój?
Prezydent Ukrainy ma jednak świadomość, że to, co Ukraina zagarnęła Rosja, szybko odzyskane nie będzie. Podkreślił, że powrót do granic z 1991 r. byłby aktem zwycięstwa i sprawiedliwości. „Zwycięstwo Ukrainy to zachowanie naszej niepodległości, a zwycięstwo sprawiedliwości dla całego świata to powrót wszystkich naszych ziem”.
Kategoryczne NIE dla ustępstw terytorialnych względem Rosji Zełenski tłumaczy tym, że nie gwarantowałoby ono, iż Putin dotrzyma pokojowych postanowień. Zadaniem rozmówcy BBC wróci do wojny za dwa, trzy lata. I Rosja będzie wówczas silniejsza.
Putina przed powrotem do wojny mogą zatrzymać amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. Donald Trump mówi o gwarancjach na 15 lat. Kijów wnioskuje o dwukrotnie dłuższy okres. A poza tym – co podkreślił Zełenski w wywiadzie – chodzi o „Długoterminowe gwarancje bezpieczeństwa ze strony USA, zatwierdzone przez Kongres, a nie zależne tylko od stanowiska prezydenta”...
Polecany artykuł: