Rosja–Ukraina–USA. Po pierwszej turze rozmów, w oczekiwaniu na drugą

2026-01-24 19:05

Zakończyły się (24 stycznia) w Abu Dabi (Zjednoczone Emiraty Arabskie) dwudniowe rozmowy (za zamkniętymi drzwiami) między Rosją a Ukrainą z udziałem, jako mediatora, przedstawicieli USA. Prezydent Wołodymyr Zełenski ocenił je jako „konstruktywne”. Poinformował, że do kolejnej rundy negocjacji może dojść w przyszłym tygodniu. Był to pierwszy taki format rozmów, w których spotkali się mediatorzy z USA z negocjatorami Rosji i Ukrainy. Wcześniej Amerykanie prowadzili takie rozmowy na przemian z jedną i drugą stroną konfliktu.

Abu Zabi_negocjacje rząd ZEA

i

Autor: Rząd Zjednoczonych Emiratów Arabskich/ Materiały prasowe

• Jaką rolę w mediacji odgrywają Stany Zjednoczone i czy tylko one mogą skłonić obie strony do kompromisu?

• Czy propozycja Ukrainy dotycząca strefy zdemilitaryzowanej pod kontrolą międzynarodową jest realną alternatywą dla żądań Rosji w Donbasie?

• W jakim stopniu „konstruktywna” atmosfera rozmów odzwierciedla rzeczywiste możliwości osiągnięcia porozumienia?

Rozmowy odbywały się w czasie, gdy Rosja rozpoczęła w nocy kolejny zmasowany atak rakietowy i dronowy na Kijów i inne miasta.

Agencja prasowa Ukrinform cytuje wpis Zełenskiego z komunikatora Telegram:

„Głównym tematem dyskusji były możliwe parametry zakończenia wojny. Wysoko cenię zrozumienie potrzeby amerykańskiego monitorowania i nadzoru nad procesem zakończenia wojny oraz zapewnienia rzeczywistego bezpieczeństwa. Strona amerykańska poruszyła kwestię potencjalnych formatów sformalizowania parametrów zakończenia wojny, a także warunków bezpieczeństwa niezbędnych do osiągnięcia tego celu”.

Ukrainę reprezentowali w pertraktacjach m.in.:

Rustem Umerow – sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony,

Kirył Budanow – szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy,

Andrij Hnatow – szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy,

Dawid Arachamia – lider frakcji Sługa Narodu (partia założona przez Zełenskiego),

Serhij Kysłycia – pierwszy zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy,

• gen. dyw. Wadym Skibicki – przedstawiciel Głównego Zarządu Wywiadowczego Ministerstwa Obrony (HUR).

Ze strony USA uczestniczyli m.in.:

Steve Witkoff – specjalny wysłannik ds. Ukrainy prezydenta USA,

Jared Kushner – zięć prezydenta USA,

Dan Driscoll – sekretarz Armii USA,

• gen. Alexus Grynkewich, Naczelny Dowódca Sojuszniczych Sił Zbrojnych w Europie.

Josh Gruenbaum – Komisarz Federalnej Służby Zamówień Publicznych.

Ze strony rosyjskiej udział wzięli przedstawiciele wywiadu wojskowego i sił zbrojnych, w tym:

• adm. Igor Kostiukow – zastępca szefa Głównego Zarządu Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych, szef GRU,

• gen. por. Aleksandr Zorin – pierwszy zastępca szefa GRU ds. informacji, znany z prowadzenia zakulisowych rozmów, m.in. w sprawie wymiany jeńców.

Zdaniem ukraińskich kluczowych negocjatorów głównym przeszkodą w osiągnięciu porozumienia pozostaje żądanie Rosji wycofania ukraińskich wojsk z pozostałych obszarów Donbasu pod kontrolą Kijowa. Ukraina odpowiada propozycją strefy zdemilitaryzowanej pod kontrolą międzynarodową, w tym USA.

Portal Axios cytuje rzecznika rządu ZEA:

„Dyskusje w piątek i sobotę przebiegały w konstruktywnej i pozytywnej atmosferze i obejmowały bezpośrednie rozmowy przedstawicieli Rosji i Ukrainy na temat pozostałych elementów zaproponowanych przez USA ram pokojowych, a także środków budowy zaufania mających na celu wspieranie postępów w kierunku kompleksowego porozumienia”.

Więcej informacji o przebiegu rozmów ma przekazać ukraiński zespół negocjacyjny po powrocie ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Tak obiecał prezydent Wołodymyr Zełenski.

Garda: Schron za 300 zł
Portal Obronny SE Google News

Kilka zdań komentarza

Język dyplomacji kieruje się swoimi zasadami. Jeśli jest mowa o tym, że jakieś rozmowy przeprowadzono „w duchu wzajemnego zrozumienia” albo że były „konstruktywne”, to znaczy, że rozmawiano spokojnie i nie doszło do otwartego sporu. A to daje szansę na kontynuowanie negocjacji. Obie strony wiedzą, jakie są ich priorytety. Można stwierdzić, że nie jest źle, skoro rozmowy były dwudniowe, a nie dwugodzinne. Optymiści liczyli na jakiś przełom. Nietrudno było przewidzieć, że na taki przebieg nie było szansy.

Na razie – można się domyślać nie tyle na podstawie przebiegu rozmów, co wcześniejszych oświadczeń – obie strony twardo obstają przy swoich „punktach widzenia” na zakończenie wojny. To, na ile będą gotowe pójść na wzajemne ustępstwa, zależy od mediatora. To tylko USA mogą skłonić Rosję i Ukrainę do kompromisu. Tylko jakiego?

W obecnych relacjach ukraińsko-rosyjskich prawdziwy kompromis musiałby oznaczać realną stratę dla Rosji - terytorialną, militarną lub polityczną. Inaczej nie będzie kompromisem - fundamentem trwałego pokoju. Stałby się tylko przerwą przed następną rundą wojny. To dlatego dziś realizm częściej prowadzi do pesymizmu niż do nadziei na szybkie zakończenie wojny. Oby stało się tak, że pesymiści byli w błędzie...

Sonda
Czy Ukraina powinna zgodzić się na warunki Putina, jeśli Trump będzie do tego naciskał?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki