• Dlaczego Iran ograniczył skalę rakietowych odwetów?
• Czy północnokoreańskie rakiety zadecydują o przebiegu tej wojny?
• Czy ukraińscy eksperci pomogą powstrzymać irańskie drony Shahed?
Pojawiły się spekulacje o możliwej amerykańskiej operacji lądowej
Już wcześniej pojawiły się wieści, że Najwyższym Przywódcą został syn Chameneia – Modżtaba Chamenei (na zdjęciu). Nie ma większego znaczenia, kto przejął schedę. Jeśli i on zostanie zlikwidowany, gremia rządzące Iranem mają „w zapasie” kolejnego następcę następcy. Ważniejsze jest, ile Iran ma rakiet balistycznych i dronów w zapasie...
W przestrzeni informacyjnej pojawiły się przypuszczenia zakładające, że jeśli Iran nie ogłosi bezwarunkowej kapitulacji po 100 dniach ataków z powietrza, to USA będą rozważały przeprowadzenie operacji lądowej. Rzecz jasna nie ma potwierdzenia tych sensacji w jakichkolwiek oficjalnych źródłach. Zatem należy podchodzić do nich ze sceptycyzmem, ale jednocześnie warto wiedzieć, że takie spekulacje zaistniały.
Fakty są takie, że rakiety izraelskie i amerykańskie spadają na co najmniej dziesiątki celów w Iranie, w tym również na Teheran. Iran również śle swoje rakiety na Izrael i amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie.
Odwet jest nieproporcjonalny w stosunku do ataków amerykańsko-izraelskich. Może świadczyć o tym, że Irańczycy oszczędzają rakiety, bo kończą się im ich zapasy. Świadczyć może o tym to, że intensywność rakietowych odwetów spadła o ok. 90 proc. Nie tylko dlatego, że Irańczycy wystrzelali się z rakiet. To – podkreśla Waszyngton – efekt skutecznych nalotów na wyrzutnie takich rakiet i zakłady je produkujące.
W grę może wchodzić drugi wariant: Iran ograniczył kontrataki rakietowe, bo zamierza je zwiększyć w dalszej perspektywie, w zależności od dynamicznie zmieniającej się sytuacji. To określenie nie jest figurą stylistyczną, ale określeniem stanu faktycznego wojny USA-Izrael vs. Iran. Ile rakiet balistycznych miał Iran przed 28 lutego?
Tego dokładnie nie wiedzą w Ha-Mossad le-Modi'in ule-Tafkidim Mejuchadim, czyli w Instytucie Wywiadu i Zadań Specjalnych, bardziej znanym pod skrótową nazwą: Mossad. Stuprocentowej pewności nie mają amerykańskie trzyliterowe służby specjalne. Według różnych szacunków Iran jest w posiadaniu, a raczej – był, od trzech do dziesięciu tysięcy rakiet balistycznych.
Irańskie rakiety o północnokoreańskim rodowodzie spadają na Izrael
„Times of Israel” podał, w oparciu o informacje uzyskane od IDF (Sił Obronnych Izraela), że Iran w toku wojny wystrzelił w cele amerykańskie i izraelskie ok. 550 rakiet balistycznych. Przyjmując, że na „wyjściu” miał ich na stanie sześć razy dłużej, to ma jeszcze czym strzelać, ale czy przez sto dni? Wątpliwości są mniejsze, jeśli przyjmie się, że miał na stanie 10 tys. rakiet. Tak na marginesie: tyle circa V-2, pierwszych w świecie rakiet balistycznych, wystrzelili Niemcy.
Rakiety irańskie nie bazują na niemieckiej myśli technicznej. Te najpotężniejsze, takie asy w rakietowej talii kart teokratów irańskich, to kopie – z pewnymi modyfikacjami – północnokoreańskich konstrukcji.
Numerem jeden w rakietowym arsenale Islamskiej Republiki Iranu są rakiety średniego zasięgu (ok. 2 tys. km) Khorramshahr-4. Rakieta nosi nazwę miasta będącego symbolem oporu irańskiego w jego wojnie z Irakiem (1980-81). Inna nazwa tej rakiety, można stwierdzić –oryginalna, to Hwasong-10.
Lata temu szyitom z Iranu sprzedali ją komuniści z Korei Północnej. Irańscy inżynierowie znacząco zmodyfikowali tę konstrukcję. Dla przykładu: oryginał trzeba było przygotowywać do startu przez godziny, irański wariant – przez nieco ok. 12 minut. Ten pocisk ma swoje wymiary: prawie 17 m długości, do 26 ton wagi, z czego ładunek bojowy waży od 1,7 do 2 ton. W atmosferze rakieta osiąga szybkość ok. Mach 8.
I takich rakiet (w talii Teheran ma dwa typy rakiet zbliżonych do wymienionej oraz hipersoniczne Fatteh) Iran użył po raz pierwszy w tej wojnie w piątek (6 marca). Pocisk miał głowicę kasetową i uderzył w centralny Izrael. Ten twierdzi, że eksplozje subładunków były efektowne, ale nieefektywne. Strat nie odnotowano.
Teheran łaskawy dla państw arabskich, Ukraina pomoże w walce z Shahedami
Co sie tyczy irańskich ataków, to Teheran ogłosił, że nie będzie atakował państw arabskich. O ile z ich terytoriów nie będą wyprowadzane ataki na Iran. Rzecz w tym, że w większości z dziesięciu państw arabskich atakowanych odwetowo przez Iran zlokalizowane są amerykańskie bazy wojskowe.
Kto wie, czy od rakiet nie większym zagrożeniem – nie tylko dla sunnickiego świata arabskiego – są irańskie drony. Tych z pewnością będący w obronie i kontruderzeniach Iran ma wielokrotnie więcej niż rakiet wszelkich typów i zasięgów. Szacuje się, że dotychczas Irańczycy wystrzelili ok. 3 tys. szturmowych BSP, głównie Shahedów-136.
Jak podały ukraińskie agencje prasowe (cytując oświadczenie Wołodymyra Zełenskiego), a za nimi inne media, wkrótce na Bliskim Wschodzie pojawią się wysłannicy Sił Zbrojnych Ukrainy. Będą nimi eksperci od walki z dronami.
PAP w depeszy zacytowała prezydenta Ukrainy:
„Jeśli mówimy o zwiększeniu pewnych środków, to bardzo chcielibyśmy, aby była to możliwość działająca w obie strony. Znacie nasz deficyt niektórych środków, rozumiemy też, jakich środków brakuje krajom Zatoki (Perskiej). Oznacza to, że rozmawiamy również o tym torze współpracy. Na razie jest za wcześnie na inne szczegóły. W przyszłym tygodniu, gdy eksperci będą na miejscu, rozeznają się i pomogą, ponieważ jadą tam z konkretnymi możliwościami”.
O ukraińską pomoc w zwalczaniu dronów poprosił Donald Trump. Wg CNN amerykańska obrona powietrzna nie jest w stanie przechwytywać wszystkich Shahedów.
Nowy przywódca Iranu ma być „znienawidzony przez wroga”
A wracając do tego, kto będzie przywódcą duchowym i politycznym Islamskiej Republiki Iranu… Nierządowa agencja ISNA (Iranian Students' News Agency, rządową jest IRNA) podała, że „wybrano najbardziej odpowiedniego kandydata, zatwierdzonego przez większość członków Zgromadzenia Ekspertów”.
Wyboru miano dokonać zgodnie z zaleceniem Alego Chameneia. Uznał on, że jego następca powinien być „nienawidzony przez wroga”, a nie przez niego „chwalony”. Modżtaba Chamenei dla USA jest tym pierwszym...