Glock 6. generacji - kolejne wcielenie legendy. Sprawdzamy nowe pistolety

2026-03-08 15:01

Pistoletów Glocka nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Przez minione cztery dekady wdarły się szturmem do popkultury i obrosły legendami. Austriacka broń wielokrotnie udowadniała swoją niezawodność w rękach sił policyjnych oraz komandosów sił specjalnych na całym świecie. Jednak dzisiejsze pistolety przeszły długą drogę od czasu, gdy Gaston Glock patentował swojego „P80” na początku lat 80.

  • Pistolety Glock od 40 lat są ikoną popkultury i niezawodności, cenionej przez siły specjalne na całym świecie.
  • Rewolucyjna konstrukcja Gastona Glocka z lat 80. charakteryzowała się kompozytowym szkieletem i bezpiecznym przenoszeniem naboju w komorze.
  • Szósta generacja Glocków, zaprezentowana na początku 2026 roku, wprowadza ulepszenia ergonomiczne i mechaniczne, dostosowując broń do współczesnych potrzeb.
  • Chcesz poznać wszystkie nowości i dowiedzieć się, jak najnowsza generacja Glocków zmienia oblicze strzelectwa? Kliknij i sprawdź!

Tak narodził się Narodził się Glock 17 generacji pierwszej

Czym jednak ten pistolet wyróżnił się spośród innych modeli? Wszystko zaczęło się od przetargu dla austriackiej armii, która poszukiwała nowoczesnego pistoletu do amunicji kalibru 9 mm Parabellum. Zgodnie z wymogami zamawiającego broń miała być bezpieczna i wytrzymała. W odpowiedzi Gaston Glock stworzył konstrukcję, która zrewolucjonizowała ówczesny sposób projektowania pistoletów.

Narodził się Glock 17 generacji pierwszej. Czyli pełnowymiarowy pistolet o kompozytowym szkielecie, pozbawiony kurka i klasycznego bezpiecznika. Była to rewolucja, gdyż broń umożliwiała bezpieczne przenoszenie załadowanego naboju w komorze, co pozwalało na oddanie strzału natychmiast po dobyciu z kabury.

W przeciwieństwie do klasycznych konstrukcji, zaopatrzonych w zewnętrzny kurek i klasyczny bezpiecznik, w G17 pełne napięcie iglicy i zwolnienie zabezpieczeń następowały (i nadal następują) dopiero w momencie oddawania strzału, podczas ściągania języka spustowego. Dlatego właśnie patent Gastona Glocka tak spodobał się policjantom oraz komandosom wszelakich formacji specjalnych.

Glocka 6 pokazano na targach broni Shot Show, Enforce Tac i IWA

Jak jednak rewolucyjny pistolet lat 1980. może być tematem newsów w 2026? Przecież od tej pory powstało wiele bardzo udanych i zaawansowanych pistoletów bezkurkowych. Odpowiedź jest stosunkowo prosta: ani Gaston Glock, ani jego spadkobiercy nie zwykli osiadać na laurach. Dlatego pod koniec 2025 roku zadebiutowała szósta generacja austriackiego pistoletu. Na początku 2026 broń została pokazana na targach Shot Show w Las Vegas oraz ENFORCE TAC i IWA w Norymberdze.

Czy różni się Glock 6 od swoich poprzedników?

Czym więc się różnią Glocki szóstej generacji od swoich poprzedników i jak spełniają wymogi współczesnego pola walki? Pierwszą kluczową zmianą jest zupełnie inny system mocowania celowników na zamku. Montowanie mikrokolimatów, czyli celowników optoelektronicznych wyświetlających czerwoną kropkę, która zastępuje klasyczną muszkę i szczerbinkę, od zawsze stanowiło wyzwanie w przypadku pistoletów.

W przytłaczającej większości modeli metalowy zamek to element poruszający się z dużą energią podczas strzału. Mocowany do niego celownik jest poddawany znacznym obciążeniom. Niewłaściwy montaż może spowodować utratę celności albo wręcz uszkodzenie sprzętu. Producenci broni radzą sobie z tym w różny sposób. Zwykle jest to specjalne frezowanie/podcięcie zamka, do którego za pośrednictwem specjalnego adaptera/płytki przykręca się celownik mikrokolimatorowy. W Glockach najnowszej generacji płytki zastąpiono możliwością bezpośredniego montażu do zamka, z zastosowaniem polimerowych wkładek. Całość ma poprawić ergonomię użytkowania broni.

W 6. generacji Glocka poprawiono ergonomię polimerowego szkieletu

Sam zamek nowego pistoletu dorobił się pogłębionych nacięć bocznych, które ułatwiają przeładowanie broni w trudnych warunkach. Docenią to zwłaszcza strzelcy operujący pistoletem „na bojowo”, w ubłoconych rękawicach. W 6. generacji poprawiono również ergonomię polimerowego szkieletu: chwyt został pokryty wypustkami nowego wzoru RTF6, które umożliwiają pewniejsze trzymanie podczas strzelania.

Garda: Sitarski o zezwoleniu na posiadanie broni

Wydłużona tylna osłona dłoni, czyli tzw. „beaver tail”

Poprawiono również kształt osłony języka spustowego, głębokie podcięcie kabłąka ułatwia dodatkowo kontrolę nad bronią. Zmienił się również sam kształt, który jak określa producent, jest bardziej dopasowany do anatomii dłoni. Wreszcie wydłużono tylną osłonę dłoni, czyli tak zwany „beaver tail”. 

Akurat to ostatnie rozwiązanie wzbudza jednak kontrowersje wśród profesjonalnych strzelców. Zwłaszcza tych, którzy preferują bardzo wysoki chwyt. Dodatkowo poszerzono gniazdo magazynków, co ma przyspieszyć ich wymianę, oraz przeprojektowano osłonę zrzutu zamka, co ma redukować ryzyko jego przypadkowego zwolnienia.

Nowe pistolety a zmiany mechaniczne

Nowe pistolety doczekały się również zmian mechanicznych. Cześć z nich wymusiło prawodawstwo amerykańskie. Zastosowano zmieniony kształt kanału iglicznego, co ma uniemożliwić stosowanie - popularnych w USA - przełączników umożliwiających prowadzenie ognia samoczynnego. Dodatkowo został przekonstruowany język spustowy, który obecnie ma bardziej wypłaszczony kształt, zmieniono konstrukcję wyciągu łusek oraz wprowadzono ponownie pojedynczą sprężynę mechanizmu powrotnego.

Czy pistolety Glock 6. generacji stanowią rewolucję? Raczej nie. Ich podstawowa konstrukcja i geometria w dużej mierze pozostają niezmienione. Można wywnioskować chociażby z zapewnień producentów kabur, którzy potwierdzają, że ich produkty pozostają kompatybilne z najnowszą generacją. Dlatego to, co prezentuje austriacki producent, należy postrzegać jako ewolucję i poprawianie funkcjonalności wypróbowanej broni, którą dostosowano do zmieniających się trendów i realiów współczesnego pola walki.

Portal Obronny SE Google News
Sonda
Zamierzasz starać się o pozwolenie na broń?