Spis treści
W obliczu publicznej dyskusji na temat programu, polski sektor obronny zajął jasne i spójne stanowisko. 9 marca 2026 roku Polska Grupa Zbrojeniowa poinformowała o liście, który Związek Zawodowy Sektora Obronnego (ZZSO) skierował do prezesa PGZ, Adama Leszkiewicza. Związkowcy, reprezentujący pracowników kluczowych spółek zbrojeniowych, podkreślili, że „transparentne wprowadzenie programu SAFE jest szansą na wieloletni rozwój polskich Spółek zbrojeniowych”.
Stanowisko to zostało wypracowane podczas posiedzenia Zarządu Krajowego ZZSO w dniu 4 marca 2026 r. Uczestnicy spotkania uznali program za „unikatową szansę na znaczące i szybkie zwiększenie środków płynących do Polskiego Przemysłu Obronnego”. Jednocześnie zaapelowali o rzetelną analizę wszelkich wątpliwości, które pojawiają się w debacie publicznej.
To nie pierwszy tak mocny głos branży. Już pod koniec lutego 2026 roku największe firmy polskiego przemysłu obronnego, w tym PGZ S.A., Grupa WB, Wielton S.A. czy Lubawa S.A., przyjęły „Wspólne stanowisko ws. unijnego mechanizmu SAFE”. Podkreślono w nim, że wdrożenie programu będzie oznaczać „radykalne zwiększenie produkcji obronnej” i jest olbrzymią szansą na nowe kontrakty krajowe i eksportowe. Prezes PGZ Adam Leszkiewicz określił SAFE jako „ogromną szansę”, która stanowi dodatkowe, kluczowe źródło finansowania dla sektora.
Potencjalne korzyści dla Polski: miejsca pracy, technologia i podatki
Poparcie branży zbrojeniowej dla programu SAFE wynika z konkretnych, wymiernych korzyści, jakie może on przynieść polskiej gospodarce i bezpieczeństwu. Rząd deklaruje, że ponad 80% środków z programu SAFE, czyli ok. 147 mld zł, trafi bezpośrednio do polskich przedsiębiorstw, zarówno państwowych, jak i prywatnych.
Poza tym fundusze umożliwią modernizację i rozbudowę linii produkcyjnych, co jest kluczowe np. w kontekście amunicji. W planach jest finansowanie produkcji m.in. Bojowych Wozów Piechoty Borsuk, armatohaubic Krab czy przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych Piorun.
Inwestycje w zakłady zbrojeniowe przełożą się na stworzenie tysięcy miejsc pracy, nie tylko w samej produkcji, ale także w całym łańcuchu dostaw i logistyce. Będzie to również szansa na intensyfikację prac badawczo-rozwojowych. Uczestnictwo w programie wzmocni pozycję polskich firm na arenie międzynarodowej. Co istotne, podatki od zrealizowanych kontraktów pozostaną w Polsce, zasilając krajowy budżet.
Wyzwania i kontrowersje wokół programu
Mimo szerokiego poparcia w branży, program SAFE budzi w Polsce również kontrowersje, głównie na scenie politycznej. Część polityków opozycji wyraża obawy, że program jest niekorzystną pożyczką, a Polska mogłaby pozyskać środki na lepszych warunkach samodzielnie. Dlatego też prezydent Karol Nawrocki przedstawił swój pomysł SAFE zero procent. Pojawiają się argumenty, że geograficzne kryterium pochodzenia sprzętu (minimum 65% wartości komponentów z UE, EFTA lub Ukrainy) faworyzuje głównie przemysł niemiecki i francuski, potencjalnie ograniczając dostęp do najlepszych technologii z USA czy Korei Południowej.
Krytycy wskazują również na ryzyko, że polski przemysł może nie mieć wystarczających mocy produkcyjnych, aby w krótkim czasie zagospodarować tak ogromne środki, co mogłoby skutkować przekierowaniem części funduszy do zagranicznych producentów. Związkowcy z ZZSO, dostrzegając te obawy, sami zaapelowali o „dogłębną analizę wszelkich wątpliwości i pytań”, co pokazuje dążenie do pełnej transparentności procesu.
Jak wynika sondażu z końca lutego przeprowadzonego przez Instytut Badań Pollster na zlecenie Portalu Obronnego w pytaniu „czy popierasz udział Polski w programie SAFE?”, twierdząco odpowiedziało 62% badanych. Przeciwnego zdania było 38% respondentów.
Jeszcze wyraźniej rysuje się opinia Polaków w kwestii działań głowy państwa. W odpowiedzi na pytanie: „czy prezydent Karol Nawrocki powinien podpisać ustawę o programie SAFE?”, „tak” powiedziało 63% badanych. Odpowiedzi „nie” udzieliło 37% uczestników sondażu. Taki wynik stanowi jednoznaczne wotum zaufania dla programu i wyraźne oczekiwanie wobec prezydenta, na którego biurko wkrótce trafi kluczowa ustawa.
Czym jest program SAFE?
Program SAFE to unijny instrument finansowy przyjęty przez Radę UE 27 maja 2025 roku, mający na celu wzmocnienie gotowości obronnej państw członkowskich. Jego głównym zadaniem jest udostępnienie do 150 mld euro w formie korzystnie oprocentowanych, długoterminowych pożyczek na inwestycje w przemysł obronny. Środki te mają być przeznaczone na szybkie zwiększenie produkcji zbrojeniowej, uzupełnienie braków w zapasach amunicji, systemów artyleryjskich, dronów czy obrony przeciwrakietowej, a także na rozwój nowych technologii. Inicjatywa ta jest bezpośrednią odpowiedzią Unii Europejskiej na skutki wojny w Ukrainie i potrzebę budowy strategicznej autonomii kontynentu.
Polska ma być największym beneficjentem programu, aplikując o kwotę blisko 44 mld euro (ok. 200 mld zł). Pożyczki w ramach SAFE charakteryzują się wyjątkowo korzystnymi warunkami, takimi jak długi, 45-letni okres spłaty i 10-letnia karencja. Kluczowym założeniem jest wspieranie wspólnych zamówień, w których uczestniczy co najmniej dwóch partnerów z UE, EFTA lub Ukrainy, co ma na celu integrację europejskiego rynku obronnego.