Niemiecka pułapka w SAFE? Polacy podzieleni, ale większość bez obaw - sondaż

2026-02-27 16:43

Najnowsze badanie opinii publicznej przeprowadzone przez Instytut Badań Pollster na zlecenie Portalu Obronnego i Super Expressu w dniach 25-26 lutego 2026 r. analizuje postawy Polaków wobec kontrowersji wokół programu SAFE (Strategic Alliance for European Fortification). Sondaż skupił się na pytaniu: „Czy Twoim zdaniem mechanizm SAFE służy interesom Niemiec kosztem Polski?”.

Mechanizm SAFE nie budzi obaw większości Polaków

Zdecydowana większość Polaków nie widzi w SAFE zagrożenia dla polskich interesów. Na odpowiedź „zdecydowanie tak” wskazało 25% badanych, „raczej tak” - 21%, co daje łącznie 46% sceptycznych opinii. Z kolei „raczej nie” odpowiedziało 23%, a „zdecydowanie nie” aż 31%, a to oznacza, że 54% respondentów nie uważa mechanizmu za służącego interesom Niemiec kosztem Polski.

Wyniki sondażu Pollster pokazują podzielone, ale zrównoważone społeczeństwo: brak wyraźnej większości po żadnej stronie. Można powiedzieć, że oddają one charakter trwającej w przestrzeni publicznej debaty wokół instrumentu SAFE. Debata ta wpisuje się w szerszą dyskusję o przyszłości europejskiej architektury bezpieczeństwa i roli największych państw Unii Europejskiej, zwłaszcza Niemiec. W przestrzeni medialnej często pojawia się teza, że Berlin może wykorzystywać instrumenty wspólnotowe do wzmacniania własnego przemysłu obronnego. Jednak dane z sondażu pokazują, że taka narracja nie zyskała dominującego poparcia społecznego.

Tezę mówiącą o tym, że instrument SAFE to ukłon w stronę Niemców w zdecydowany sposób odrzuca również pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. W programie „Garda” Portalu Obronnego, pytana o ten temat mówiła: „Uśmiecham się, bo ten argument niemiecki słyszę już od kilku tygodni (...). Ja myślę, że ten argument jest powtarzany przez środowisko polityczne, które zawsze na tych Niemcach gra i zawsze próbuje straszyć Niemcami”.

Pełnomocniczka ds. SAFE zwróciła też uwagę, że zagrożenie dla Polski płynie z zupełnie innego kierunku: „Po pierwsze, właściwie co drugi dzień mamy komunikat o tym, że nasze myśliwce zostały poderwane ze względu na nadmierny ruch za wschodnią granicą i zagrożenie ze strony rosyjskiej, nie niemieckiej. I ja myślę, że w ogóle w całej dyskusji o instrumencie SAFE nie możemy zapominać, że jesteśmy w momencie, kiedy tuż przy naszej granicy trwa konflikt zbrojny”.

Jaki będzie realny udział niemieckiego przemysłu?

Do udziału niemieckiego przemysłu zbrojeniowego w polskich środkach z programu SAFE nawiązał premier Donald Tusk. Polityk podczas przemówienia w zakładach  PIT-RADWAR S.A. w Kobyłce, 27 lutego br. zapewnił, że udział niemieckiego przemysłu w tym programie będzie minimalny, a ponad 80 proc. środków zostanie przeznaczonych na rozwój polskiego przemysłu zbrojeniowego. Tusk wyjaśnił również, że środki trafią do niemal 12 tysięcy polskich firm.

„Chciałbym, żeby dotarło to też do naszych oponentów, ile ten osławiony niemiecki przemysł będzie korzystał na programie SAFE, który realizujemy w Polsce? To jest 0,37 procenta. I mówimy tutaj o firmie szwedzko-niemieckiej” - sprecyzował premier.

Podczas tego spotkania ujawniony został szczegółowy plan inwestycji w ramach programu SAFE. Obejmuje on szerokie spektrum projektów - od fortyfikacji na wschodniej granicy, przez systemy bezzałogowe, po zaawansowane technologie kosmiczne i cyberbezpieczeństwo. Najwięcej środków, bo 47,6 mld zł (28%), ma trafić na systemy artyleryjskie. Na obronę przeciwlotniczą, przeciwrakietową i systemy antydronowe przeznaczono 44,2 mld zł (26%). Kolejne 32,3 mld zł (19%) trafi na walkę naziemną i systemy wsparcia. Na amunicję i pociski rakietowe przeznaczono 23,8 mld zł (14%), na strategiczny transport powietrzny i zasoby kosmiczne 13,6 mld zł (8%), na nowe technologie (cyber, AI, WRE) 5,1 mld zł (3%), a na program Bezpieczny Bałtyk 3,4 mld zł (2%).

Garda: Magdalena Sobkowiak-Czarnecka o mitach na temat SAFE

Co dalej z programem SAFE?

W piątek, 27 lutego br. Sejm zaakceptował senackie poprawki do ustawy wprowadzającej program unijnych pożyczek na dozbrojenie SAFE. Wśród czterech poprawek znalazły się zapisy gwarantujące, że spłata pożyczek nie będzie finansowana z budżetu MON. Ponadto wprowadzono obowiązek kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej przez ABW, SKW i CBA w zakresie wykorzystania środków finansowych z SAFE, a także regularną sprawozdawczość z tych kontroli. 

Ostateczną decyzję w sprawie ustawy podejmie prezydent Nawrocki. Nawet w przypadku weta, Polska będzie mogła skorzystać z SAFE, choć będzie to trudniejsze i może uniemożliwić finansowanie projektów niewojskowych związanych z modernizacją służb podległych MSWiA czy rozbudową infrastruktury.

Portal Obronny SE Google News