Spis treści
W marcu niemiecki magazyn „Stern” opublikował informacje, które wywołały zaniepokojenie. Powołując się na źródła w Bundeswehrze i Bundestagu, redakcja poinformowała, że dostawa seryjnych systemów Skyranger 30 jest opóźniona o co najmniej 16 miesięcy. Według tych doniesień, Ministerstwo Obrony miało obarczać odpowiedzialnością za ten stan rzeczy producenta, czyli koncern Rheinmetall, a w pełni rozwinięta wersja systemu miałaby trafić do armii dopiero w 2029 roku. Problemy miały dotyczyć kwestii technicznych, w tym integracji wieży z podwoziem transportera Boxer oraz systemu kierowania ogniem. W związku z tak znacznym poślizgiem, firmie miała grozić kara umowna w wysokości do 25 milionów euro.
Rheinmetall dementuje: „Pięć miesięcy to prawda”
Do zarzutów szybko odniósł się prezes Rheinmetall, Armin Papperger. W wywiadzie dla telewizji RTL/ntv stanowczo zaprzeczył, jakoby opóźnienie było tak znaczące. Przyznał, że projekt odnotowuje pewien poślizg, jednak określił go na około pięć miesięcy, a nie szesnaście.
„Mamy kontrakt, zgodnie z którym pierwsze przyp. red. seryjne systemy mają zostać dostarczone w 2027 roku” – stwierdził Papperger, podkreślając, że firma generalnie mieści się w ustalonym harmonogramie.
Prezes Rheinmetall pozostał również niewzruszony w kwestii potencjalnych kar umownych. Wyjaśnił, że kary byłyby naliczane jedynie w przypadku niedotrzymania terminów zawartych w umowie, a te zakładają dostawy seryjnych wozów w latach 2027-2028. Biorąc pod uwagę te ramy czasowe, nawet kilkumiesięczne opóźnienie w fazie rozwojowej nie musi skutkować sankcjami finansowymi. Warto dodać, że prototypowy egzemplarz został przekazany Bundeswehrze do testów pod koniec stycznia 2025 roku, co stanowiło zaledwie miesięczną obsuwę względem pierwotnych planów.
Warto zaznaczyć, że Rheinmetall zaoferował Bundeswehrze możliwość wcześniejszej dostawy systemów Skyranger, ale w innej konfiguracji, a mianowicie na podwoziu ciężarowym. Takie rozwiązanie mogłoby być dostępne znacznie szybciej, jednak niemiecka armia obstaje przy integracji z transporterem Boxer. Decyzja o ewentualnym poszukiwaniu rozwiązań pomostowych, np. dla brygady stacjonującej na Litwie, leży po stronie rządu w Berlinie.
„Moglibyśmy dostarczyć teraz, ale to inna koncepcja” – powiedział Papperger. Decyzja należy do klienta. Dlatego fakt, że niemieckie siły zbrojne rozważają alternatywne rozwiązania, „nie jest naszą decyzją”.
Skyranger przychodzi – tylko nie do Niemiec
Jak zwraca uwagę Dorothee Frank w artykule w Defence-Network, system ten z powodzeniem trafia do innych armii, ale w Niemczech staje się kolejnym „projektem problemowym”. Według jej analizy w innych krajach proces wprowadzania systemu przebiega znacznie sprawniej, niż w Niemczech. Austria zamówiła 36 egzemplarzy Skyranger na podwoziu Pandur Evolution i otrzyma je od 2026 roku. Klucz do sukcesu? To integracja z gotowym, sprawdzonym pociskiem Mistral 3, co pozwoliło uniknąć dodatkowych opóźnień. Podobnie inne państwa preferują sprawdzone rozwiązania rakietowe, co daje przemysłowi przewidywalność.
W Niemczech sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Bundeswehra początkowo planowała wykorzystać istniejące pociski Stinger, jednak później zrezygnowała z tego pomysłu między innymi ze względu na wysokie koszty adaptacji, ograniczoną liczbę pocisków (początkowo planowano tylko 4 zamiast 9–12) oraz brak gotowych elementów. Zamiast tego zdecydowano się na nowy, dopiero rozwijany pocisk SADM (Small Anti Drone Missile, znany też jako DefendAir) firmy MBDA Deutschland. Kontrakt na jego rozwój podpisano dopiero w listopadzie 2025 roku, a finansowanie wyniosło 490 milionów euro. Dostawy samego pocisku planowane są najwcześniej na koniec dekady.
Dodatkowym źródłem komplikacji okazała się zmiana platformy nośnej z australijskiej wersji Boxera na wersję brytyjską, co wymusiło redystrybucję zasobów w Rheinmetall. Testy demonstracyjne przeprowadzone we wrześniu 2024 roku na Boxerze pokazały dobre możliwości antydronowe, ale ujawniły też problemy z integracją systemów (m.in. komputerem kierowania ogniem i identyfikacją swój-obcy). Oferowana jako rozwiązanie przejściowe wersja na ciężarówce (LKW 8x8) również nie spełniła wszystkich oczekiwań podczas testów w Szwajcarii.
W efekcie dostawy pierwszych seryjnych Skyrangerów dla Bundeswehry zaplanowano dopiero na 2027–2028 rok, a pełna zdolność operacyjna z nowym pociskiem SADM może się przesunąć nawet do 2029 roku lub później, czyli o około 30 miesięcy w stosunku do pierwotnych oczekiwań. Autorka artykułu zwraca uwagę, że główne przyczyny opóźnień nie leżą po stronie Rheinmetall ale leżą po stronie zamawiającego, czyli Bundeswehry i niemieckiego procesu decyzyjnego, pełnego „specjalnych życzeń” i późnych zmian wymagań.
Dlaczego Skyranger 30 jest kluczowy dla Bundeswehry?
Wprowadzenie systemu Skyranger 30 ma wypełnić krytyczną lukę w zdolnościach obrony powietrznej bardzo krótkiego zasięgu (VSHORAD), która powstała po wycofaniu samobieżnych dział przeciwlotniczych Gepard. Doświadczenia z wojny w Ukrainie brutalnie zweryfikowały pole walki, pokazując, jak ogromne zagrożenie stanowią drony, amunicja krążąca i śmigłowce. To właśnie do zwalczania takich celów został stworzony Skyranger.
System jest częścią większego programu modernizacyjnego NNbS (Nah- und Nächstbereichsschutz), który ma zapewnić ochronę wojskom lądowym w ruchu. Bundeswehra zamówiła w lutym 2024 roku partię 19 systemów (w tym jeden prototyp) z opcją na 30 kolejnych, a w perspektywie mówi się nawet o 600 egzemplarzach. Projekt jest także elementem szerszej, międzynarodowej inicjatywy European Sky Shield, w której Niemcy odgrywają wiodącą rolę.
Polecany artykuł:
Skyranger 30
Skyranger 30 to mobilny system obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu, opracowany przez Rheinmetall Air Defence AG, zaprezentowany w marcu 2021 roku. Przeznaczony jest do ochrony jednostek naziemnych przed różnorodnymi zagrożeniami powietrznymi, takimi jak samoloty, śmigłowce, drony, amunicja krążąca i pociski manewrujące. Wyposażony w wieżę o masie 2,5–3,4 tony, montowaną na różnych platformach, takich jak Boxer, Lynx, Pandur czy Piranha V, oferuje wysoką mobilność i elastyczność.
Głównym uzbrojeniem jest armata Oerlikon KCE 30 mm x 173, o szybkostrzelności 1250 strzałów na minutę i efektywnym zasięgu 3 km, strzelająca amunicją z programowalnym wybuchem (AHEAD), zawierającą do 500 cylindrów wolframowych. System może integrować rakiety krótkiego zasięgu, takie jak FIM-92 Stinger, Mistral-3, SkyKnight czy MBDA DefendAir (SADM), z zasięgiem do 8 km. Wyposażony jest w zaawansowane czujniki, w tym radar AESA (np. Hensoldt Spexer 2000M) o zasięgu detekcji do 36 km dla śmigłowców i 6 km dla mikro-dronów, oraz pasywne sensory podczerwieni FIRST.
Wieża zapewnia ochronę balistyczną na poziomie STANAG 4569 Level 2, z możliwością rozbudowy do Level 4, oraz dodatkowe funkcje, jak system maskowania ROSY. Skyranger 30 działa autonomicznie lub w sieci, wspierając inicjatywy takie jak European Sky Shield. Rozwój obejmuje plany integracji laserów wysokoenergetycznych (20–100 kW) i systemów walki elektronicznej. System został zamówiony przez Niemcy, Austrię, Danię, Holandię i Węgry, z dostawami planowanymi na lata 2025–2028.
Polecany artykuł: