Spis treści
Polska wzmocniła swoje Siły Powietrzne o samoloty wielozadaniowe piątej generacji F-35, które są uznawane za jedne z najbardziej zaawansowanych technologicznie maszyn bojowych na świecie. Całość dostaw, obejmująca 32 samoloty, ma zakończyć się do 2029 roku, jednak już teraz pierwsze egzemplarze, nazwane pieszczotliwie "Husarzami", rozpoczynają służbę na polskim niebie. Uroczysta ceremonia w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku zgromadziła najwyższych przedstawicieli państwa, w tym prezydenta Karola Nawrockiego, marszałek Senatu Małgorzatę Kidawę-Błońską oraz wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Obecny był także podsekretarz stanu USA ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego Thomas DiNanno. Zaproszenie otrzymał również były szef MON Mariusz Błaszczak, który w 2020 roku podpisywał kontrakt na te samoloty, co czyniło go świadkiem historycznej chwili.
Jak mówił w czasie uroczystości prezydent Karol Nawrocki: "Za sprawą samolotów F-35 Polska jest i będzie w kolejnych latach silniejsza i bezpieczniejsza". Dodał, że na naszych oczach dochodzi do przełomowego skoku dla Wojska Polskiego.
Prezydent podkreślił, że za sprawą wielozadaniowych samolotów F-35 „Husarz” „Rzeczpospolita Polska jest i będzie w kolejnych latach mocniejsza, silniejsza, będzie bezpieczniejsza”.
"Na naszych oczach podczas tej uroczystości (…) dochodzi do nowoczesnego, przełomowego skoku dla Wojska Polskiego, polskich Sił Zbrojnych, szczególnie Sił Powietrznych - i w tym kontekście jest to dzień historyczny" – podkreślił prezydent.
Nawrocki powiedział, że Polska w swojej historii po roku 1989 r., m.in. za sprawą tych maszyn, nigdy nie była tak silna i tak gotowa na „rewolucję wielodomenowości” w zakresie bezpieczeństwa.
Prezydent podkreślił, że nowe maszyny zwiększą zdolności operacyjne wojska oraz będą „nieść bezpieczeństwo Polkom i Polakom”. Dodał, że wydarzenie te jest dowodem znaczenia strategicznego partnerstwa Polski i USA.
Jak zaznaczył podczas piątkowej ceremonii na lotnisku w Łasku prezydent, F-35 to „maszyna, która w kolejnych latach gwarantować będzie z jednej strony umiejętność oddziaływania Wojska Polskiego w zakresie wielodomenowości”, a z drugiej „będzie nieść bezpieczeństwo Polkom i Polakom”.
"A za sprawą swojej trudnowykrywalności polskie siły powietrzne i polskie siły zbrojne będą miały możliwość przygotowywania dalekich, precyzyjnych akcji, co także stwarza dla naszych wojskowych wyjątkowe możliwości oddziaływania" - dodał.
Nawrocki podkreślił również znaczenie współpracy wojskowej z USA, wskazując, że polski pilot szkolący się na amerykańskim sprzęcie „dowodzi tego, że relacje strategiczne i partnerstwo pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi są dziś tak bardzo potrzebne” obu krajom.
Prezydent ocenił, że sojusz polsko-amerykański opiera się na wspólnych wartościach, takich jak wolność, niepodległość, suwerenność i demokracja. Nawiązał również do wspólnej historii obu państw oraz współpracy wojskowej podczas misji zagranicznych. Jak podkreślił, włączenie F-35 do wyposażenia polskiej armii jest kolejnym elementem „budowania strategicznego sojuszu bezpieczeństwa, opartego o świat fundamentów wartości, wolności i demokracji”.
Głos potem zabrał wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, jak powiedział:
"Polska armia przechodzi największą transformację w swojej historii. Ważnym jest aby ta misja była kontynuowana. To ważne, aby w programie rozwoju armii budować perspektywę. (…) Samoloty F35 zmieniają możliwości naszych Sił Powietrznych. Zmieniają możliwości działania Wojska Polskiego".
"Husarze" na polskim niebie: symbol nowej ery
Przed oficjalną ceremonią przyjęcia do służby, F-35 zaprezentowały się Polakom w ramach specjalnego pokazu lotniczego. Piloci wykonali uroczyste przeloty nad trzema symbolicznymi miejscami w Polsce. Około godziny 9:45 myśliwce pojawiły się nad Westerplatte, historycznym miejscem pamięci o II wojnie światowej. Następnie, około 10:10, samoloty przeleciały nad Warszawą, wykonując przelot wzdłuż Wisły na wysokości Cytadeli Warszawskiej, co z pewnością przyciągnęło uwagę mieszkańców stolicy. Trasa zakończyła się przelotem nad Krakowem, gdzie około 10:35 formacja była widoczna nad Wisłą w rejonie Wzgórza Wawelskiego. Te symboliczne gesty miały na celu nie tylko zaprezentowanie nowych nabytków, ale także wzmocnienie poczucia bezpieczeństwa i dumy narodowej. Po pokazach samoloty powróciły do Łasku na główną uroczystość.
Technologiczna rewolucja w polskim lotnictwie
Zakup 32 samolotów F-35 od amerykańskiego koncernu Lockheed Martin to strategiczna decyzja, która ma znacząco poszerzyć zdolności polskiego lotnictwa. Jak podkreślają wojskowi, maszyny te są technologiczną rewolucją dla polskiego wojska. Ich fundamentalną cechą jest trudnowykrywalność, wynikająca z zastosowania technologii stealth. Kształt samolotów został zaprojektowany tak, aby rozpraszać fale radiowe, a cały kadłub pokryto specjalną powłoką pochłaniającą, co utrudnia wykrycie przez wrogie radary.
Samoloty F-35 to nie tylko trudnowykrywalność, ale również zaawansowane systemy rozpoznawcze, oparte na radarach i kamerach, pozwalające na dokładną obserwację otoczenia nawet na dystansie kilkudziesięciu kilometrów. Dzięki temu mogą skrycie latać blisko strefy przeciwnika, zbierać dane i wskazywać cele innym jednostkom, takim jak artyleria rakietowa, okręty Marynarki Wojennej, systemy obrony przeciwlotniczej czy śmigłowce Apache. Ponadto, F-35 są wyposażone w szeroką gamę uzbrojenia, w tym pociski dalekiego zasięgu AGM-158 JASSM, zdolne do atakowania naziemnych celów na dystansie kilkuset kilometrów, a także pociski przeciwlotnicze AIM-120 AMRAAM i AIM-9X Sidewinder, oraz bomby kierowane i szybujące. Mimo że wyposażenie nie zostało uwzględnione w kontrakcie z 2020 roku, F-35 wykorzystują niemal to samo uzbrojenie, co obecne już w polskich Siłach Powietrznych od 20 lat samoloty F-16. Polska w ostatnich latach zamówiła zapasy amunicji lotniczej, w tym JASSM i AMRAAM, które mogą być używane przez oba typy samolotów.
Strategia dostaw i rozwój Sił Zbrojnych
Kontrakt na F-35, zawarty na początku 2020 roku, opiewał na kwotę 4,6 mld dolarów i był drugą co do wielkości transakcją zbrojeniową w historii kraju. Produkcja pierwszej maszyny, jak podaje depesza, zakończyła się w listopadzie 2024 roku, co wskazuje na perspektywiczny charakter inwestycji. Do tej pory polskie Siły Powietrzne formalnie otrzymały już osiem samolotów F-35, które jednak pozostawały w bazach w USA, gdzie na nich szkolili się polscy piloci, instruktorzy i technicy. Te maszyny trafią do Polski po zakończeniu cyklu szkoleń. Planowo, do końca bieżącego roku w Polsce ma się pojawić łącznie 14 maszyn, a kolejne 12 – do końca 2027 roku.
Docelowo, 32 samoloty F-35 wraz z 47 samolotami F-16, które w najbliższym czasie zostaną poddane gruntownej modernizacji, staną się trzonem siły bojowej polskich Sił Powietrznych. Wspierane będą m.in. przez 48 szkolno-bojowych FA-50 i różnego typu bezzałogowce. W planach na najbliższe lata jest jednak zakup kolejnych maszyn, w tym prawdopodobnie kolejnych F-35. Szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła przekazał na swoim profilu na X, że zakup kolejnych F-35 jest częścią "Programu Rozwoju Sił Zbrojnych na lata 2025-2039". Według deklaracji wojskowych, polskie lotnictwo dla skutecznego realizowania swoich zadań potrzebuje 10 eskadr samolotów bojowych, czyli łącznie około 160 maszyn.
Szkolenie pilotów i gotowość operacyjna
Wstępna gotowość operacyjna pierwszych F-35 – czyli de facto zdolność do udziału w misjach – ma zostać osiągnięta najprawdopodobniej w przyszłym roku, gdy ukompletowana zostanie cała pierwsza eskadra samolotów. Docelowo, po zakończeniu dostaw, Polska będzie dysponować dwiema eskadrami F-35. Pierwsza z nich stacjonować będzie w Łasku, natomiast druga w zachodniopomorskim Świdwinie, w 21. Bazie Lotnictwa Taktycznego. Obie bazy wymagały gruntownych remontów i modernizacji, aby spełnić warunki do stacjonowania tak nowoczesnych maszyn.
Ważną rolę w szkoleniu pilotów odgrywają zakupione razem z F-35 specjalne symulatory. Są one kluczowe, ponieważ F-35 nie występują w wersji dwumiejscowej, co uniemożliwia instruktorowi lot z pilotem szkolonym. Wiernie odwzorowują one warunki lotu, zapewniając kompleksowe przygotowanie do obsługi tych zaawansowanych myśliwców.
F-35 są produkowane przez amerykański koncern Lockheed Martin od 2006 roku i stają się kluczowym samolotem bojowym Sojuszu Północnoatlantyckiego. Wiele setek takich myśliwców posiadają USA, a w Europie trafiają one m.in. do Wielkiej Brytanii, Niemiec, Norwegii, Holandii, Belgii, Włoch i Danii. Spośród państw wschodniej flanki zamówiły je również Finlandia, Czechy i Rumunia, co świadczy o ich strategicznym znaczeniu w ramach NATO. Myśliwce te brały już udział w wielu misjach w regionie, np. podczas NATO Baltic Air Policing, co potwierdza ich sprawdzone zdolności operacyjne.