Spis treści
Zgodnie z informacjami podanymi przez belgijskie media, w tym gazetę "L'Echo", rząd w Brukseli sfinalizował plany pozyskania 15 systemów Gepard. Transakcja została zatwierdzona przez biuro ministra obrony Theo Franckena i stanowi realizację pakietu pomocy wojskowej o wartości 1 miliarda euro. Zakup jest dokonywany ze środków budżetowych, a nie poprzez bezpośredni transfer z zasobów wojskowych, co podkreśla jego formalny charakter.
Z prywatnego arsenału na pole bitwy: Niezwykła historia belgijskich Gepardów
Historia tych konkretnych egzemplarzy Gepardów jest niezwykle interesująca. Systemy te, wyprodukowane w latach 70., pierwotnie służyły w belgijskiej armii. Łącznie belgijskie siły zbrojne użytkowały 54 takie systemy przeciwlotnicze. Na początku lat 2000. zostały jednak wycofane ze służby w ramach szerszych cięć i zmian w strukturach NATO, które faworyzowały rakietowe systemy obrony powietrznej. Pojazdy sprzedano wówczas prywatnej firmie Sabiex, która specjalizowała się w handlu sprzętem wojskowym. Z czasem Sabiex została przejęta przez firmę OIP, która stała się właścicielem zakonserwowanych maszyn.
Rola OIP Land Systems
Firma OIP Land Systems, będąca spółką zależną izraelskiego giganta zbrojeniowego Elbit Systems, odgrywa w tej transakcji rolę dostawcy. Model biznesowy OIP polega na skupowaniu po niskich cenach wycofywanego sprzętu wojskowego, jego magazynowaniu i odsprzedaży z zyskiem, gdy pojawi się na niego zapotrzebowanie. Firma dysponuje jednym z największych prywatnych arsenałów w Europie, obejmującym setki pojazdów, w tym czołgi Leopard 1 i transportery M113. Wcześniejsze doniesienia sugerowały, że OIP może posiadać nawet 40 Gepardów w swoich magazynach.
Modernizacja i wyzwania techniczne. Co czeka Gepardy przed wysyłką?
Przed dostarczeniem na Ukrainę wszystkie 15 pojazdów przejdzie kompleksową renowację w belgijskich zakładach. Proces ten jest niezbędny, biorąc pod uwagę, że systemy te spędziły w magazynach około 20 lat. Główne prace obejmą:
- Remont silników i układów napędowych, bazujących na podwoziu czołgu Leopard 1.
- Serwis i kalibrację systemów kierowania ogniem.
- Weryfikację sprawności kluczowych podsystemów, w tym wieżyczek i uzbrojenia.
Największym wyzwaniem technicznym jest stan elektroniki, a zwłaszcza systemów radarowych – poszukiwawczego i śledzącego. OIP nie jest producentem tych komponentów, co oznacza, że części zamienne i wsparcie techniczne będą prawdopodobnie musiały pochodzić z niemieckiego przemysłu obronnego. Może to wpłynąć na ostateczny harmonogram dostaw, który nie został jeszcze publicznie ujawniony.
Ukraińcy z kompetencjami remontów Gepardów
W sierpniu zeszłego roku pisaliśmy na łamach Portalu Obronnego, że Ukraina, dzięki współpracy z europejskimi partnerami, w tym niemieckim koncernem KNDS Deutschland, osiągnęła zdolność do samodzielnego remontu artyleryjskich zestawów przeciwlotniczych Gepard.
Ministerstwo Obrony Ukrainy pracuje nad uruchomieniem centrów naprawczo-serwisowych, które umożliwią szybką renowację i konserwację uzbrojenia. Firma planuje również rozwój sieci centrów napraw ciężkiego sprzętu na Ukrainie. W ramach tej współpracy wyremontowano już pierwsze trzy Gepardy - jak przekazano w oświadczeniu.
To szczególnie istotne w kontekście intensywnych działań wojennych, gdzie czas reakcji i dostępność sprzętu odgrywają kluczową rolę. Pisaliśmy w zeszłym roku, że logistyka i biurokracja - zwłaszcza niemiecka - utrudnia naprawę zachodniej broni przekazanej Ukrainie, przez co naprawa trwa czasami miesiącami. Problem jest zwłaszcza widoczny w uszkodzonych lufach armatohaubic m.in z Niemiec.
We wrześniu 2025 r. ówczesny minister obrony Ukrainy Denys Szmyhal podczas spotkania z dyrektorem generalnym KNDS Deutschland Ralfem Ketzelem omawiał realizację umów dotyczących dostawy, wsparcia technicznego i wspólnej produkcji zestawów przeciwlotniczych Gepard. Strony skupiły się na uruchomieniu wspólnego przedsięwzięcia, które KNDS tworzy we współpracy z ukraińskim producentem.
Ukraina ma łącznie otrzymać około 112-115 samobieżnych zestawów przeciwlotniczych Gepard/Cheetah PRLT. Niemcy mają odpowiadać za dostawę 75 pojazdów, z czego 15 odkupiono od Kataru oraz 15-18 eks-jordańskich Cheetah PRLT (pozostałe wozy pochodzą z zapasów przemysłu). Kolejne 40 sztuk na Ukrainę ma dotrzeć także z Jordanii, ale ich zakup został opłacony przez Waszyngton.
Broń na rosyjskie drony - czyli staruszek nadal skuteczny
Zestaw przeciwlotniczy Flakpanzer Gepard (z niem. „Flugabwehrkanonenpanzer Gepard”) został zaprojektowany w latach 60. XX wieku przez niemiecki koncern Krauss-Maffei Wegmann (obecnie część KNDS Deutschland). System powstał jako odpowiedź na rosnące zagrożenie ze strony nisko latających samolotów i śmigłowców, które stanowiły wyzwanie dla tradycyjnych systemów obrony powietrznej. Gepard wszedł do służby w Bundeswehrze w 1976 roku i przez dekady był podstawowym elementem niemieckiej obrony przeciwlotniczej.
Choć w Niemczech Gepardy zostały wycofane z aktywnej służby w 2010 roku na rzecz nowszych systemów, takich jak Ozelot, ich niezawodność i skuteczność sprawiły, że znalazły nowe zastosowanie w innych krajach, w tym na Ukrainie. Po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji w 2022 roku Niemcy zdecydowały się przekazać Ukrainie kilkadziesiąt egzemplarzy Gepardów, które szybko stały się kluczowym elementem obrony przed atakami powietrznymi.
Gepard bazuje na podwoziu czołgu Leopard 1, co zapewnia mu wysoką mobilność i zdolność do operowania w trudnym terenie. Główne cechy techniczne systemu, to dwie armaty automatyczne Oerlikon KDA kalibru 35 mm, zdolne do prowadzenia ognia z prędkością 550 strzałów na minutę na lufę. Amunicja obejmuje pociski odłamkowo-burzące oraz przeciwpancerne, skuteczne przeciwko celom powietrznym i lekko opancerzonym celom naziemnym.
Gepard jest wyposażony w dwa radary – radar śledzący (na wieży) i radar poszukiwania celów (z tyłu pojazdu). Umożliwiają one wykrywanie celów na odległość do 15 km i skuteczne śledzenie nawet szybkich obiektów, takich jak drony czy rakiety manewrujące. Napęd zapewnia silnik diesla MTU MB 838 o mocy 830 KM, co pozwala na osiągnięcie prędkości do 65 km/h na drodze i zasięgu operacyjnego około 550 km. System obsługiwany jest przez trzyosobową załogę: dowódcę, strzelca i kierowcę. Pancerz chroni przed ostrzałem z broni lekkiej i odłamkami, ale nie jest przeznaczony do bezpośredniego starcia z ciężkim uzbrojeniem.
Po dostarczeniu Gepardów na Ukrainę w 2022 roku systemy te szybko okazały się niezwykle skuteczne w zwalczaniu rosyjskich dronów, w szczególności modeli Shahed-136 (znanych jako Gerań w rosyjskiej nomenklaturze), a także rakiet manewrujących. Ich zdolność do precyzyjnego namierzania i niszczenia celów na krótkim dystansie (do 4-5 km) sprawia, że są idealnym narzędziem do ochrony kluczowej infrastruktury, miast i pozycji wojskowych.
Ukraińskie siły zbrojne doceniają Gepardy za ich mobilność, która pozwala na szybkie przemieszczanie się w odpowiedzi na zmieniające się zagrożenia, oraz za efektywność kosztową – amunicja kalibru 35 mm jest tańsza niż rakiety używane w bardziej zaawansowanych systemach, takich jak Patriot czy IRIS-T. Według doniesień z portalu Militarnyi Gepardy zestrzeliły setki dronów i rakiet, znacząco przyczyniając się do osłabienia rosyjskich ataków powietrznych.