Czołgi K2 i K2PL z polskim serwisem silników. Poznań zyskuje strategiczne kompetencje

Agencja Uzbrojenia poinformowała, że Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne S.A. w Poznaniu (WZM), spółka należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, została oficjalnie wskazana jako centrum serwisowe dla silników czołgów K2 Black Panther. Porozumienie z koreańskim partnerem Hyundai Rotem Company to efekt drugiej umowy wykonawczej na dostawę czołgów K2 i K2PL, podpisanej 1 sierpnia 2025 roku.

Zgodnie z komunikatem z 17 września, Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne w Poznaniu dołączają do elitarnego grona spółek, do których trafi transfer technologii w zakresie obsługi, napraw i remontów (MRO) silników czołgów K2. Decyzja ta jest bezpośrednim następstwem drugiej umowy wykonawczej, która zakłada dostawę 180 czołgów K2, w tym pierwszych maszyn w spolonizowanej wersji K2PL.

Włączenie poznańskiej spółki do programu K2 jest strategicznym krokiem, który kończy okres niepewności co do lokalizacji kluczowych kompetencji serwisowych. Jak podkreśliła wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka:

„Bezpieczeństwo i gospodarka. Dobre wiadomości dla Poznania – silniki do czołgów K2 będą tutaj serwisowane. To dobra informacja dla przyszłych Wielkopolskich Zakładów Pancernych im. Hipolita Cegielskiego, ale też dla naszego bezpieczeństwa – serwisowanie w Polsce to wzmacnianie naszej odporności”. 

Z kolei prezes WZM S.A. Grzegorz Szkaradek, powiedział:

"Dzisiejsze wydarzenie to krok milowy w realizacji naszych ambitnych przedsięwzięć na rzecz bezpieczeństwa kraju, a przede wszystkim wzmocnienie zaplecza serwisowego i remontowego w Polsce"

Poznań nowym centrum kompetencji pancernych

Wybór Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych nie jest przypadkowy. Spółka posiada wieloletnie doświadczenie i wyspecjalizowane kadry, co czyni ją naturalnym kandydatem do realizacji tak odpowiedzialnych zadań. WZM od lat zajmują się remontami i obsługą napędów m.in. czołgów Leopard 2, a także przygotowują się do serwisu amerykańskich Abramsów.

Prezes PGZ S.A., Adam Leszkiewicz, zaznaczył, że włączenie WZM w budowę krajowego zaplecza MRO dla czołgów K2 jest naturalnym wykorzystaniem doświadczenia i kompetencji poznańskiej spółki. Decyzja ta wpisuje się również w plany konsolidacji potencjału przemysłowego w regionie poprzez utworzenie Wielkopolskich Zakładów Pancernych im. Hipolita Cegielskiego, które mają powstać z połączenia WZM i zakładów Cegielskiego. Oprócz serwisu silników K2, WZM będą zaangażowane w produkcję wozów towarzyszących dla BWP Borsuk oraz potencjalnie ciężkiego BWP Niedźwiedź.

Porozumienie zakłada transfer technologii na poziomie MRO (Maintenance, Repair, and Overhaul) poziomu 4, co jest najwyższym stopniem zaawansowania w koreańskiej nomenklaturze. Oznacza to, że polski przemysł pozyska zdolności nie tylko do podstawowych przeglądów, ale również do przeprowadzania remontów głównych, napraw i regeneracji kluczowych podzespołów silników DV27K.

Główne korzyści płynące z ulokowania centrum MRO w Polsce to skrócenie czasu obsługi, ponieważ maszyny nie będą musiały być wysyłane za granicę, co znacząco zredukuje czas ich wyłączenia z eksploatacji. Jednocześnie wzrośnie gotowość bojowa – szybki dostęp do serwisu i części zamiennych bezpośrednio przełoży się na wyższą sprawność operacyjną jednostek pancernych. Ograniczenie skomplikowanej logistyki międzynarodowej pozwoli też na redukcję kosztów utrzymania floty czołgów. 

Koreański silnik DV27K w polskich K2

Silnik DV27K, produkowany przez HD Hyundai Infracore (dawniej Doosan), to kluczowy komponent południowokoreańskiego czołgu K2 Black Panther. Ta 12-cylindrowa jednostka o mocy 1500 KM, która jest sercem czołgów, zapewniając mu wysoką mobilność. Prace nad czołgiem K2 Black Panther rozpoczęły się w Korei Południowej w latach 90. XX wieku. Od początku jednym z priorytetów była maksymalna lokalizacja produkcji kluczowych komponentów, w tym zespołu napędowego. Pierwsza partia produkcyjna 100 czołgów K2, która weszła do służby w 2014 roku, była jednak napędzana przez tzw. EuroPowerPack – sprawdzony zestaw składający się z niemieckiego silnika MTU MT-883 Ka-501 oraz przekładni RENK HSWL 295 TM. Równolegle trwały intensywne prace nad rodzimą jednostką napędową. Zadanie opracowania silnika o mocy 1500 KM powierzono firmie Doosan Infracore (obecnie HD Hyundai Infracore). Proces badawczo-rozwojowy trwał ponad dekadę i był obarczony licznymi wyzwaniami technicznymi. Ostatecznie silnik DV27K został zatwierdzony i trafił do drugiej i trzeciej partii produkcyjnej czołgów K2, w tym do maszyn w wersji K2GF (Gap Filler) zamówionych przez Polskę. W tej konfiguracji koreański silnik wciąż współpracował z niemiecką skrzynią biegów firmy RENK, ponieważ rodzima przekładnia EST15K firmy SNT Dynamics borykała się z problemami niezawodności. Dopiero pod koniec 2024 roku koreańska agencja zamówień obronnych DAPA zatwierdziła do produkcji w pełni koreański power-pack, składający się z silnika DV27K i przekładni EST15K, który ma trafić do czwartej partii produkcyjnej czołgów.

W nowoczesnych czołgach silnik jest częścią zintegrowanego modułu napędowego, tzw. power-packa. Składa się on z silnika, układu przeniesienia mocy (transmisji), systemów chłodzenia i układu paliwowego. Taka konstrukcja pozwala na bardzo szybką wymianę całego modułu w warunkach polowych, co znacząco skraca czas potrzebny na naprawy i podnosi gotowość bojową.

Współpraca Hyundai Rotem i Huty Częstochowa. Polska stal pancerna sercem czołgów K2PL

W czasie targów MSPO w Kielcach ogłoszono podpisanie memorandum o współpracy (MoU) między Hyundai Rotem Company a Hutą Częstochowa. Głównym celem porozumienia jest dogłębne zbadanie możliwości włączenia produkowanych w Polsce blach ze stali pancernej do konstrukcji czołgów podstawowych K2PL, a także do produkcji pojazdów wsparcia i innych platform wojskowych. Na mocy tego porozumienia, obie spółki rozpoczną szczegółowe rozmowy techniczne i handlowe. Kluczowym elementem tych negocjacji będzie ocena zgodności oferowanych przez Hutę Częstochowa materiałów z rygorystycznymi wymaganiami technicznymi i jakościowymi, niezbędnymi w produkcji nowoczesnego sprzętu wojskowego.

Krok w programie polonizacji K2PL

Decyzja o serwisie silników w Poznaniu jest kluczowym elementem szerszego programu polonizacji czołgu, znanego pod nazwą K2PL. Druga umowa wykonawcza, poza dostawą gotowych maszyn K2GF, zakłada produkcję 61 z 64 zamówionych czołgów K2PL w Zakładach Mechanicznych „Bumar-Łabędy” w Gliwicach. Jej wartość to ok. 6,7 mld dolarów. Oprócz 180 czołgów K2, kontrakt obejmuje również dostawę 80 wozów towarzyszących (zabezpieczenia technicznego, inżynieryjnych i mostów towarzyszących), które powstaną w Polsce. Umowa zakłada dostawy w latach 2026-2030 i jest podzielona na dwa etapy: 116 czołgów K2GF dostarczonych z Korei w latach 2026-2027 oraz 64 czołgi w docelowej wersji K2PL, które trafią do armii w latach 2028-2030. 

W zeszłym roku w listopadzie, wicepremier ogłosił dostarczenie wszystkich czołgów K2 Black Panther dla Wojska Polskiego w ramach pierwszej umowy, tym samym na wyposażeniu jest już 180 czołgów. W sierpniu bieżącego roku, zaś wicepremier, że do Polski dotarła pierwsza partia 28 czołgów K2 Black Panther. W kolejnych etapach kontraktu do armii trafią czołgi w spolonizowanej wersji K2PL.

Obecnie w siłach pancernych jest 643 nowoczesnych czołgów w tym:

  • 208 (180 pierwsza umowa i dostarczone teraz 28 sztuk) - K2 Black Panther;
  • 116 - M1A11FEP Abrams;
  • 86 - M1A2SEPv3 Abrams;
  • 105 - Leopardów 2A5;
  • 82 Leopardów 2PL;
  • 46 Leopardów 2A4;

Podstawowe różnice względem K2GF to wzmocnione opancerzenie, między innymi wieży, aktywny system samoobrony przed nadlatującymi pociskami KAPS-2 oraz zdalnie sterowane stanowisko uzbrojenia na wieży. W Gliwicach mają też być realizowane prace obsługowe i remontowe czołgów K2, podczas których wozy w wersji GF będą sukcesywnie przebudowywane do wersji PL. 

Umowa wykonawcza nr 2 przewiduje transfer technologii, który umożliwi polskim spółkom obronnym stworzenie zdolności produkcyjnych (montaż końcowy) oraz pełną obsługę i eksploatację czołgów. Firma Hyundai Rotem Company (HRC) dostarczy Zakładom Mechanicznym „Bumar-Łabędy” narzędzia i wyposażenie niezbędne do uruchomienia linii montażowej czołgów K2PL oraz pojazdów towarzyszących.

Umowa określa również warunki współpracy biznesowej (B2B) między HRC a polskimi podmiotami przemysłowymi w zakresie produkcji:

  • kadłuba wieży i podwozia,
  • hydropneumatycznego zawieszenia,
  • głównego uzbrojenia (systemu armaty),
  • automatu ładowania.

Czołg K2PL, czyli najlepszy K2?

K2 Black Panther to południowokoreański czołg podstawowy (MBT), który wyróżnia się zaawansowaną konstrukcją w zakresie napędu, zawieszenia, prędkości oraz celności i siły ognia. Innowacyjne rozwiązania technologiczne czynią go jednym z najbardziej zaawansowanych czołgów na świecie, wymienianych w pierwszej trójce, a nawet na pierwszym miejscu, na zmianę z najnowszymi wersjami Abramsa. 

Ochronę K2 zapewnia modułowy pancerz kompozytowy, wzmocniony pancerzem reaktywnym (ERA). Krytykowany jest jedynie ze względu na pancerz boczny znacznie słabszy od opancerzenia przedniego, co zmniejsza jego przeżywalność przy trafieniu bocznym. Dlatego jedną z głównych modyfikacji w Polskiej wersji jest wzmocnienie opancerzenie pod względem grubości i standardu.

Dodatkowo czołg wyposażony jest w systemy ostrzegające o opromienieniu laserem (LWR) i detekcji rakiet, co zwiększa świadomość sytuacyjną załogi. K2PL będzie pierwszym wariantem czołgu K2 wyposażonym a aktywny system obrony przed nadlatującymi pociskami (ASOP) Trophy, firmy Rafael. Jest to system wykrywający i niszczący nadlatujące pociski w bezpośredniej bliskości pojazdu. Ten sam system stosowany jest również na czołgach M1A2 SEPv3, które trafiły do Wojska Polskiego.

W wersji K2PL czołg ma być wyposażony m.in. w zdalnie sterowany moduł uzbrojenia zamiast ręcznie obsługiwanego kaemu na stanowisku dowódcy załogi. Ma to zwiększyć bezpieczeństwo, ale tez daje możliwość użycia systemów automatycznych, które będą mogły wykrywać i eliminować drony oraz inne zagrożenia powietrzne w sposób półautomatyczny lub automatyczny.

Czołg w wersji K2GF mierzy 10,8 metra długości (z lufą do przodu), 3,6 metra szerokości oraz 2,4 metra wysokości do stropu wieży. K2 jest zaprojektowany do działania w trudnych warunkach terenowych i bojowych, niezależnie od pogody czy pory doby. Pojazd waży około 55 ton, jednak w Polskiej wersji masa ta wzrosła, choć nie przekroczy raczej 60 ton.

Jego głównym uzbrojeniem jest gładkolufowa armata CN08 kalibru 120 mm z automatem ładowania, co umożliwia prowadzenie szybkiego ognia i eliminację członka załogi potrzebnego do obsługi działa. K2 posiada bardzo dobrze oceniany system kierowania ogniem i stabilizacji, co powoduje, że polegając na szybkości i zwrotności, nie traci nic ze skuteczności ognia. Dodatkowe uzbrojenie stanowią karabin maszynowy kalibru 12,7 mm na wieży, oraz sprzężony karabin maszynowy kalibru 7,62 mm.

Napęd K2 zapewnia silnik wysokoprężny o mocy 1500 KM (Korex/MTU), który w połączeniu z automatyczną skrzynią biegów (niemieckiej firmy Renk) pozwala na osiągnięcie prędkości maksymalnej 70 km/h na drodze i 50 km/h w terenie. Czołg ma zasięg operacyjny około 450 km. Zastosowano w nim hydropneumatyczne zawieszenie, które umożliwia dynamiczną regulację prześwitu i kąta nachylenia kadłuba, co poprawia stabilność strzelania i manewrowość w trudnym terenie. Ułatwia również jego ukrycie na pozycji ogniowej.

  

Gen. Kuptel o K2PL