Spis treści
Poznański przemysł obronny wkracza w nową erę. Zgodnie z zapowiedziami prezesa PGZ, Adama Leszkiewicza, na bazie Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych S.A. (WZM) oraz potencjału H. Cegielski-Poznań, powstanie Wielkopolskie Centrum Pancerne. Ma to być kluczowy ośrodek dla polskiej zbrojeniówki, specjalizujący się w produkcji i serwisowaniu pojazdów pancernych.
„Chodzi o tworzenie projektu Wielkopolskie Centrum Pancerne albo generalnie rozwój na bazie Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych, budowanie nowego, dużego podmiotu, który będzie wielkim centrum pancernym dla polskiej zbrojeniówki” – wyjaśnił prezes Leszkiewicz dla Radia Poznań.
Projekt zakłada nie tylko rozwój kompetencji, ale również znaczące inwestycje infrastrukturalne, w tym prawdopodobnie budowę nowej części fabryki pod Poznaniem. Celem jest stworzenie nowoczesnego ośrodka, który w perspektywie najbliższych 2-3 lat przyniesie ogromny rozwój, nowe miejsca pracy i zaawansowane produkty dla polskiej armii. Będzie to hub serwisowy dla czołgów Leopard i Abrams, ale przede wszystkim centrum produkcyjne dla pojazdów nowej generacji.
Co z pracownikami Stomil-Poznań? PGZ przedstawia konkretne rozwiązania
Prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej, Adam Leszkiewicz, potwierdził w rozmowie z Radiem Poznań, że decyzja o likwidacji Stomilu Poznań została już formalnie podjęta. Jak zaznaczył, proces ten nie zakończy się w 2026 roku i potrwa około dwóch lat.
„Walne zgromadzenie 2 stycznia bieżącego roku podjęło uchwałę w tej sprawie. W związku z tym uruchomiliśmy proces formalny, który będzie trwał — on się nie skończy w tym roku na pewno” – powiedział Leszkiewicz.
Leszkiewicz ujawnił, że zadłużenie firmy wobec Polskiej Grupy Zbrojeniowej sięga „kilkudziesięciu milionów złotych”. Do trudnej sytuacji doprowadził brak inwestycji technologicznych oraz sprzedaż nieruchomości, na której Stomil prowadził działalność.
Jednym z najpilniejszych wyzwań związanych z restrukturyzacją poznańskiego przemysłu jest przyszłość około 116-117 pracowników zakładów Stomil-Poznań. Prezes PGZ podkreślił, że Grupa podchodzi do tematu z pełną odpowiedzialnością, prowadząc dwutorowy proces wsparcia dla załogi.
Część pracowników, ze względu na wiek emerytalny, umowy czasowe czy wysokie kompetencje, bez problemu znajdzie zatrudnienie na otwartym rynku pracy. Dla pozostałych przygotowano konkretne propozycje w ramach spółek Grupy Kapitałowej PGZ. Plan zakłada:
- Przejście ponad 20 osób do oddziału Meska w ramach zorganizowanej części przedsiębiorstwa.
- Zatrudnienie kolejnej grupy w Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych. WZM zorganizuje specjalne warsztaty, aby poznać kompetencje pracowników Stomilu.
- Wprowadzenie zasady, że WZM w pierwszej kolejności będzie rekrutować na nowo tworzone stanowiska właśnie spośród załogi Stomilu. Warto zaznaczyć, że tylko w 2025 roku w WZM powstało blisko 30 nowych miejsc pracy.
„Będziemy się starać to robić we wszelaki sposób, by jak najwięcej z tych stu kilkunastu osób ze Stomilu znalazło pracę, znalazło zatrudnienie, przynajmniej, żebyśmy wspólnie razem uzgodnili ich dalszą ścieżkę życia zawodowego” – zapewnił Adam Leszkiewicz.
Kwestia przyszłości nieruchomości po Stomilu na poznańskiej Starołęce jest obecnie drugorzędna i będzie analizowana w późniejszym etapie.
Ciężki Bojowy Wóz Piechoty – produkcja seryjna w Poznaniu
Jednym z flagowych projektów, które trafią do Wielkopolskiego Centrum Pancernego, jest Ciężki Bojowy Wóz Piechoty (CBWP). Prace koncepcyjne nad pojazdem prowadzi Huta Stalowa Wola w ramach konsorcjum z PGZ. We wrześniu 2025 roku na targach w Kielcach zaprezentowano model w skali 1:4.
Teraz do konsorcjum na pełnych prawach dołączyły Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne. Zgodnie z ustaleniami, Huta Stalowa Wola pozostanie odpowiedzialna za etap koncepcyjny, natomiast produkcja seryjna wozu ma odbywać się właśnie w Poznaniu. To strategiczna decyzja, która ulokuje w stolicy Wielkopolski kluczowy element modernizacji Wojsk Lądowych. Prezes Leszkiewicz zapowiedział, że prototyp pojazdu w skali 1:1 ma zostać zaprezentowany na targach zbrojeniowych na przełomie sierpnia i września 2026 roku.
"My w tej chwili dołączyliśmy WZ-Mot [przyp. Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne] do tego konsorcjum na pełnych prawach jako trzeci podmiot i ustalamy w tej chwili, jak to będzie wyglądać. Natomiast naszym zamiarem jest to, by tutaj w Poznaniu prowadzona była produkcja ciężkiego bojowego wozu, czyli etap koncepcyjny zostaje już w Hucie Stalowa Wola, natomiast jak przejdziemy do etapu komercylizacji i seryjnej produkcji, to ona, mam nadzieję, będzie się odbywać tutaj w Poznaniu. Dzisiaj przez kilka godzin w WZ-Mot dyskutowaliśmy o tym, jak przygotować infrastrukturę, co już jest gotowe, co jeszcze trzeba zrobić, ile środków wydatkować, by te inwestycje przygotowały WZ-Mod do tych nowych zadań, a przecież to nie wszystko, bo nie tylko ciężki wóz bojowy, ale jeszcze inne".
Prezes Leszkiewicz zapewnił w rozmowie, że nie jest to rekompensata za to, że czołgi K2PL będą realizowane w Gliwicach.
"Do tamtego procesu bym nie chciał wracać. Tym bardziej, że być może nawet WZM trochę skorzysta na tym, bo część zadań realizowanych w Gliwicach będzie, czy będzie prawdopodobnie, taki mamy zamiar i tak też strona koreańska wspólnie z Bumarem prowadzą te działania. Będzie realizowana w zakresie powerpacków w Poznaniu. Natomiast nie chcę używać słowa rekompensator, po prostu od samego początku szukamy dla WZM-u swojego miejsca. Pierwszą wizytę, jaką po objęciu funkcji prezydenta PGZ-u odbyłem, była w Poznaniu na 85-lecie WZ-Motu, więc ta spółka i ten ośrodek przemysłowy jest mi szczególnie bliski, zrobię wszystko, żeby Poznań się rozwijał i wolałbym mówić o tym, że na bazie świetnych kompetencji i świetnej infrastruktury w WZMocie chcemy budować ten ośrodek pancerny, bo jest nam on po prostu potrzebny".
Polecany artykuł:
Pancerny dron lądowy – innowacyjny projekt zrodzony w Poznaniu
Prezes PGZ ujawnił również informację o zupełnie nowym, przełomowym projekcie. Poznań i WZM (Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne) mają stać się centrum prac koncepcyjnych, a docelowo także produkcyjnych, nad bezzałogowym wozem pancernym.
„Chcemy Poznań i WZ-Mot uczynić ośrodkiem prac koncepcyjnych, a potem być może także produkcyjnych, jeśli chodzi o taki wóz pancerny, ale bez obsady personalnej, czyli rodzaj drona, ale pancernego, lądowego” – powiedział Adam Leszkiewicz.
Jest to zupełnie nowy produkt, którego obecnie nie ma ani w ofercie PGZ, ani na wyposażeniu polskiej armii. Rozwój autonomicznych i zdalnie sterowanych platform lądowych to jeden z najważniejszych kierunków ewolucji współczesnego pola bitwy. Ulokowanie tego projektu w Poznaniu świadczy o ogromnym zaufaniu do kompetencji lokalnych inżynierów i zakładów. To szansa na stworzenie produktu, który nie tylko wzmocni potencjał Sił Zbrojnych RP, ale także stanie się hitem eksportowym polskiej zbrojeniówki.