Spis treści
Wprowadzenie na wyposażenie Sił Zbrojnych RP czołgów K2 Black Panther to jeden z filarów programu modernizacji technicznej armii. Jednak ich potencjał bojowy zależy nie tylko od wyszkolenia załóg, ale również od sprawności zaplecza technicznego. Jak podkreśla Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych na X:
"Czołg K2 to nie tylko załoga. To także mechanicy, którzy muszą wiedzieć, co zrobić, kiedy sprzęt trzeba przywrócić do pełnej sprawności szybko i skutecznie - często na teatrze działań. Bez miejsca na błędy".
Fundamentem dla budowy kompetencji w zakresie obsługi „Czarnych Panter” jest intensywny kurs realizowany w Centrum Szkolenia Logistyki w Grudziądzu. To tam żołnierze oraz pracownicy cywilni wojska zdobywają wiedzę i umiejętności niezbędne do pracy z czołgiem K2.
Szkolenie zostało podzielone na dwa specjalistyczne moduły, aby zapewnić kompleksowe przygotowanie kursantów. Cały proces jest niezwykle skondensowany i wymagający:
- Szkolenie z budowy i obsługi podwozia: trwa 6 tygodni.
- Szkolenie z zakresu uzbrojenia i wieży: trwa 2 tygodnie.
Łącznie osiem tygodni intensywnej nauki ma na celu przekształcenie uczestników w specjalistów gotowych do samodzielnej pracy przy sprzęcie. Jak napisano w komunikacie, program obejmował m.in. budowę i eksploatację pojazdu, obsługi techniczne, diagnostykę usterek, naprawy podwozia, pracę na specjalistycznym sprzęcie kontrolno-pomiarowym oraz procedury bezpieczeństwa.
Od teorii do praktyki – kluczowe elementy kursu
Choć teoria jest ważna, kurs kładzie fundamentalny nacisk na praktykę. Uczestnicy spędzają większość czasu bezpośrednio przy czołgach, ucząc się ich „anatomii” i zasad działania w realnych warunkach, jak napisano: "Kurs opierał się (...) przy sprzęcie, lokalizowaniu i usuwaniu usterek oraz wykonywaniu realnych czynności obsługowo-naprawczych, które w przyszłości będą decydować o utrzymaniu sprzętu w gotowości".
Szkolenie zakończył egzamin teoretyczny i praktyczny, po którym uczestnicy uzyskali uprawnienia do wykonywania obsług i napraw czołgów K2 na poziomie II. To jednak nie koniec. Uzyskane uprawnienia są przepustką do udziału w szkoleniu na III, najbardziej zaawansowanym poziomie. Obejmuje ono skomplikowaną diagnostykę i naprawy, które wymagają specjalistycznego zaplecza technicznego oraz najwyższych kwalifikacji. Jak dotąd zrealizowano już 5 edycji kursu na poziomie II, w ramach których przeszkolono około 150 żołnierzy i pracowników wojska. Kolejny, III etap szkolenia dla najbardziej doświadczonych specjalistów planowany jest na drugą połowę 2026 roku.
Czołgi K2 w Wojsku Polskim
Południowokoreańskie czołgi K2 Black Panther zaczęły trafiać do Polski dzięki pierwszej umowie wykonawczej z Hyundai Rotem, podpisanej w sierpniu 2022 roku. Kontrakt wart 3,37 mld dolarów obejmował dostawę 180 maszyn w latach 2022–2025. Pierwsze egzemplarze dotarły pod koniec 2022 roku i wzmocniły wyposażenie 20. Brygady Zmechanizowanej w ramach 16. Dywizji Zmechanizowanej. Po długich negocjacjach, 1 sierpnia 2025 roku w gliwickich Zakładach Mechanicznych Bumar-Łabędy zawarto drugą umowę wykonawczą. Wartość kontraktu to około 6,5 mld dolarów netto. Przewiduje on dostarczenie kolejnych 180 czołgów (w tym 64 w polskiej wersji K2PL) oraz kilkudziesięciu pojazdów wsparcia na tym samym podwoziu. Kluczowym elementem jest transfer technologii, który pozwoli na lokalną produkcję kluczowych komponentów i montaż końcowy w Gliwicach. To otwiera też możliwość eksportu polskich wozów, co może ułatwić Hyundai Rotem wejście na szerszy rynek europejski. Dzięki temu Polska odzyskuje zdolności do samodzielnej produkcji i serwisowania nowoczesnych czołgów.
Jak już informowaliśmy, za sprawą drugiej umowy wykonawczej na czołgi K2, polski przemysł obronny, w tym należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ) zakłady Bumar-Łabędy oraz inne spółki, otrzymają technologię produkcji czołgu K2 i jego kluczowych komponentów. Oznacza to, że zdecydowana większość czołgów w wersji K2PL oraz pojazdów wsparcia będzie produkowana w Polsce.
15 grudnia doszło do podpisania umowy między Agencją Uzbrojenia z Hyundai Rotem Company na umowę licencyjną obejmującą transfer technologii MRO (obsług, napraw i przeglądów) dla czołgów K2GF oraz K2PL. Równolegle podpisano umowę sublicencyjną z Zakładami Mechanicznymi „Bumar-Łabędy” S.A., które otrzymają uprawnienia do realizacji tych prac na terenie kraju. W kolejnych etapach programu K2 planowane jest rozszerzenie licencji o zdolności MRO dla pojazdów towarzyszących, dzięki czemu zwiększy się samodzielność logistyczna wojska. Równocześnie celem umów jest budowa międzynarodowych koalicji przemysłowych w obszarze obsług, napraw i remontów ciężkiego sprzętu wojskowego.
Czym jest K2PL i czym różni się od K2GF?
Pierwsze czołgi K2PL mają wyjechać z zakładów Bumar-Łabędy w 2029 r. Jest to wariant koreańskiego wozu dostosowany do wymagań Wojska Polskiego i zmodyfikowany na podstawie doświadczeń z eksploatacji K2GF. Nowa konfiguracja przewiduje m.in. zdalnie sterowany moduł uzbrojenia, aktywny system ochrony pojazdu, system antydronowy oraz dodatkowe opancerzenie. Wprowadzone w K2PL zmiany mają zwiększyć przeżywalność czołgów i dostosować je do krajowych wymagań operacyjnych.
Kim Do-Hwa, wiceprezes Hyundai Rotem na początku listopada 2025 r. w rozmowie z Portalem Obronnym przyznał: „Bumar-Łabędy będzie odgrywać rolę centrum produkcji i serwisu K2 w Europie, więc będziemy ściśle współpracować z polskim przemysłem obronnym". Zgodnie z jego słowami pierwsze trzy egzemplarze K2PL mają zostać opracowane i wyprodukowane w 2028 r. przez koreańskie zakłady, podczas gdy polski personel będzie odbywał szkolenie w Korei, a w Łabędach będzie instalowana linia produkcyjna. Już rok później z zakładów Bumar-Łabędy mają wyjechać K2PL wyprodukowane w pełni na miejscu.
Monika Kruczek, prezes Bumar-Łabędy S.A. w rozmowie z Portalem Obronnym zwróciła z kolei uwagę, że zakłady wchodzą do „pierwszej ligi”. Jak podkreśliła: „Mamy możliwości modernizacji i modyfikacji czołgów K2. Będziemy w stanie zapewnić pełen cykl życia tych czołgów w Polsce”. Monika Kruczek wyjaśniła również, że „Bumar-Łabędy i spółki Polskiej Grupy Kapitałowej będą realizowały naprawy systemów, podzespołów tak, jak to realizuje producent i jego poddostawcy. Wyżej się nie da. Mamy możliwości modernizacji i modyfikacji czołgów, czyli będziemy w stanie zapewnić pełen cykl życia czołgów w Polsce”.