Broń dla Ukrainy trafi na Bliski Wschód? Wojna z Iranem stawia Pentagon przed trudnym wyborem

2026-03-26 16:18

Pentagon rozważa możliwość przekierowania kluczowej broni dla Ukrainy na Bliski Wschód w związku z intensywnymi walkami przeciwko Iranowi. Jak donosi „The Washington Post”, taka decyzja, choć jeszcze nieostateczna, uwypukla rosnące dylematy strategiczne Stanów Zjednoczonych. Najbardziej zagrożone są dostawy amunicji do systemów obrony powietrznej, które stanowią fundament ochrony ukraińskiego nieba przed rosyjskimi atakami.

  • Pentagon rozważa przekierowanie kluczowej amunicji, głównie pocisków do systemów obrony powietrznej Patriot i THAAD, z Ukrainy na Bliski Wschód ze względu na intensywny konflikt z Iranem.
  • Wojna z Iranem, rozpoczęta 28 lutego 2025 roku, spowodowała zużycie ponad 9000 celów przez CENTCOM w ciągu czterech tygodni, co wyczerpuje amerykańskie zapasy amunicji.
  • Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wskazał, że sytuacja na Bliskim Wschodzie ma wpływ na decyzje USA dotyczące dostaw uzbrojenia i gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy.
  • Raporty RUSI i "The New York Times" podkreślają, że Izrael i kraje Zatoki Perskiej zużyły ogromne ilości pocisków przechwytujących, a zapasy USA i Izraela są na wyczerpaniu, co budzi obawy o długoterminowe zdolności obronne.

Konflikt zbrojny z Iranem, który pochłania ogromne zasoby amerykańskiej armii, może mieć bezpośrednie i bolesne konsekwencje dla Ukrainy. Według informacji pozyskanych przez „The Washington Post” od trzech anonimowych źródeł zaznajomionych ze sprawą, w Pentagonie toczy się dyskusja na temat przekierowania części uzbrojenia pierwotnie przeznaczonego dla Kijowa

Dylemat Pentagonu: Wojna z Iranem a wsparcie dla Kijowa

Nowy front na Bliskim Wschodzie okazał się niezwykle kosztowny pod względem zużycia amunicji. W ciągu niespełna czterech tygodni od rozpoczęcia operacji 28 lutego 2025 roku, Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) uderzyło w ponad 9000 celów. Tak wysoka intensywność działań zbrojnych prowadzi do błyskawicznego wyczerpywania amerykańskich zapasów, zwłaszcza tych najbardziej zaawansowanych technologicznie.

Bronią, która może zostać odebrana Ukrainie, są przede wszystkim pociski przechwytujące do systemów obrony powietrznej, takie jak systemy Patriot oraz THAAD (Terminal High Altitude Area Defense). To właśnie te środki są kluczowe zarówno w obronie amerykańskich sił i sojuszników w Zatoce Perskiej przed irańskimi dronami i rakietami balistycznymi, jak i w ochronie ukraińskich miast przed rosyjskim ostrzałem. Jak donoszą źródła, Pentagon już przekierował część tych pocisków z innych regionów, w tym z Europy i Azji Wschodniej, na Bliski Wschód.

„The New York Times”informował swego czasu, że w pierwszych dniach wojny z Iranem Izrael i kraje Zatoki Perskiej zużyły więcej pocisków przechwytujących Patriot niż Ukraina otrzymała przez cały okres pełnoskalowej inwazji Rosji. Ukraina zużywa około 60 pocisków Patriot miesięcznie w odpieraniu rosyjskiej inwazji. Tymczasem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oraz komisarz UE ds. obrony Andrius Kubilius informowali, że w początkowej fazie konfliktu na Bliskim Wschodzie użyto ponad 800 pocisków Patriot.

Raport RUSI, zatytułowanym „Ponad 11 tys. pocisków w ciągu 16 dni wojny z Iranem” wskazał, że izraelski arsenał jest na wyczerpaniu podobne amerykański. Według raportu każdego dnia izraelska armia zużywała średnio 33 pociski balistyczne i ponad 90 dronów. Brytyjski think tank oszacował, że przy obecnym tempie działań Izrael może wyczerpać cały zapas pocisków przechwytujących do końca marca. Mimo że izraelscy urzędnicy publicznie odrzucają twierdzenia o niedoborze pocisków, szczegółowa analiza RUSI sugeruje, że zapasy są na krytycznym poziomie.

W podobnym stanie, według oceny RUSI, znajdują się zapasy amerykańskich pocisków przechwytujących THAAD (Terminal High Altitude Area Defense). Siły Stanów Zjednoczonych intensywnie wykorzystywały je do zestrzeliwania irańskich rakiet i dronów podczas pierwszych dwóch tygodni wojny z Iranem.

Raport wskazuje, że USA mogą być co najwyżej miesiąc od wyczerpania dostępnych zapasów tych pocisków, jeśli zostanie utrzymana obecna intensywność działań wojennych. RUSI oszacował, że w ciągu pierwszych 16 dni konfliktu siły koalicji amerykańsko-izraelskiej zużyły ponad 11 tys. sztuk amunicji rakietowej o łącznej wartości około 26 mld dolarów. Sytuacja ta budzi poważne obawy dotyczące długoterminowej zdolności obronnej obu państw w regionie.

Jak działała pomoc dla Ukrainy? Mechanizm PURL

Aby zrozumieć skalę problemu, należy przyjrzeć się specjalnemu mechanizmowi dostaw. Chodzi o program NATO o nazwie Prioritized Ukraine Requirements List (PURL). W jego ramach kraje partnerskie Sojuszu finansują zakup amerykańskiej broni dla Kijowa. Inicjatywa ta okazała się kluczowym obejściem, które zapewniało stały napływ sprzętu, nawet gdy administracja prezydenta Donalda Trumpa ograniczyła większość bezpośredniej pomocy wojskowej z budżetu Pentagonu.

Dzięki PURL, w ramach którego sojusznicy zobowiązali się do przekazania około 4 miliardów dolarów, Ukraina otrzymała 75% pocisków do baterii Patriot oraz niemal całą amunicję do pozostałych systemów obrony powietrznej.

Porozumienie to pozwoliło utrzymać wsparcie dla Kijowa, jednocześnie dając administracji Trumpa polityczne zwycięstwo i uspokajając obawy NATO o pozostawienie Ukrainy samej sobie w kontekście dążeń Waszyngtonu do zawarcia porozumienia pokojowego z Rosją.

Niepokój w Europie i reakcja Ukrainy

Europejskie stolice z rosnącym zaniepokojeniem obserwują tempo, w jakim Stany Zjednoczone zużywają swoje zapasy. Dwóch europejskich dyplomatów w rozmowie z „The Washington Post” przyznało, że istnieją obawy, iż tak szybkie tempo zużycia amunicji może opóźnić realizację ich własnych zamówień i zakłócić dostawy w ramach PURL.

„Naprawdę spalają amunicję w ogromnym tempie, więc pojawiają się teraz pytania, jak dużo będą jeszcze w stanie dostarczać w ramach tej umowy” – powiedział jeden z nich.

Oficjalne stanowiska są jednak bardziej powściągliwe. Rzecznik Pentagonu zapewnił ogólnie, że siły zbrojne USA i sojuszników „otrzymają to, czego potrzebują, aby walczyć i zwyciężać”. Ambasador Ukrainy w USA, Olga Stefaniszyna, stwierdziła, że Kijów rozumie „okres znacznej niepewności” w czasie wojny, ale na bieżąco informuje partnerów o swoich krytycznych potrzebach.

Głos z Kijowa: Zełenski łączy fakty

Znacznie dalej w swoich ocenach posunął się prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. W wywiadzie dla agencji Reutera przyznał, że choć dostawy systemów Patriot nie zostały wstrzymane, to Stany Zjednoczone odmawiają podpisania powojennych gwarancji bezpieczeństwa, jeśli Kijów nie zgodzi się na kluczowe żądanie Kremla, czyli oddanie całej wschodniej części Donbasu Rosji. Zełenski stwierdził, że choć rozumie „subtelności” stanowiska Waszyngtonu, to „Bliski Wschód zdecydowanie ma wpływ” na decyzje prezydenta USA.

Co dalej z dostawami? Niepewna przyszłość i zakulisowe rozgrywki

Wewnętrzna debata w Pentagonie jest niezwykle ożywiona. „Toczy się prawdziwa, żywa dyskusja” na temat tego, ile sprzętu można jeszcze przekazać Ukrainie bez narażania własnych zdolności operacyjnych. Nie jest jasne, czy dostawy w ramach PURL zostaną jedynie opóźnione, czy całkowicie przekierowane.

Sytuację komplikują również kwestie finansowe. Administracja Trumpa przygotowuje wniosek o dodatkowy budżet obronny, opiewający na ponad 200 miliardów dolarów. Jednocześnie, jak poinformowano Kongres, Pentagon zamierza przekierować około 750 milionów dolarów z funduszy wpłaconych przez kraje NATO w ramach PURL na uzupełnienie własnych zapasów amerykańskiej armii, a nie na dodatkową pomoc dla Ukrainy. Rodzi to pytania, czy europejscy partnerzy są świadomi, w jaki sposób wydatkowane są ich pieniądze. 

REŻIMU W IRANIE NIE DA SIĘ OBALIĆ?! Gen. Polko: NIE WIEMY CO ZROBI TRUMP! 
Portal Obronny SE Google News