Miesiąc grozy na niebie. Ukraińskie F-16 były bez amunicji

2026-03-06 10:00

Ukraińskie myśliwce F-16 przez ponad trzy tygodnie zmagały się z dotkliwym brakiem amunicji. Jak wynika z najnowszych doniesień przedstawionych przez agencje Reuters zapasy pocisków rakietowych od zachodnich partnerów wyczerpały się tuż przed przygotowywaną przez Moskwę zmasowaną zimową kampanią powietrzną. Ten krytyczny niedobór zmusił pilotów do stosowania desperackich, wysoce ryzykownych taktyk.

  • Ukraińskie myśliwce F-16 przez ponad trzy tygodnie pod koniec 2024 roku zmagały się z brakiem amunicji, co zmusiło pilotów do stosowania ryzykownych taktyk, takich jak próby zestrzeliwania rosyjskich dronów za pomocą działek.
  • W szczytowym momencie kryzysu Ukraina dysponowała zaledwie "garstką" amerykańskich pocisków powietrze-powietrze AIM-9 Sidewinder dla całej swojej eskadry F-16, a piloci podejmowali próby ponownego użycia pocisków, które wcześniej nie odpaliły.
  • Przyczyny luki w dostawach nie zostały jednoznacznie ustalone, ale kryzys został zażegnany w grudniu, gdy Ukraina otrzymała nową partię pocisków AIM-9 od krajów, których nie ujawniono ze względu na klauzulę tajności (wcześniej rakiety Sidewinder dostarczały m.in. Niemcy i Kanada).
  • W związku ze zmianami w polityce USA, pomoc wojskowa dla Ukrainy spadła o 99% w 2025 r., ale wzrost europejskiej pomocy pozwolił na utrzymanie wsparcia na stabilnym poziomie, choć całkowite wsparcie wojskowe spadło o 13% poniżej średniej rocznej w latach 2022-2024.

W okresie od końca listopada do połowy grudnia ubiegłego roku ukraińskie siły powietrzne stanęły przed bezprecedensowym wyzwaniem. W momencie, gdy Rosja gromadziła siły do zintensyfikowania zimowych ataków na infrastrukturę krytyczną, myśliwce F-16 zostały praktycznie bez podstawowego uzbrojenia. Trzy niezależne źródła bezpośrednio znające sytuację z którym rozmawiała agencja Reuters. potwierdziły, że w szczytowym momencie kryzysu Ukraina dysponowała zaledwie „garstką” amerykańskich pocisków powietrze-powietrze AIM-9 Sidewinder dla całej swojej eskadry F-16.

Sytuacja była na tyle poważna, że jedno ze źródeł określiło ją jako okres, w którym Ukraina „nie miała praktycznie nic, czym mogłaby uzbroić swoje samoloty” przez blisko miesiąc. Skutki przerw w łańcuchu dostaw bezpośrednio przełożyły się na zdolności obronne, co odczuły setki tysięcy Ukraińców, którzy najcięższą część zimy przetrwali bez ogrzewania, prądu i bieżącej wody z powodu rosyjskich ataków.

Improwizacja na polu walki: Jak piloci radzili sobie z niedoborem?

Brak podstawowego uzbrojenia zmusił ukraińskich pilotów do sięgania po metody ostateczne, które znacząco zwiększały ryzyko podczas misji bojowych.

Wobec pustych magazynów rakiet, piloci F-16 podczas dziennych lotów bojowych próbowali zestrzeliwać rosyjskie drony za pomocą działek - informuje Reuters. Taktyka ta jest niezwykle trudna i ryzykowna, a jej skuteczność jest ograniczona. Co więcej, ze względu na ogromne niebezpieczeństwo, misje te nie mogły być wykonywane w nocy, czyli wtedy, gdy Rosja najczęściej przeprowadza ataki z użyciem dronów

"Recykling" amunicji

Desperacja sięgnęła zenitu, gdy piloci zaczęli podejmować próby ponownego użycia pocisków, które podczas wcześniejszych misji nie odpaliły. Po przeglądzie technicznym wadliwa amunicja wracała na podskrzydłowe pylony z nadzieją, że tym razem zadziała. Jak donoszą źródła Reutersa, w niektórych przypadkach te ryzykowne próby kończyły się sukcesem. Warto zaznaczyć, że ukraińscy piloci w dużej mierze polegali na starszych wersjach pocisków AIM-9, wyprodukowanych jeszcze w latach 70. i 80. Mimo swojego wieku, pociski te stanowiły relatywnie tanią i skuteczną metodę przechwytywania rosyjskich dronów i rakiet manewrujących.

Przyczyny luki w dostawach i reakcja partnerów

Jak napisała Reuters do tej pory nie udało się jednoznacznie ustalić, co było przyczyną niemal miesięcznej przerwy w dostawach amunicji ani czy opóźnienia wynikały z problemów po stronie amerykańskiej, czy europejskiej. Jedno ze źródeł podało, że zagraniczni partnerzy poinformowali Kijów, iż nie mają dostępnych zapasów, nie precyzując jednak, o które kraje chodzi.

Kryzys został zażegnany w grudniu, tuż przed spodziewaną falą rosyjskich uderzeń. Ukraina otrzymała wówczas nową partię pocisków AIM-9, co pozwoliło uzupełnić krytyczne braki. Kraje dostarczające amunicję nie zostały ujawnione ze względu na klauzulę tajności. Inne źródła potwierdziły jednak, że w ostatnich miesiącach rakiety Sidewinder dostarczały między innymi Niemcy i Kanada. Kanadyjskie Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że jest w trakcie przekazywania pocisków AIM-9M-8 z własnych zapasów, które mają uzupełnić wcześniejsze darowizny. Niemcy z kolei już wcześniej zapowiadały przekazanie rakiet AIM-9L dla ukraińskich F-16.

Obrona powietrzna Ukrainy pod presją

Opisany kryzys jest symptomem szerszego problemu, z jakim boryka się obrona powietrzna Ukrainy. Jest ona złożonym systemem, składającym się z komponentu lotniczego (myśliwce F-16, inne samoloty i śmigłowce) oraz naziemnego (systemy Patriot, NASAMS, IRIS-T i zmodyfikowane systemy z czasów radzieckich). Każdy z tych elementów wymaga stałych dostaw specyficznej i często bardzo drogiej amunicji.

Myśliwce F-16, które według jednego ze źródeł przechwyciły już ponad 2000 dronów i pocisków, mogą przenosić zarówno tańsze pociski AIM-9, jak i znacznie bardziej zaawansowane AIM-120. Pociski AIM-120 kosztują ponad milion dolarów za sztukę, co czyni ich użycie przeciwko tanim dronom nieefektywnym ekonomicznie. Są one jednak kluczowe do zwalczania rosyjskich samolotów i zaawansowanych rakiet. Systemy naziemne, takie jak norweski NASAMS, również wykorzystują pociski AIM-120, co oznacza, że ograniczenia w dostawach wpływają na działanie kilku kluczowych filarów obrony jednocześnie.

Zmiany w polityce USA a przyszłość wsparcia dla Kijowa

Sytuację komplikuje zmiana w podejściu administracji USA do pomocy wojskowej. W miejsce bezpośrednich dostaw wprowadzono mechanizm PURL (Prioritised Ukraine Requirements List). W ramach tego programu Stany Zjednoczone sprzedają broń sojusznikom z NATO, którzy następnie przekazują ją Ukrainie. W inicjatywę zaangażowały się m.in. Norwegia, Wielka Brytania, Dania, Holandia i Niemcy. Choć przedstawiciele NATO zapewniają, że system działa sprawnie, dostarczając znaczną część amunicji dla kluczowych systemów, niedawny kryzys z rakietami dla F-16 pokazuje, że system ten nie jest wolny od zakłóceń.

11 lutego Kiloński Instytut Gospodarki Światowej w swoim raporcie pisał, że amerykańska pomoc wojskowa dla Ukrainy spadła o 99% w 2025 r.,  europejska pomoc wojskowa dla Ukrainy wzrosła o 67% w 2025 r., zaś pomoc humanitarna i finansowa wzrosła o 59%.

Według raportu wzrost europejskiej pomocy pozwolił na utrzymanie wsparcia dla Ukrainy na dość stabilnym poziomie, pomimo gwałtownego spadku amerykańskiej pomocy wojskowej w ubiegłym roku. Mimo to, całkowite wsparcie wojskowe dla Kijowa spadło o 13% poniżej średniej rocznej w latach 2022-2024, jak wynika z raportu.

Od inauguracji w styczniu 2025 roku Trump nie przyznał żadnych nowych pakietów pomocy obronnej w ramach programu Presidential Drawdown Authority (PDA) – narzędzia często stosowanego przez jego poprzednika, byłego prezydenta Joe Bidena. Zamiast tego administracja Trumpa zdecydowała się na sprzedaż broni Ukrainie za pośrednictwem partnerów z NATO, korzystając z mechanizmu PURL.

Jak wynika z raportu, darczyńcy NATO zakupili dla Kijowa broń amerykańską o wartości 3,7 miliarda euro (4,39 miliarda dolarów) do 2025 roku. Zakupy obejmowały systemy HIMARS oraz baterie obrony powietrznej Patriot. Według Instytutu Kilońskiego Unia Europejska zapewnia obecnie Ukrainie większość pomocy finansowej i humanitarnej, podczas gdy niewielka grupa krajów-darczyńców zapewnia większość pomocy wojskowej.

Niemcy i Wielka Brytania odpowiadały za dwie trzecie całkowitej pomocy wojskowej Europy Zachodniej dla Ukrainy w latach 2022–2025. Europa Północna była drugim co do wielkości darczyńcą.

Tymczasem pomoc z krajów Europy Wschodniej i Południowej spadła. Pomoc wojskowa ze strony Europy Wschodniej spadła z 17% w 2022 roku do zaledwie 2% w 2025 roku, a wsparcie obronne ze strony Europy Południowej spadło z 7% do 3% w tym samym okresie.

Polski F-16C Tiger Demo Team
Portal Obronny SE Google News