Spis treści
Porozumienie pomiędzy Polską Grupą Zbrojeniową i Jelcz podpisali Adam Leszkiewicz, prezes Zarządu PGZ, Mariusz Ptak, prezes zarządu oraz Małgorzata Węgłowska-Juskowiak, członek zarządu Jelcz sp. z o. o. W uroczystości wziął udział wiceminister Konrad Gołota z Ministerstwa Aktywów Państwowych. Podpisany dokument to formalne potwierdzenie planów budowy całkowicie nowego zakładu, który ma odpowiedzieć na rosnące od lat potrzeby modernizacyjne polskiej armii.
Umowa uruchomi proces dokapitalizowania Spółki Jelcz przez PGZ S.A. kwotą 756 090 000 zł, otrzymaną od Skarbu Państwa ze środków Funduszu Inwestycji Kapitałowych FIK.
Inwestycja ma na celu nie tylko zwiększenie wolumenu produkcji, ale także wdrożenie nowoczesnych technologii i reorganizację procesów, aby sprostać najwyższym standardom. Jest to bezpośrednia reakcja na fakt, że dotychczasowa infrastruktura, mimo modernizacji, stała się wąskim gardłem w realizacji kontraktów zbrojeniowych.
Jak napisało Ministerstwo Aktywów Państwowych na X:
"Budowa nowej fabryki oznacza skokowy wzrost możliwości produkcyjnych pojazdów, które są kluczowe dla Sił Zbrojnych RP. Różnego rodzaju podwozia marki Jelcz są fundamentem dla wielu specjalistycznych pojazdów wykorzystywanych przez polskie wojsko. To właśnie produkty z Jelcza są wykorzystywane m.in. w systemie antydronowym San oraz przeciwlotniczych systemach rakietowo-artyleryjskich Pilica".
"To milowy krok w rozwoju naszej Spółki. Tak oczekiwany i tak potrzebny, bo wprowadzający JELCZ w epokę dynamicznych zmian - transformacji ku innowacjom, nowoczesności i skokowego wzrostu zdolności produkcyjnych. Ten dzień pokazuje również jak ważny jest JELCZ dla polskiego przemysłu zbrojeniowego, naszej armii i naszego wspólnego bezpieczeństwa. Przyszłość JELCZa zaczyna się właśnie dziś!" - powiedział Mariusz Ptak, Prezes Zarządu Jelcz sp. z o. o.
Dlaczego nowa fabryka Jelcza jest kluczowa dla polskiej armii?
Pojazdy z Jelcza od lat stanowią kręgosłup logistyki i mobilności Wojska Polskiego. Jednak w ostatnich latach ich rola stała się jeszcze bardziej krytyczna. To właśnie na specjalistycznych podwoziach marki Jelcz montowane są systemy uzbrojenia pozyskiwane przez Polskę. Bez zwielokrotnienia dostaw tych pojazdów, realizacja kluczowych programów modernizacyjnych byłaby niemożliwa.
Obecne i przyszłe zamówienia dla armii są duże. Jelcz musi dostarczyć podwozia dla systemów, które tworzą wielowarstwową tarczę obronną Polski. Pojazdy Jelcz służą jako nośniki dla elementów systemu Patriot, w tym wyrzutni, radarów i stanowisk dowodzenia. A amerykańskie wyrzutnie HIMARS, jak i koreańskie Chunmoo, są integrowane z polskimi podwoziami Jelcz 8x8. To na nich spoczywa siła ognia polskiej artylerii rakietowej. Jelcz uczestniczy także w programie Narew jako główny dostawca podwozi specjalnych - platform kołowych. Głównie chodzi o ciężkie pojazdy 8×8 typu Jelcz P882.57 (lub nowsze warianty jak P883.57), na których montowane są wyrzutnie iLauncher, każda z nich przenosi osiem rakiet w kontenerach transportowo-startowych. W ramach programu Narew (23 baterie, co oznacza 46 jednostek ogniowych z wyrzutniami) Jelcz ma dostarczyć setki pojazdów. Łącznie mowa o kilkuset platformach dedykowanych wyłącznie Narwi.
Produkty Jelcza są również fundamentem dla przeciwlotniczych systemów rakietowo-artyleryjskich Pilica oraz systemu antydronowego San. W ramach samego programu Pilica+ spółka ma dostarczyć 38 podwozi P882.57, które posłużą jako nośniki dla wyrzutni iLauncher.
Skokowy wzrost możliwości produkcyjnych – co to oznacza w praktyce?
Nowa fabryka Jelcza to nie kaprys, a konieczność. Obecne moce produkcyjne, wynoszące około 500 pojazdów rocznie, są niewystarczające. Dzięki nowej inwestycji, potencjał produkcyjny ma rosnąć lawinowo.
Plany zakładają osiągnięcie zdolności produkcyjnej na poziomie nawet 1000 pojazdów wojskowych rocznie od 2028 roku - jak mówił Krzysztof Jóźwiak z Jelcza podczas Międzynarodowej Konferencji Artyleryjskiej w Toruniu w grudniu 2024 roku, o czym pisał redaktor Antoni Walkowski z Defence24.
Oznacza to podwojenie obecnych możliwości i pozwoli na płynną realizację zamówień, które w niektórych programach, jak Narew czy Pilica+, oznaczają konieczność dostarczenia większej liczby pojazdów niż dotychczas. Nowy zakład, będzie nowoczesnym kompleksem obejmującym hale montażowe, lakiernię i zaplecze techniczne.