- Polska rozpoczęła operację ewakuacji obywateli z Bliskiego Wschodu, gdzie wzrosło napięcie po atakach.
- Dwa wojskowe Boeingi-737 mają sprowadzić Polaków z ośmiu krajów, w tym osoby wymagające pilnej pomocy medycznej.
- Decyzję podjął premier, a prezydent zatwierdził użycie do 150 żołnierzy.
Samoloty Sił Powietrznych RP w drodze na Bliski Wschód
W czwartek, 5 marca po godzinie 6:00, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DO RSZ) poinformowało o starcie samolotów Sił Powietrznych RP. „Rozpoczynają się działania w ramach PKW Bliski Wschód. Samoloty Sił Powietrznych Polski wystartowały z Polski, aby wesprzeć działania związane z ewakuacją obywateli Rzeczypospolitej Polskiej z rejonu Bliskiego Wschodu” - przekazano na platformie X. Operacja ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa Polakom przebywającym w regionie, który w ostatnim czasie stał się niestabilny.
Decyzję o wykorzystaniu wojskowych samolotów podjął premier Donald Tusk, a wniosek w tej sprawie został skierowany do prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent RP, jako zwierzchnik sił zbrojnych, podpisał postanowienie o użyciu Polskiego Kontyngentu Wojskowego Bliski Wschód.Zgodnie z tym postanowieniem, od 5 do 31 marca 2026 roku, do 150 żołnierzy może zostać zaangażowanych w ewakuację. Priorytetem są osoby wymagające wsparcia medycznego. Działania będą realizowane z wykorzystaniem wojskowych statków powietrznych we współudziale z instytucjami państwowymi odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo obywateli RP, a ich koordynację poprowadzi Dowództwo Operacyjne RSZ.
Szczegóły misji i zagrożenia w regionie
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz informował wcześniej, że w misji wezmą udział dwa samoloty Boeing-737 z wojskową załogą. „Wojsko Polskie jest gotowe do ewakuacji naszych rodaków z Bliskiego Wschodu. Jutro rano dwa samoloty specjalne Boeing-737 z wojskową załogą rozpoczną misję ewakuacyjną. Do ewakuacji MSZ zgłosił w pierwszej kolejności ponad 100 osób, które potrzebują wsparcia medycznego” - napisał w środę na platformie X.
Konieczność ewakuacji wynika z eskalacji konfliktu w regionie. W sobotę, 28 lutego, Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran, co doprowadziło do śmierci najwyższego przywódcy ajatollaha Alego Chameneia oraz innych wysokich rangą urzędników. W odwecie Teheran przeprowadził ataki na bazy amerykańskie, co spowodowało anulowanie wielu lotów cywilnych w regionie i zwiększyło ryzyko dla podróżnych.
Rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) ppłk Jacek Goryszewski w rozmowie z TVN24 poinformował, że głównym celem misji jest pomoc i wsparcie w realizacji ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu. "W szczególności osób, które wymagają pomocy medycznej, tak aby bezpiecznie mogli wrócić do kraju i została im udzielona też tu na miejscu pomoc". Około godziny 13 planowane jest lądowanie w Muskacie, w Omanie, gdzie na pokład ma zostać przyjętych ponad 100 osób. Dla ewakuowanych zapewniono pierwszą pomoc medyczną i - jeżeli będzie konieczna - pomoc psychologiczną. Powrót do Polski przewidziany jest na dzisiaj około godziny 24.
Polecany artykuł:
Kto podlega ewakuacji?
Ewakuacja obejmuje obywateli polskich przebywających w ośmiu krajach Bliskiego Wschodu:
- Arabia Saudyjska
- Bahrajn
- Egipt
- Izrael
- Katar
- Kuwejt
- Oman
- Zjednoczone Emiraty Arabskie
Szczególną uwagę poświęca się osobom potrzebującym pilnej pomocy medycznej. Misja jest skoordynowana przez Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych we współpracy z innymi instytucjami państwowymi.