- Ukraiński wywiad wojskowy (HUR) informuje, że Rosja utrzymuje znaczne rezerwy pocisków (m.in. Iskander-M, Kindżał, Kalibr) i aktywnie zwiększa ich produkcję, co podważa wcześniejsze oceny o wyczerpywaniu się rosyjskich zapasów.
- Rosyjski przemysł jest w stanie wyprodukować miesięcznie do 60 pocisków Iskander-M, 10 Kindżałów i 70 Ch-101, a niektóre rakiety są używane niemal natychmiast po produkcji.
- Rosja wzbogaciła swój arsenał o nowe typy pocisków, takie jak balistyczne rakiety średniego zasięgu oriesznik (do 10 sztuk) oraz hipersoniczne Cyrkon, używane także do ataków na cele lądowe.
- Ukraina w odpowiedzi na ataki Rosji, stosuje strategię "strzelaj do łucznika", atakując drony-kamikadze i pociskami Storm Shadow/SCALP rosyjską infrastrukturę produkcyjną i logistyczną Iskanderów, co wpłynęło na spadek tempa rosyjskiej kampanii balistycznej.
Ukraiński wywiad wojskowy (HUR) przedstawił szczegółowe dane dotyczące rosyjskich zapasów rakietowych na połowę kwietnia 2026 roku. Okazuje się, że Federacja Rosyjska dysponuje szerokim wachlarzem pocisków, w tym balistycznych, manewrujących i hipersonicznych, co pozwala jej na kontynuowanie zmasowanych ataków na cele na Ukrainie.
Wśród posiadanych przez Rosję pocisków znajdują się:
- do 200 pocisków balistycznych Iskander-M
- do 110 pocisków manewrujących Iskander-K
- do 100 pocisków hipersonicznych Kindżał
- do 460 pocisków manewrujących Kalibr
- do 690 pocisków manewrujących Onyx
- do 120 pocisków Ch-101
- do 350 pocisków Ch-22/32
- do 230 pocisków hipersonicznych Cyrkon
- do 50 północnokoreańskich pocisków balistycznych KN-23
- do 450 pocisków RM-48U dla systemów obrony powietrznej S-300PM/S-400
- do 25 pocisków Ch-69
- do 2600 pocisków Ch-29/31/35/58/59 odpalanych z powietrza
- do 10 rakiet balistycznych średniego zasięgu oriesznik
Porównując te dane z informacjami z grudnia 2025 roku, można zauważyć, że Rosja utrzymuje stabilny poziom zapasów, a w niektórych przypadkach nawet je zwiększa. Na przykład, liczba pocisków Kindżał podwoiła się z około 50 sztuk w grudniu 2025 roku do 100 w połowie kwietnia 2026 roku.
Polecany artykuł:
Zwiększone tempo produkcji rosyjskich pocisków
Kluczowym elementem strategii Kremla jest zwiększanie mocy produkcyjnych kompleksu wojskowo-przemysłowego. Według HUR, rosyjski przemysł jest w stanie wyprodukować w ciągu miesiąca znaczną liczbę pocisków różnych typów:
- Iskander-M: do 60 sztuk
- Iskander-K: do 10 sztuk
- Kindżał: do 10 sztuk
- Kalibr: do 25 sztuk
- Ch-101: do 70 sztuk
- Ch-32: do 8 sztuk
- Onyx: do 5 sztuk
- Cyrkon: do 3 sztuk
- Pociski kierowane odpalane z powietrza Ch-35: około 20 sztuk
- Pociski kierowane odpalane z powietrza Ch-69: do 5 sztuk
- Pociski uderzeniowe RM-48U: do 40 sztuk
- Ch-29/31/35/58/59: do 50 sztuk
Warto zauważyć, że w grudniu ubiegłego roku ukraiński wywiad podawał nieco wyższe liczby dotyczące produkcji niektórych pocisków, np. Iskander-K (około 20 miesięcznie), Onyx (około 20 miesięcznie) czy Cyrkon (ponad 10 miesięcznie). Produkcja pocisków Ch-101 wzrosła natomiast z 50 do 70 sztuk miesięcznie. Mimo pewnych wahań, ogólna strategia Rosji pozostaje niezmienna czyli utrzymanie zdolności rakietowych do kontynuowania ataków na Ukrainę.
Znaczenie wzrostu produkcji i strategia Rosji
Zwiększona produkcja rakiet, zwłaszcza pocisków Ch-101 (do 70 sztuk miesięcznie) i balistycznych Iskander-M (do 60 sztuk miesięcznie), jest kluczowa dla utrzymania tempa rosyjskich ataków. Rosja wykorzystuje nowo wyprodukowane pociski niemal natychmiast po ich zejściu z linii produkcyjnej, co świadczy o intensywności działań i potrzebie bieżącego uzupełniania zapasów. W styczniu 2026 roku odnotowano przypadki użycia rakiet Ch-101 wyprodukowanych w tym samym miesiącu.
Rosja wciąż inwestuje miliardy dolarów w rozwój przemysłu obronnego, a część tych środków przeznaczana jest na zwiększenie produkcji pocisków manewrujących Ch-101. Do końca 2025 roku Rosja planowała wyprodukować 633 sztuki tych pocisków, a w 2026 roku dodatkowe 223 egzemplarze.
Nowe rodzaje uzbrojenia w rosyjskim arsenale
W arsenale Rosji pojawiły się także nowsze typy pocisków, takie jak balistyczne rakiety średniego zasięgu oriesznik. Według ukraińskiego wywiadu, Rosja posiada do 10 takich rakiet. W styczniu 2026 roku Rosja miała użyć pocisku oriesznik w ataku na zachodnią Ukrainę, w pobliżu Lwowa. Ukraińskie służby wywiadowcze szacują, że Rosja ma zaledwie 3-4 pociski oriesznik, ale planuje masową produkcję ponad pięciu rocznie od 2026 roku.
Rosja również intensywnie produkuje pociski hipersoniczne Cyrkon, które według doniesień, weszły do seryjnej produkcji. Cyrkony są pociskami przeciwokrętowymi, ale były już używane do ataków na cele lądowe w Ukrainie, co świadczy o ich wszechstronności i zagrożeniu, jakie stanowią.
Wyzwania dla ukraińskiej obrony powietrznej
Intensywność rosyjskich ataków rakietowych i dronowych stawia przed ukraińską obroną powietrzną ogromne wyzwania. Od początku pełnoskalowej inwazji Rosja wystrzeliła ponad 13,3 tysiąca pocisków rakietowych różnych typów. Mimo skuteczności ukraińskiej obrony, która zestrzeliwuje znaczną część celów, stałe uzupełnianie rosyjskich zapasów i wprowadzanie nowych typów pocisków wymusza na Ukrainie ciągłe dostosowywanie strategii obronnej.
Niedawne ataki, takie jak ten z 4 na 5 maja 2026 roku, podczas którego Rosja wystrzeliła 11 pocisków Iskander-M, pokazują, że nawet nowoczesne systemy obrony powietrznej mają trudności z przechwytywaniem wszystkich celów. Spośród 11 Iskanderów, tylko jeden został zestrzelony, a dwa uznano za "zaginione". W lutym Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) informowało, że Rosja potroiła produkcję pocisków balistycznych dla systemów Iskander-M, głównie dzięki importowi z Chin. Analitycy CSIS twierdzą, że Chiny stały się kluczowym czynnikiem w przywracaniu rosyjskiego potencjału produkcji obronnej po wprowadzeniu sankcji ze strony Zachodu. Szczególnie ważne są towary podwójnego zastosowania, których Rosja używa do celów wojskowych. Należą do nich chipy komputerowe, obrabiarki, systemy radarowe, czujniki i inne komponenty, których Rosja nie jest w stanie wyprodukować w kraju w wystarczających ilościach. Ponadto w 2024 r. na Chiny przypadało 70% rosyjskiego importu nadchloranu amonu — kluczowego składnika paliwa do rakiet balistycznych.
Jak poinformował Kyiv Post w związku z atakami rosyjskimi i tym, że Ukraina ma ograniczone zasoby, jeśli chodzi o rakiety Patriot, Ukraińcy postawili na podejście „strzelaj do łucznika”. Siły Systemów Bezzałogowych (USF) oraz inne formacje rozpoczęły systematyczne ataki na całą rosyjską infrastrukturę produkcyjną i logistyczną związaną z Iskanderami. Atakowane są nie tylko same wyrzutnie i składy pocisków - często na okupowanym Krymie - ale przede wszystkim fabryki produkujące elektronikę, komponenty nawigacyjne, paliwo rakietowe i same rakiety. Cele znajdują się setki, a nawet ponad tysiąc kilometrów w głębi Rosji – od Czeboksar i Wołgi po zakłady w obwodzie leningradzkim. Ataki przeprowadzają zarówno ciężkie drony-kamikadze typu Flamingo, jak i inne bezzałogowce oraz czasem pociski manewrujące Storm Shadow/SCALP.
Efekty są częściowe, ale zauważalne. Rosja planowała produkować nawet 800 Iskanderów rocznie, lecz rzeczywista liczba wystrzeliwanych pocisków spadła i ustabilizowała się na poziomie około 40-50 miesięcznie. Część ataków ukraińskich trafiła w kluczowe zakłady, powodując pożary i uszkodzenia hal produkcyjnych. Rosjanie próbują ukrywać straty i uzupełniać zapasy, ale tempo ich kampanii balistycznej wyraźnie osłabło.
Polecany artykuł: