- Pentagon zawarł strategiczne umowy z firmami Lockheed Martin, BAE Systems i Honeywell Aerospace, aby czterokrotnie zwiększyć produkcję systemów rakietowych THAAD i PrSM oraz kluczowych komponentów, w odpowiedzi na konflikt między USA, Izraelem a Iranem.
- Lockheed Martin i BAE Systems zobowiązały się do zwiększenia produkcji głowic naprowadzających i pocisków przechwytujących THAAD, a Honeywell zainwestuje 500 milionów dolarów w zwiększenie produkcji komponentów do amunicji.
- Pentagon przyspiesza produkcję pocisków Precision Strike Missile (PrSM) w Lockheed Martin, które mają zastąpić system ATACMS, oferując większy zasięg i celność.
- Stany Zjednoczone zainicjowały Partnerstwo na rzecz odporności przemysłowej regionu Indo-Pacyfiku (PIPIR), aby wzmocnić produkcję obronną, dywersyfikować łańcuchy dostaw i wspierać sojuszników, z Japonią jako liderem w produkcji silników rakietowych na paliwo stałe.
Stany Zjednoczone w trybie pilnym dostosowują swój potencjał produkcyjny do wymogów intensywnego konfliktu z Iranem. Celem jest nie tylko uzupełnienie zużytych zapasów, ale przede wszystkim stworzenie trwałej przewagi technologicznej i ilościowej na przyszłość. Główne role w tym przedsięwzięciu odgrywają firmy przemysłu obronnego, tacy jak Lockheed Martin, BAE Systems oraz Honeywell.
Po spotkaniu z szefami największych koncernów zbrojeniowych w Białym Domu w tym miesiącu prezydent Trump poinformował, że firmy zgodziły się na czterokrotne zwiększenie produkcji kluczowych systemów obrony przeciwrakietowej, takich jak baterie pocisków Patriot i pociski przechwytujące THAAD. Dzisiejsze trzy ogłoszenia są częścią szerszego planu Pentagonu mającego na celu szybkie uzupełnienie zapasów uzbrojenia – planu, o którym rozmawiano właśnie podczas tego spotkania z udziałem szefów firm RTX, Lockheed Martin, Boeing, Northrop Grumman, BAE Systems, L3Harris Missile Solutions i Honeywell Aerospace.
System THAAD – czterokrotne zwiększenie zdolności produkcyjnych
Jednym z filarów nowych umów jest system THAAD (Terminal High Altitude Area Defense), który udowodnił swoją kluczową rolę w obronie przed pociskami balistycznymi krótkiego i średniego zasięgu. Jego zdolność do neutralizacji zagrożeń na dużej wysokości, jeszcze w końcowej fazie lotu, czyni go niezbędnym elementem tarczy antyrakietowej. Podczas 12-dniowej wojny Izraela z Iranem w czerwcu, ponad 90 pocisków przechwytujących THAAD namierzyło nadlatujące irańskie pociski balistyczne w regionie, co stanowiło około 14% całkowitego arsenału tych pocisków w USA w tamtym czasie, według analizy opublikowanej przez Żydowski Instytut Bezpieczeństwa Narodowego Ameryki. Poza tym THAAD jest używane przez takich sojuszników jak Izrael, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar, do obrony przed atakami irańskimi.
Zgodnie z oficjalnym komunikatem, firmy Lockheed Martin i BAE Systems zobowiązały się do czterokrotnego zwiększenia produkcji głowic naprowadzających do pocisków przechwytujących systemu THAAD. Głowice te są "oczami" rakiety, odpowiadającymi za precyzyjne namierzenie i trafienie w cel. Równolegle, Departament Wojny i Lockheed Martin sfinalizowały porozumienie mające na celu czterokrotne zwiększenie produkcji całych pocisków przechwytujących THAAD. Tak znaczący wzrost produkcji ma na celu zapewnienie ciągłości dostaw i utrzymanie wysokiej gotowości bojowej jednostek wyposażonych w ten system.
„Zabezpieczenie naszego łańcucha dostaw jest równie ważne, jak nasze partnerstwo z głównymi wykonawcami” – powiedział w dzisiejszym komunikacie Michael Duffey, Podsekretarz Obrony ds. Zamówień i Utrzymania.
„Ta umowa z BAE Systems wysyła jasny, stabilny i długoterminowy sygnał popytu. Zapewniamy naszym partnerom pewność, której potrzebują do inwestowania, rozwoju i zatrudniania. W ten sposób budujemy bazę przemysłową na poziomie umożliwiającym przetrwanie wojny”.
Departament nie ujawnił szczegółów inwestycji w ramach tej umowy, jednak prezes i dyrektor generalny firmy Tom Arseneault powiedział, że wieloletnia umowa zapewnia „długoterminowy sygnał popytu” umożliwiający zwiększenie mocy produkcyjnych w zakładach w Nashua w stanie New Hampshire i Endicott w stanie Nowy Jork.
„W związku ze strategiczną inwestycją Departamentu Wojny (DoW) w bazę przemysłu obronnego i amerykańskie miejsca pracy, BAE Systems będzie nadal rozwijać swoje możliwości poprzez stałe inwestycje w technologię, produkcję i siłę roboczą, wykorzystując solidne zarządzanie łańcuchem dostaw, co pozwoli firmie na długoterminową produkcję na dużą skalę” – napisało BAE Systems.
W styczniu Pentagon podpisał umowy z Lockheed Martin, mające na celu zwiększenie rocznej produkcji obu produktów. Produkcja pocisków przechwytujących Patriot ma wzrosnąć z 600 do 2000, a produkcja pocisków przechwytujących THAAD ma wzrosnąć czterokrotnie, z 96 do 400. Jednak zwiększenie produkcji fabrycznej na tych liniach może zająć lata.
Honeywell i inwestycja w fundamenty arsenału
Nowoczesna amunicja to nie tylko rakiety, ale również setki precyzyjnych komponentów, bez których ich działanie byłoby niemożliwe. Dostrzegając to krytyczne ogniwo w łańcuchu dostaw, Pentagon zawarł odrębną umowę z firmą Honeywell Aerospace. W ramach tego porozumienia, Honeywell zainwestuje 500 milionów dolarów w ciągu najbliższych kilku lat, aby znacząco zwiększyć swoje moce produkcyjne. Inwestycja zostanie przeznaczona na wytwarzanie kluczowych elementów do amerykańskich zapasów amunicji, w tym zaawansowanych systemów nawigacyjnych i innych, niejawnych podzespołów. Działanie to ma na celu uniezależnienie produkcji od potencjalnych zakłóceń w globalnych łańcuchach dostaw i wzmocnienie odporności całego amerykańskiego przemysłu obronnego.
„Nasza strategia polega na dostarczaniu długoterminowych sygnałów popytu, które odblokują prywatne inwestycje, a półmiliardowe zobowiązanie firmy Honeywell Aerospace pokazuje, że nam się to udaje” – powiedział Duffey.
PrSM – nowa generacja precyzyjnego uderzenia
Pentagon nie skupia się wyłącznie na systemach obronnych. Równie duży nacisk położono na zwiększenie zdolności ofensywnych. W tym kontekście kluczową rolę odgrywa pocisk Precision Strike Missile (PrSM), rozwijany przez Lockheed Martin. Nowa umowa zakłada znaczne przyspieszenie produkcji PrSM, który jest przeznaczony do zastąpienia wysłużonego już systemu rakiet taktycznych armii (ATACMS). Firma Lockheed Martin zgodziła się zainwestować nieokreśloną kwotę w „zaawansowane oprzyrządowanie, modernizację zakładów i kluczowy sprzęt testowy”, aby „skrócić” czas realizacji produkcji PrSM.
„Koncentrując się na tych kluczowych elementach bazy przemysłowej, departament zapewnia, że ta zdolność do przeprowadzania uderzeń na dużą odległość będzie dostarczana żołnierzom szybciej i sprawniej niż kiedykolwiek wcześniej” – napisał Departament Wojny w oświadczeniu.
„Ta umowa ramowa stwarza również możliwość negocjacji wieloletniego kontraktu na okres do siedmiu lat, jeśli Kongres zatwierdzi taki kontrakt w przyszłości”.
PrSM oferuje znacznie większy zasięg, celność oraz możliwość zwalczania szerszego spektrum celów, w tym ruchomych. Chociaż departament nie ujawnił, ile dokładnie pieniędzy firma zgodziła się zainwestować w zwiększenie produkcji PrSM ani ile PrSM firma mogłaby ostatecznie produkować każdego roku, zgodnie z dokumentami budżetowymi na rok fiskalny 2026 armia planowała zlecić firmie Lockheed wyprodukowanie w tym roku 45 pocisków.
Zwiększenie jego produkcji jest jasnym sygnałem, że armia USA chce jak najszybciej wyposażyć swoje jednostki artylerii rakietowej w broń nowej generacji, zdolną do precyzyjnego rażenia celów na głębokim zapleczu wroga.
Indo-Pacyfik staje się zbrojeniową fortecą
To nie koniec działań USA, by zwiększyć produkcję. Stany Zjednoczone w maju 2024 roku zainicjowały powołanie Partnerstwa na rzecz odporności przemysłowej regionu Indo-Pacyfiku (PIPIR). Jest to wielonarodowa grupa, której głównym celem jest wzmocnienie i rozbudowa potencjału produkcyjnego w sektorze obronnym na terenie Azji i Pacyfiku. Jak poinformował Pentagon, inicjatywa ma na celu dywersyfikację produkcji kluczowych komponentów uzbrojenia, skrócenie łańcuchów dostaw oraz umożliwienie sojusznikom produkcji i konserwacji sprzętu wojskowego bliżej potencjalnych teatrów działań.
Podczas wirtualnego spotkania grupy, które odbyło się 18 marca 2025 roku, podjęto kluczowe decyzje dotyczące trzech strategicznych obszarów. Jednym z najważniejszych postanowień jest utworzenie nowego programu produkcji silników rakietowych na paliwo stałe. Liderem tego przedsięwzięcia została Japonia. Silniki na paliwo stałe są kluczowym elementem napędowym wielu rodzajów broni precyzyjnego rażenia, w tym pocisków przeciwlotniczych i przeciwpancernych.
Uruchomienie produkcji poza Stanami Zjednoczonymi ma na celu zwiększenie globalnych zdolności produkcyjnych i zmniejszenie zależności od jednego dostawcy. W przypadku eskalacji konfliktu, rozproszona produkcja kluczowych komponentów znacząco zwiększa odporność całego sojuszu na ataki lub zakłócenia logistyczne.
Grupa PIPIR uzgodniła również szereg działań skoncentrowanych na bezzałogowych statkach powietrznych. Współpraca w tym obszarze ma obejmować opracowanie wspólnych standardów technicznych dla małych dronów wojskowych; stworzenie wspólnych łańcuchów dostaw dla kluczowych komponentów, takich jak baterie i małe silniki; zbadanie możliwości wspólnej budowy dronów przeznaczonych do różnych zastosowań wojskowych, od rozpoznania po zadania bojowe.
Standaryzacja i wspólna produkcja mają na celu nie tylko obniżenie kosztów, ale przede wszystkim zapewnienie interoperacyjności systemów używanych przez państwa członkowskie. Umożliwi to łatwiejszą wymianę sprzętu, części zamiennych i danych w trakcie wspólnych operacji.
Trzecim filarem ogłoszonych planów jest zbadanie możliwości utworzenia na Filipinach nowego ośrodka do elaboracji, montażu i pakowania (LAP) amunicji kalibru 30 mm. Tego typu amunicja jest powszechnie stosowana w uzbrojeniu samolotów bojowych (np. A-10 Thunderbolt II) oraz wozów bojowych piechoty (np. M2 Bradley).
Lokalizacja takiego zakładu na Filipinach byłaby strategicznym posunięciem, umieszczając produkcję kluczowej amunicji w sercu regionu Morza Południowochińskiego. Skróciłoby to czas dostaw i zwiększyło gotowość bojową sił sojuszniczych operujących w tym zapalnym rejonie świata.
Pentagon opublikował wspólne oświadczenie po wirtualnym spotkaniu 18 marca, na którym grupa powitała także dwóch nowych członków – Tajlandię i Wielką Brytanię – zwiększając tym samym łączną liczbę członków do 16 krajów obejmujących zarówno Indo-Pacyfik, jak i Europę.