- Litewski śmigłowiec H145M gościł w Polsce.
- Na Litwie 3 maszyny tego typu zastąpił stare, posowieckie Mi-8.
- To latający "szwajcarski scyzoryk" do wielu zadań – od patrolu po desant.
- Jego wizyta nie była przypadkowa. Sprawdź, dlaczego.
Litwa nie jest dużym krajem i dlatego poszukuje rozwiązań, które mogą obniżyć koszty i rozwiązać wiele problemów za jednym zamachem. Dlatego, jak wyjaśniła obecna w Warszawie załoga śmigłowca H145M, zdecydowano się właśnie na te maszyny. Zastąpiły one znacznie większe, ale też dramatycznie starsze śmigłowce posowieckie typu Mi-8 i Mi-17.
Wielką ładownię i prostą konstrukcję zamieniono na znacznie nowocześniejszą awionikę i system przypominający klocki Lego. Śmigłowiec posiada kabinę, którą w ciągu około godziny można przekonfigurować do dowolnych zadań. Od poszukiwania rozbitków czy patrolowania granic, po desantowanie jednostek specjalnych czy transport rannych.
„Szwajcarski Scyzoryk” operacji powietrznych
Podstawowa konfiguracja i podstawowe zadanie tych maszyn, to oczywiście parkowania granic i wód przybrzeżnych. Wówczas w kabinie znajduje się miejsce dla operatora systemów obserwacyjnych, które obsługiwane są ze składanego panelu zabudowanego z lewej strony kabiny, tuż za drzwiami. Oprócz tego tylną część ładowni zajmuje dostawowy zbiornik paliwa, pozwalający na znacznie dłuższe, niż standardowe ponad 4 godziny, pozostawania w powietrzu. Z przodu kabiny są nadal miejsca siedzące.
Zamiast tej konfiguracji można w kabinie umieścić na przykład do dwóch noszy dla rannych, 6-8 miejsc dla żołnierzy lub operatorów z pełnym wyposażeniem, czy sprzęt ratowniczy. Oprzyrządowanie specjalistyczne maszyny obejmuje umieszczoną pod nosem głowicę optoelektroniczną, wyposażoną w kamery światła dziennego oraz termowizję, co pozwala na prowadzenie obserwacji w dzień i w nocy. Obok umieszczony jest zdalnie sterowany reflektor-szperacz o dużej mocy.
Z lewej strony nad drzwiami ładowni znajduje się wyciągarka, przydatna w misjach ratowniczych. Z prawej strony może być mocowany system do desantu linowego. Pod kadłubem może być podwieszany ładunek. Na przykład bambi bucket – specjalny zbiornik o pojemności 500 litrów do gaszenia pożarów. Rozbudowane pakiety radiowe pozwalające na bezpośrednią komunikację z jednostkami naziemnymi, morskimi oraz systemami Frontexu.
Zadania maszyny – od ochrony granic do operacji specjalnych
Jak już wspomniałem, maszyny H145M, których Litwa pozyskała dotąd trzy egzemplarze, wykonują bardzo różnicowane zadania. Lista podstawowych aktywności robi spore wrażenie. Zaliczają się do nich:
- Monitorowanie pasów przygranicznych, w przede wszystkim terenów leśnych i bagiennych.
- Zwalczanie nielegalnej migracji i przemytu: Wykrywanie grup przestępczych dzięki zaawansowanym systemom obserwacyjnym.
- Wsparcie operacji specjalnych: Transport funkcjonariuszy jednostek interwencyjnych i szybki desant, m.in. z użyciem lin.
- Zadania poszukiwawczo-ratownicze (SAR): Lokalizowanie osób zaginionych oraz ewakuacja medyczna. Również na wodach przybrzężnych.
- Wsparcie organów ścigania: Współpraca z policją w pościgach i monitorowaniu zgromadzeń.
- Misje pożarnicze i zwalczanie skutków klęsk żywiołowych: Wykrywanie i gaszenie pożarów, misje ratownicze i poszukiwawcze w warunkach klęsk żywiołowych oraz ocena skutków katastrof.
H145M dla Polski?
Oczywiście wizyta śmigłowca Airbus Helicopters H145M w Polsce nie jest przypadkowa. Maszyny tego typu oferowane są m.in. w programie lekkich śmigłowców szkolno-bojowych dla wojska, maszyn HEMS dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego czy do zadań Policji i Straży Granicznej. Śmigłowiec odwiedził nie tylko Warszawę, ale m.in. Lotniczą Akademię Wojskową w Dęblinie i wybrane bazy wojskowe, prezentując swoje możliwości i potencjał.
Dzięki zastosowaniu skalowalnego systemu wyposażenia HForce, maszyny tego typu mogą być wyposażone w różnego rodzaju sprzęt. Od konfiguracji „ratowniczo-patrolowej”, jak śmigłowce litewskie, po wersję uzbrojoną w pociski kierowane Spike, rakiety naprowadzane laserowo i karabiny maszynowe, stosowane np. do zwalczania dronów typu Shahed.
Koncern Airbus Helicopters zaprezentował również możliwości współpracy śmigłowców z systemem HForce z maszynami bezzałogowymi, w tym z amunicją krążącą i dronami bojowymi. Jest to jedna z wielu interesujących możliwości, które powodują, że H145M są jednymi z najpopularniejszych maszyn w swojej klasie.