Niższy koszt, ta sama skuteczność. Lockheed Martin prezentuje PAC-3 ACE

Lockheed Martin przedstawił PAC-3® Adapted Capability Effector (PAC-3 ACE™), nowy i ekonomiczny system obrony powietrznej. Jest on zaprojektowany do zwalczania różnorodnych zagrożeń z powietrza i rakietowych, oferując koszt poniżej połowy ceny pocisku PAC-3 MSE. System ma być szybko wdrażany, wzmacniając współpracę z partnerami z USA i Europy.

  • Lockheed Martin zaprezentował PAC-3® Adapted Capability Effector (PAC-3 ACE™), nowy system obrony powietrznej, który jest ponad dwukrotnie tańszy od pocisku PAC-3 MSE i ma zwalczać szerokie spektrum zagrożeń powietrznych. System ma być szybko wdrażany i integrowany z istniejącymi systemami Patriot i IBCS.
  • W odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie, Boeing i L3Harris znacząco zwiększają produkcję kluczowych komponentów i systemów napędowych dla pocisków PAC-3. Boeing planuje zwiększyć produkcję głowic naprowadzających o 30% w 2025 i kolejne 30% w 2026 roku, a L3Harris buduje nowe zakłady w Arkansas.
  • Prezydent Donald Trump wezwał amerykański przemysł obronny do przyspieszenia produkcji uzbrojenia, podkreślając potrzebę uzupełnienia uszczuplonych zapasów rakiet i pocisków przechwytujących. Administracja dąży do postawienia bazy przemysłowej na „wojennej ścieżce”.
  • Raport CSIS z lipca 2026 roku wskazuje na postępy w przygotowaniu bazy przemysłowej USA do warunków wojennych, w tym wejście 10 tysięcy nowych firm i znaczny wzrost wartości kontraktów na amunicję. Mimo to, nadal wyzwaniem pozostają długie czasy realizacji zamówień i odbudowa strategicznych zapasów.

Zaprezentowany przez Lockheed Martin PAC-3 ACE™ to przełomowe rozwiązanie w dziedzinie obrony powietrznej. Jego głównym atutem jest przystępna cena, która, jak podkreślono w komunikacie, „wynosi mniej niż połowę ceny pocisku PAC-3 MSE” które kosztują około 4 milionów dolarów za pocisk, według dokumentów budżetowych armii.

Ma to pozwolić sojuszniczym siłom zbrojnym na pozyskanie uzupełniającego środka obrony powietrznej, który będzie mógł być szybko wdrożony i osiągnąć gotowość operacyjną w rekordowo krótkim czasie. Firma planuje współpracować z partnerami przemysłowymi i dostawcami zarówno ze Stanów Zjednoczonych, jak i Europy, co ma na celu wzmocnienie amerykańskiej bazy przemysłowej sektora obronnego i rozwój globalnej sieci współpracy. Takie podejście ma na celu budowanie solidniejszych fundamentów dla przyszłych zdolności obronnych, zapewniając jednocześnie wsparcie dla lokalnych gospodarek i innowacji.

Kluczową cechą PAC-3 ACE™ jest jego pełna integracja z istniejącymi systemami. Wykorzystuje on sprawdzony system kierowania ogniem PAC-3 i jest w pełni zintegrowany zarówno z systemem uzbrojenia Patriot, jak i Integrated Battle Command System (IBCS). Takie podejście, według Lockheed Martin, „pozwala znacząco przyspieszyć proces rozwoju, testów i wdrażania w porównaniu z tradycyjnymi programami zbrojeniowymi”. Dzięki temu państwa sojusznicze mogą liczyć na szybsze wzmocnienie swoich zdolności obronnych, a także na dalsze wzmacnianie sieci PAC-3. Zastosowanie już istniejących i sprawdzonych technologii minimalizuje ryzyko oraz skraca czas potrzebny na operacjonalizację nowego sprzętu.

Dlaczego PAC-3 ACE zmienia zasady gry w obronie powietrznej?

Zaprezentowany efektor przechwytujący wyróżnia się kilkoma kluczowymi zaletami, które czynią go strategicznie ważnym dla współczesnych sił zbrojnych. Przede wszystkim, zapewnia efektywność kosztową i wysoką skuteczność, znacząco obniżając koszt zniszczenia celu w przypadku szerokiego spektrum zagrożeń, jednocześnie zachowując niezawodność charakterystyczną dla rodziny PAC-3. Umożliwia to zwiększenie liczby dostępnych efektorów przechwytujących, co jest niezwykle ważne w obecnej, dynamicznej sytuacji bezpieczeństwa globalnego, gdzie rośnie zapotrzebowanie na skuteczne środki obrony.

Po drugie, PAC-3 ACE™ gwarantuje szybkie wdrożenie dzięki wykorzystaniu wysoce skutecznego, sprawdzonego w warunkach bojowych oprogramowania PAC-3 oraz integracji z IBCS, co skraca cykl rozwojowy i umożliwia szybkie uruchomienie produkcji wstępnej. Po trzecie, jego zdolność do zwalczania wielu rodzajów zagrożeń jest wszechstronna – zaprojektowano go do eliminowania aerodynamicznych środków napadu powietrznego, pocisków manewrujących oraz pocisków balistycznych bliskiego i krótkiego zasięgu w ramach jednego rozwiązania. Wreszcie, wzmocnienie odporności sojuszniczej jest kluczowym aspektem, gdyż wspólne prace rozwojowe i produkcja z partnerami europejskimi stworzą interoperacyjny efektor przechwytujący, wzmacniając transatlantycki potencjał obronny i zapewniając lepszą koordynację działań.

Potrzeby żołnierzy i sojuszników

Tim Cahill, prezes działu Missiles and Fire Control w Lockheed Martin, podkreśla znaczenie nowego rozwiązania w kontekście aktualnych wyzwań.

„Amerykańscy żołnierze i nasi sojusznicy potrzebują rozwiązania, które z jednej strony jest sprawdzone w warunkach bojowych, a z drugiej racjonalne pod względem kosztów. PAC-3 ACE dokładnie odpowiada na te potrzeby, wykorzystując bezkonkurencyjne możliwości PAC-3 MSE” – powiedział Cahill.

Dodał również, że rozwijając współpracę z sojusznikami, firma może „jeszcze bardziej zwiększyć odporność naszego potencjału obronnego i zapewnić siłom zbrojnym zdolność do szybkiego reagowania na nowe zagrożenia – zarówno dziś, jak i w przyszłości”. Nowy efektor przechwytujący ma zatem nie tylko zapewnić skuteczniejszą obronę, ale także przyczynić się do zacieśnienia współpracy międzynarodowej w sektorze obronnym, budując silniejsze i bardziej zintegrowane zdolności obronne na całym świecie.

Boeing zwiększa produkcję komponentów do pocisków PAC-3

Ale to nie koniec dobrych wiadomości, ponieważ amerykańska firma Boeing znacząco przyspiesza wytwarzanie kluczowych elementów do pocisków przechwytujących PAC-3, które stanowią serce systemu obrony powietrznej Patriot. Decyzja wynika z rosnącego zapotrzebowania na tego typu uzbrojenie po ostatnich konfliktach, w tym starciach z Irańskimi rakietami balistycznymi. W 2025 roku Boeing zwiększył produkcję głowic naprowadzających o 30 procent, wytwarzając 650 sztuk. Na 2026 rok zakłada dalszy wzrost do 850 jednostek, co oznacza kolejne około 30-procentowe przyspieszenie.

Jak podkreślił prezes Boeing Defense Steve Parker, firma jest gotowa na takie wyzwania i blisko współpracuje z klientami, w tym z rządem USA, który pilnie chce uzupełnić zapasy po intensywnym zużyciu rakiet podczas ostatnich operacji. Wzrost produkcji wpisuje się w szerszy trend. Ramowe porozumienia podpisane w tym roku zakładają stopniowe zwiększenie rocznej produkcji pocisków PAC-3 nawet do 2000 sztuk do 2030 roku. Zapotrzebowanie jest ogromne nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także wśród sojuszników w Europie, którzy intensywnie modernizują swoje systemy obrony przeciwrakietowej.

L3Harris rozbudowuje produkcję napędów do pocisków PAC-3

Z kolei firma L3Harris Technologies rozpoczęła budowę dwóch dodatkowych zakładów w Arkansas, aby zwiększyć moce produkcyjne systemów napędowych PAC-3 dla armii amerykańskiej. Firma poinformowała, że ​​rozbudowa wzmocni zmodernizowany program Arsenal of Freedom Departamentu Wojny i pomoże krajowi sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu. 

Nowe obiekty powstaną na terenie kampusu Arkansas Advanced Propulsion Facilities w Camden. Jeden z nich będzie służył do odlewania, utwardzania i finalnego montażu, a drugi do przygotowania obudów silników. Dzięki zaawansowanym technologiom, w tym automatycznym systemom kontroli rentgenowskiej wspieranym sztuczną inteligencją, produkcja ma być szybsza i bardziej efektywna. L3Harris produkuje zaawansowane dwupulsowe silniki rakietowe na stałe paliwo, silniki kontroli orientacji oraz elementy zwiększające skuteczność rażenia dla pocisków PAC-3 MSE, które są kluczowym elementem systemu Patriot. Jak podkreślił prezes firmy Christopher Kubasik, inwestycja jest finansowana z własnych środków, aby jak najszybciej odpowiedzieć na potrzeby amerykańskiej armii.Rozbudowa w Arkansas wpisuje się w szerszy plan L3Harris, który obejmuje budowę i modernizację kilkudziesięciu obiektów produkcyjnych w kilku stanach USA. Celem jest zwiększenie zdolności wytwarzania silników rakietowych średniego i dużego kalibru, nie tylko dla PAC-3, ale także dla innych systemów obrony powietrznej, pocisków taktycznych oraz pojazdów hipersonicznych.

Trump naciska na producentów zbrojeniowych: musimy przyspieszyć produkcję broni

15 lipca prezydent Donald Trump wezwał czołowych przedstawicieli amerykańskiego przemysłu obronnego do zdecydowanego zwiększenia tempa i skali produkcji uzbrojenia. Apel padł podczas szczytu w Pennsylvania poświęconego obronności i innowacjom, gdzie Trump podkreślił, że Stany Zjednoczone dysponują najlepszą jakością na świecie, ale potrzebują „więcej szybkości”.

Zdaniem prezydenta, przedłużające się konflikty w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie poważnie nadwyrężyły amerykańskie zapasy rakiet, pocisków przechwytujących i innej amunicji precyzyjnej. Według analiz, Stany Zjednoczone zużyły znaczną część pocisków Precision Strike Missile, Patriot oraz THAAD. Pentagon wyrażał obawy o stan magazynów, choć publicznie uspokajał, że ma wystarczające środki. To z kolei ujawniło słabe punkty w łańcuchach dostaw i możliwościach produkcyjnych amerykańskiego kompleksu zbrojeniowego. Trump postrzega rozwój produkcji obronnej nie tylko jako kwestię bezpieczeństwa narodowego, ale także jako ważny element szerszej strategii gospodarczej – ożywienia amerykańskiego przemysłu, tworzenia miejsc pracy i wzmacniania krajowych łańcuchów dostaw. Administracja zachęca firmy do inwestycji w nowe fabryki i nowoczesne technologie produkcji, oferując długoterminowe kontrakty i wsparcie finansowe.

Administracja Trumpa konsekwentnie dąży do rozbudowy krajowej bazy przemysłowej obronnej. Prezydent zapowiedział budżet obronny na poziomie 1,5 biliona dolarów i podkreśla, że firmy zbrojeniowe powinny skupić się na inwestycjach w produkcję, a nie na skupie własnych akcji czy dywidendach. W marcu Trump spotkał się z kluczowymi producentami i uruchomił mechanizmy takie jak Defense Production Act, aby przyspieszyć rozbudowę zdolności produkcyjnych. Zdaniem Trumpa, Ameryka musi produkować więcej, szybciej i taniej, aby sprostać wyzwaniom geopolitycznym i jednocześnie wspierać miejsca pracy w sektorze obronnym. Również w czerwcu nastąpi spotkanie z producentami. Według źródeł zbliżonych do rozmów na które powołuje się Reuterss, Trump jasno przekazał producentom, że „nie robią wystarczająco dużo”. Spotkanie trwało dłużej niż planowano. Wicesekretarz Steve Feinberg momentami kwestionował zapewnienia firm o postępie prac, wskazując na opóźnienia w kluczowych programach. Ostatecznie ton dyskusji miał się zmienić w kierunku współpracy administracja chce postawić przemysł na „wojenną ścieżkę. 

Postępy w przygotowaniu amerykańskiej bazy przemysłowej do warunków wojennych

W lipcu 2026 roku Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) opublikowało raport autorstwa Jerry’ego McGinna i A.J. Diltsa zatytułowany „Is the Industrial Base on a Wartime Footing? A Progress Report”. Analiza ocenia, co udało się osiągnąć od listopada 2025 roku, kiedy Pentagon postawił sobie za cel postawienie amerykańskiej bazy przemysłowej na ścieżce wojennej czyli przygotowanie jej do odstraszania i ewentualnego zwycięstwa w długotrwałym konflikcie zbrojnym.

Od tamtego czasu Departament Obrony podjął szereg działań, które przyniosły wymierne efekty. Dzięki dużym inwestycjom publicznym i prywatnym, nowym narzędziom polityki przemysłowej oraz reformom w procesie zamówień obronnych do sektora weszło w ciągu dwóch lat około dziesięciu tysięcy nowych firm. Firmy nietradycyjne, często mniejsze i bardziej innowacyjne, otrzymały w roku fiskalnym 2025 kontrakty o wartości przekraczającej 120 miliardów dolarów. To znacząco zwiększyło konkurencję i przyspieszyło wprowadzanie nowych rozwiązań. Najbardziej dynamiczne zmiany widać w obszarze amunicji. Wartość zobowiązań kontraktowych w tym segmencie wzrosła o 330 procent w porównaniu z rokiem fiskalnym 2010. Pentagon zawiera obecnie historycznie duże, wieloletnie umowy z producentami, które mają wyraźnie podnieść moce wytwórcze kluczowych pocisków i interceptorów – między innymi PAC-3, THAAD, Tomahawk, AMRAAM czy Precision Strike Missile. Jednocześnie rośnie nacisk na tańsze, masowo produkowane systemy, które mają uzupełniać drogie, zaawansowane technologicznie uzbrojenie. Plan zakłada, że do 2031 roku udział amunicji niskokosztowej w całkowitym zapotrzebowaniu wzrośnie z obecnych 49 do 70 procent. W tym kierunku idą między innymi programy masowych dronów, konteneryzowanych pocisków czy hipersonicznych pocisków niskiego kosztu.Ważnym elementem strategii jest także zabezpieczenie krytycznych łańcuchów dostaw, szczególnie pierwiastków ziem rzadkich.

Inwestycje rządu amerykańskiego w projekty wydobywcze i przetwórcze wzrosły o ponad 300 procent w krótkim czasie, co pozwoliło zwiększyć krajową produkcję z zaledwie 95 ton w 2022 roku do 8900 ton w 2025 roku. Dodatkowo sprzedaż zagraniczna uzbrojenia (Foreign Military Sales) wzrosła o 347 procent w ciągu dekady, co sprzyja głębszej integracji przemysłowej ze sojusznikami.

Mimo tych osiągnięć raport nie ukrywa poważnych wyzwań. Czasy realizacji zamówień na kluczową amunicję nadal wynoszą od 25 do nawet 51 miesięcy, a zapasy wielu rodzajów uzbrojenia zostały mocno uszczuplone przez ostatnie konflikty. Odbudowa niezależnego od Chin łańcucha dostaw pierwiastków ziem rzadkich jest wciąż na wczesnym etapie. Wydatki obronne rosną, jednak dopiero wniosek budżetowy na rok fiskalny 2027 zakłada poziom bliższy warunkom wojennym około 4,6 procent PKB. Autorzy podkreślają, że postawienie bazy przemysłowej na prawdziwej stopie wojennej nie jest jednorazowym zadaniem, które można ogłosić po osiągnięciu kilku wskaźników. Wymaga ono stałego, przewidywalnego popytu ze strony państwa, dalszego rozwoju mocy produkcyjnych i siły roboczej oraz ścisłej współpracy z sojusznikami. Tylko w ten sposób Stany Zjednoczone będą mogły skutecznie odstraszać potencjalnych przeciwników i w razie potrzeby przeważać w przedłużającym się konflikcie.

Żelazny Obrońca 25: Ustka