Wzmacnianie siły ognia piechoty. Kolejna dostawa granatników Carl-Gustaf M4 trafiła do Polski

Agencja Uzbrojenia poinformowała 5 października 2026 roku o odbiorze kolejnej partii szwedzkich granatników Carl-Gustaf M4. To element umowy z marca 2024 roku, która wprowadza na wyposażenie Wojska Polskiego tysiące sztuk tej broni. Nowe granatniki, wraz z zaawansowaną amunicją i systemami kierowania ogniem, zastępują wysłużone konstrukcje z epoki Układu Warszawskiego.

Dostawa z października 2026 roku jest częścią jednego z większych kontraktów na ręczną broń przeciwpancerną. Umowa, zawarta 4 marca 2024 roku między Agencją Uzbrojenia a szwedzkim koncernem Saab Defence and Security, opiewa na kwotę 12,9 miliarda koron szwedzkich (około 6,5 mld zł brutto). W jej ramach Polska zamówiła łącznie około 6000 granatników Carl-Gustaf M4, a także kilkaset tysięcy sztuk amunicji różnego typu oraz pakiety logistyczne i szkoleniowe.

Dostawy zostały zaplanowane na lata 2024-2027, a ich celem jest sukcesywne wycofywanie z jednostek liniowych przestarzałych granatników RPG-7 oraz cięższych dział bezodrzutowych SPG-9. Nowa broń trafia m.in. do jednostek Wojsk Lądowych, takich jak 17. Wielkopolska Brygada Zmechanizowana, oraz do Wojsk Obrony Terytorialnej. Już w listopadzie 2024 roku żołnierze z Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej odbyli pierwsze szkolenia instruktorskie w zakładach Saab w Szwecji. Następnie, w marcu 2025 roku, szkolili się żołnierze z 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej. Proces ten obejmuje zarówno teorię, obsługę broni, jak i zaawansowane treningi na symulatorach oraz strzelania amunicją bojową. Pozwala to na szybkie przygotowanie kadr instruktorskich i operatorów, którzy będą przekazywać wiedzę w swoich jednostkach. Wcześniej starsze wersje granatników Carl-Gustaf (M2 i M3) były z powodzeniem wykorzystywane głównie przez polskie Wojska Specjalne (GROM, Formoza, Agat, JWK).

Czym jest granatnik Carl Gustaf?

Granatniki Carl Gustaf to broń sprawdzona i znajdująca się m.in. na uzbrojeniu polskich Wojsk Specjalnych, ale też sił zbrojnych wielu krajów sojuszniczych. Granatnik Carl-Gustaf M4 jest najnowszą wersją rozwojową rodziny granatników Carl-Gustaf. Przeznaczony jest do zwalczania wszelkiego rodzaju współczesnych wozów bojowych, w tym ciężkich pojazdów opancerzonych, takich jak czołgi. Pozwala na likwidowanie siły żywej nieprzyjaciela i obiektów umocnionych, a także na oświetlanie pola walki i jego zadymianie. Standardowo obsługuje ją dwóch żołnierzy – celowniczy i jego pomocnik. W zależności od zastosowanej amunicji jej zasięg waha się od 100 do 2100 metrów.

W odróżnieniu od RPG-7, jest on ładowany od tyłu, a pociski mają ten sam kaliber 84 mm. Ogranicza to np. siłę głowicy kumulacyjnej, ale mimo to podczas wojny na Ukrainie szwedzkie granatniki potwierdziły swoją skuteczność, niszcząc m.in. najnowocześniejszy rosyjski czołg seryjnie produkowany czołg, czyli T-90M. Spowodowało to, że wśród nabywców najnowszej wersji, czyli Carl Gustaf M4, znalazły się w ostatnich miesiącach m.in. USA, Estonia, Japonia i Australia. Dziś korzystają z niego żołnierze z blisko 40 państw na całym świecie – od Indonezji po Stany Zjednoczone. Z granatnika Carl-Gustaf w wersji M3 od lat korzystają polskie wojska specjalne.

Sam system uzbrojenia jest rozwijany od kilkudziesięciu lat, ale o ile zasada działania pozostaje taka sama, to kolejne generacje różnią się ergonomią, masą i coraz nowocześniejszymi rozwiązaniami. Na przykład wersja Carl Gustaf M2 z roku 1964 była niemal całkowicie stalowa. Wariant M3 z 1986 roku po raz pierwszy wyposażona była w kompozytowo-stalową lufę i wiele elementów z aluminium oraz tworzyw sztucznych. Taki wariant jest wykorzystywany przez około 50 krajów na całym świecie. Są wśró nich np. Stay Zjednoczone, które wprowadziły broń pod oznaczeniem M3 MAAWS (ang. Multi-Role Anti-Armor Anti-Personnel Weapon System).

Carl Gustaf M4 to najnowsza wersja, w porównaniu do poprzedniej wersji M3 jest o 3,4 kg lżejsza (waży jedynie 6,7 kg), między innymi dzięki skróceniu do 950 cm. Obniżenie masy uzyskano głównie dzięki wykorzystaniu lżejszych komponentów konstrukcyjnych, a mniejsza długość zapewnia lepszą ergonomię użycia w terenie zurbanizowanym. Przy tym broń posiada wiele rozwiązań podnoszących funkcjonalność, takich jak szyny Picatinny, przedni chwyt czy dodatkowy bezpiecznik pozwalający przenosić broń gotową do strzału.

Dodatkowo Carl Gustaf M4 został wyposażony w nowy celownik kolimatorowy oraz licznik strzałów i funkcję zdalnego zarządzania amunicją programowalną. Od roku 2022 dostępna jest wersja „cyfrowa” granatnika M4, która daje możliwość korzystania z amunicji programowalnej oraz zwiększa celność dzięki zastosowaniu głowicy optoelektronicznej, dalmierza laserowego oraz kalkulatora balistycznego.

Równolegle z zakupami zagranicznymi, Polska konsekwentnie rozwija także własne, krajowe zdolności w segmencie lekkiej broni przeciwpancernej. Kluczowym projektem w tym obszarze jest lekki przeciwpancerny pocisk kierowany (ppk) Pirat, opracowywany przez rodzimy przemysł obronny przy udziale spółki Mesko, CRW Telesystem-Mesko oraz Wojskowej Akademii Technicznej. System ten, naprowadzany na cel za pomocą lasera, ma stanowić nowoczesne i precyzyjne dopełnienie uzbrojenia piechoty, oferując unikalne zdolności rażenia celów opancerzonych na dystansach do 2,5 kilometra. Może zwalczać nie tylko pojazdy opancerzone, ale również inne cele. Pirat jest postrzegany jako broń, która wypełnia lukę pomiędzy tanimi granatnikami a ciężkimi i drogimi ppk, takimi jak Spike. 

Wystawa wojsk lądowych na MSPO 2025