Zmiana priorytetów w zakupach wojska. MON rewiduje plany, a Black Hawki mogą zyskać nowe życie

Sztab Generalny Wojska Polskiego dokonał znaczącej rewizji priorytetów w zakresie pozyskiwania sprzętu wojskowego na najbliższe lata, koncentrując się na nowych typach śmigłowców. Decyzja ta, podyktowana szczegółową analizą współczesnego pola walki, w tym obserwacją konfliktu na Ukrainie oraz zagrożeń hybrydowych, stawia przed polskim przemysłem obronnym, w tym Polskimi Zakładami Lotniczymi (PZL) Mielec, nowe wyzwania i szanse. Jak poinformował w czwartek (3 września) w Sejmie wiceszef MON, Paweł Bejda, armia będzie teraz stawiać na śmigłowce szkolno-bojowe, wielozadaniowe morskie pokładowe, ciężkie transportowe oraz maszyny poszukiwawczo-ratownicze, jednocześnie analizując przyszłość dotychczasowych programów.

Zmiana kierunku w strategii zakupowej Wojska Polskiego jest bezpośrednią odpowiedzią na dynamicznie zmieniające się realia bezpieczeństwa. Paweł Bejda, wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej, jasno wskazał, że obecne priorytety wynikają z głębokiej analizy konfliktu za naszą wschodnią granicą. „Rewizja planów zakupowych wynika z analizy współczesnego pola walki” – podkreślił wiceminister, odnosząc się do wniosków płynących z działań zbrojnych na Ukrainie oraz rosnących zagrożeń hybrydowych. Ta ocena sytuacji zmusza armię do poszukiwania rozwiązań, które będą skuteczniejsze w obliczu nowoczesnych wyzwań.

W maju 2025 roku Agencja Uzbrojenia unieważniła postępowanie na zakup 32 wielozadaniowych śmigłowców S-70i Black Hawk dla wojsk lądowych, co było pierwszym sygnałem nadchodzących zmian.

Nowe kierunki w pozyskiwaniu sprzętu obejmują cztery kluczowe kategorie śmigłowców. Wojsko Polskie zamierza inwestować w maszyny szkolno-bojowe, które pozwolą na efektywniejsze przygotowanie pilotów do działań w złożonym środowisku. Równie ważne stają się wielozadaniowe morskie śmigłowce pokładowe, niezbędne do operacji na morzu i wsparcia Marynarki Wojennej, kluczowe dla budowanych fregat typu Miecznik w ramach programu Kondor. Nowe śmigłowce mają zastąpić wycofane ze służby w 2025 roku maszyny Kaman SH-2G Super Seasprite i zapewnić okrętom zdolności do zwalczania okrętów podwodnych (ZOP) oraz wskazywania celów

Ponadto, armia potrzebuje ciężkich śmigłowców transportowych, zdolnych do szybkiego przerzutu wojsk i zaopatrzenia, mające zastąpić wysłużone, postsowieckie maszyny Mi-8 i Mi-17, których resursy i dostępność części zamiennych są na wyczerpaniu, a także maszyn poszukiwawczo-ratowniczych, kluczowych w sytuacjach kryzysowych i operacjach humanitarnych. Te strategiczne decyzje mają na celu zwiększenie zdolności operacyjnych sił zbrojnych w zmieniającym się środowisku geopolitycznym.

Przyszłość PZL Mielec i los śmigłowców S-70 Black Hawk: Obawy posłów

W obliczu tych zmian, posłowie Fryderyk Kapinos z Rozwoju Plus oraz Zbigniew Chmielowiec wyrazili w Sejmie poważne zaniepokojenie przyszłością Polskich Zakładów Lotniczych (PZL) Mielec. Ich obawy dotyczyły rezygnacji z doposażenia i modernizacji śmigłowców S-70 Black Hawk, które są używane przez polskie siły specjalne. Posłowie podkreślili również ryzyko ograniczenia produkcji oraz potencjalne redukcje zatrudnienia w mieleckim zakładzie, który ma strategiczne znaczenie dla obronności kraju i podlega procedurom militaryzacji. Utrzymanie stabilności i potencjału produkcyjnego PZL Mielec jest kluczowe dla bezpieczeństwa państwa i lokalnego rynku pracy. Brak dużego, krajowego zamówienia po zakończeniu eksportowej produkcji dla Filipin może, zdaniem parlamentarzystów, zagrozić utrzymaniu zdolności produkcyjnych S-70i w Polsce. Obecnie Wojsko Polskie dysponuje ośmioma takimi maszynami w Zespole Lotniczym Jednostki Wojskowej GROM, a kolejne pięć użytkuje Policja.

Wiceminister Paweł Bejda odniósł się do tych obaw, zapewniając, że resort nie ignoruje znaczenia PZL Mielec. Zapowiedział analizę zakupów maszyn S-70 Black Hawk pod kątem ich nowych zastosowań. Jest to sygnał, że mimo zmian priorytetów, istniejące zdolności i potencjał zakładu w Mielcu są brane pod uwagę w długoterminowych planach modernizacyjnych. Poszukiwanie nowych ról dla Black Hawków może otworzyć przed zakładem nowe perspektywy i zabezpieczyć jego przyszłość w ramach polskiego systemu obronnego.

M28 Bryza i nowe zastosowania dla Black Hawków: Szanse dla polskiego przemysłu

W kontekście bieżących działań, Paweł Bejda poinformował również o zakończeniu postępowania dotyczącego modyfikacji samolotów M28 w mieleckich zakładach. Projekt ten obejmuje zarówno podlegającą utajnieniu wersję antydronową CAS, przeznaczoną do zwalczania bezzałogowców, jak i osobną umowę na zabudowę anten przeciwzakłóceniowych CRPA, wysokościomierza laserowego oraz bezwładnościowego systemu odniesienia w maszynach M28 Bryza. Te zaawansowane modyfikacje znacząco zwiększą możliwości operacyjne samolotów, czyniąc je bardziej odpornymi na współczesne zagrożenia i efektywniejszymi w wykonywaniu zadań.

Dodatkowo, wiceminister Bejda przedstawił potencjalne nowe perspektywy dla śmigłowców Black Hawk. Resort obrony rozważa pozyskanie tych maszyn w specjalistycznych wersjach, takich jak pożarnicze Firehawk oraz ewakuacji medycznej Medevac. Co ważne, śmigłowce te miałyby służyć nie tylko Wojsku Polskiemu, ale również innym służbom kluczowym dla bezpieczeństwa państwa, takim jak Państwowa Straż Pożarna i Lasy Państwowe. Taka dywersyfikacja zastosowań mogłaby stworzyć nowe rynki zbytu dla produkcji Black Hawków w Polsce, jednocześnie wzmacniając zdolności operacyjne różnych instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i ratownictwo. 

Garda: Prezes PZL Mielec o śmigłowcach Black Hawk

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki