- Operacja Epic Fury, rozpoczęta 28 lutego 2026 roku przez USA i Izrael przeciwko Iranowi, okazała się jednym z najtrudniejszych testów dla amerykańskich sił zbrojnych.
- Według raportu Kongresowej Służby Badawczej (CRS), do 13 maja 2026 roku USA straciły lub uszkodziły 42 samoloty i drony, a koszty operacji sięgnęły już 29 miliardów dolarów.
- Straty obejmują myśliwce F-15E i F-35A, samoloty wsparcia (KC-135, E-3 Sentry) oraz 24 drony MQ-9 Reaper, wynikające z walki, friendly fire i ataków na bazy lotnicze, m.in. w Arabii Saudyjskiej.
- Wysokie straty i koszty rodzą poważne pytania przed Kongresem USA dotyczące zdolności wojskowych, obciążają budżet Pentagonu i wskazują na konieczność adaptacji taktyki oraz technologii.
Operacja Epic Fury (OEF) to kryptonim działań wojskowych zainicjowanych przez Stany Zjednoczone we współpracy z Izraelem przeciwko Iranowi pod koniec lutego 2026 roku. Konflikt objął szeroko zakrojone operacje powietrzne, morskie oraz ataki rakietowe na Bliskim Wschodzie. Po początkowej fazie intensywnych walk, w kwietniu nastąpiło tymczasowe zawieszenie broni, jednak sytuacja w regionie pozostała napięta, a niektóre działania zbrojne zostały wznowione.
Zgodnie z raportem ongresowej Służby Badawczej (CRS), przygotowanym dla członków i komitetów Kongresu USA, dotychczasowe straty w sprzęcie lotniczym są znaczące. Dokument, opierając się na doniesieniach medialnych oraz komunikatach Departamentu Obrony (DOD) i Centralnego Dowództwa USA (CENTCOM), informuje, że do 13 maja 2026 roku udokumentowano utratę lub uszkodzenie 42 amerykańskich statków powietrznych. Lista ta obejmuje zarówno myśliwce, jak i kluczowe maszyny wsparcia oraz dużą liczbę bezzałogowców.
Podczas przesłuchania 12 maja 2026 roku p.o. kontrolera Pentagonu, Jules W. Hurst III, zeznał, że szacunkowy koszt operacji wojskowych w Iranie wzrósł do 29 miliardów dolarów. Znaczna część tej kwoty, jak podkreślił, wynika z konieczności naprawy lub zastąpienia zniszczonego sprzętu.
Raport przedstawia złożony obraz strat, które nie zawsze były wynikiem bezpośredniego działania wroga. Incydenty obejmowały zarówno zestrzelenia w walce, jak i ogień sojuszniczy, awarie, a także ataki na bazy lotnicze.
Myśliwce i samoloty szturmowe
- 4 myśliwce F-15E Strike Eagle: Trzy z nich zostały zniszczone w incydencie friendly fire nad Kuwejtem, na szczęście cała sześcioosobowa załoga bezpiecznie się katapultowała. Czwarty F-15E został zestrzelony podczas misji bojowej nad Iranem; załogę odnaleziono i ewakuowano.
- 1 myśliwiec F-35A Lightning II: Maszyna piątej generacji została uszkodzona przez irański ogień naziemny podczas operacji nad terytorium wroga.
- 1 samolot szturmowy A-10 Thunderbolt II: Samolot został trafiony przez siły wroga i rozbił się podczas próby powrotu. Pilot został bezpiecznie uratowany.
Maszyny wsparcia i operacji specjalnych
Straty w tej kategorii są szczególnie dotkliwe, ponieważ dotyczą platform, które pełnią rolę istotną rolę w operacji amerykańskiej będąc kręgosłupem całej misji.
- 7 latających cystern KC-135 Stratotanker: Dwie maszyny utracono w wyniku incydentu w powietrzu nad Irakiem (jedna katastrofa z ofiarami śmiertelnymi, druga awaryjnie lądowała). Aż pięć kolejnych KC-135 zostało uszkodzonych na ziemi podczas irańskiego ataku rakietowego i dronowego na bazę lotniczą Prince Sultan w Arabii Saudyjskiej.
- 1 samolot wczesnego ostrzegania E-3 Sentry (AWACS): Maszyna została uszkodzona podczas tego samego ataku na bazę Prince Sultan.
- 2 samoloty operacji specjalnych MC-130J Commando II: Obie maszyny, wspierające akcję ratunkową po zestrzeleniu F-15E, zostały celowo zniszczone na ziemi w Iranie po tym, jak utraciły zdolność do startu.
- 1 śmigłowiec ratownictwa bojowego HH-60W Jolly Green II: Śmigłowiec odniósł uszkodzenia od ognia z broni ręcznej podczas misji poszukiwawczo-ratowniczej.
Wojna dronów: Bolesne straty bezzałogowców
Konflikt z Iranem potwierdził, jak kosztowna jest wojna z użyciem bezzałogowych statków powietrznych w spornym środowisku.
- 24 drony MQ-9 Reaper: Te zaawansowane maszyny uderzeniowo-rozpoznawcze okazały się podatne na zestrzelenie, co stanowi istotny sygnał dotyczący ich przydatności w środowisku o silnej obronie przeciwlotnicze.
- 1 dron zwiadowczy MQ-4C Triton: dron Marynarki Wojennej USA rozbił się w wyniku nieokreślonej awarii.
Konsekwencje dla Kongresu i przyszłości sił zbrojnych USA
Raport Congressional Research Service (CRS) jasno wskazuje, że udokumentowane straty rodzą szereg pytań, którymi Kongres musi się pilnie zająć. Nie chodzi już tylko o bieżące koszty, ale o strategiczne implikacje dla całych sił zbrojnych.
Nagła potrzeba zastąpienia lub naprawy dziesiątek zaawansowanych maszyn generuje nieplanowane koszty, które obciążą budżet Pentagonu. Kongres będzie musiał zdecydować o przyznaniu dodatkowych funduszy, co może odbyć się kosztem innych programów modernizacyjnych. Pojawia się również pytanie o wydolność amerykańskiej bazy przemysłowej. Czy linie produkcyjne, np. dla starzejących się platform jak KC-135 czy E-3 Sentry, są w stanie szybko uzupełnić straty, zwłaszcza w kontekście realizacji zamówień dla sojuszników?
Polecany artykuł:
Ryzyko strategiczne i luki w zdolnościach
Utrata nawet jednego samolotu AWACS czy kilku tankowców może znacząco wpłynąć na zdolność USA do prowadzenia operacji na dużą skalę w innych częściach świata. Raport podkreśla, że straty w platformach o dużym zapotrzebowaniu i ograniczonej liczbie (jak E-3 Sentry) tworzą realne luki w zdolnościach i zwiększają ryzyko strategiczne na innych teatrach działań, np. w regionie Indo-Pacyfiku.
Potrzeba adaptacji taktyki i technologii
Straty poniesione w Operacji Epic Fury są zimnym prysznicem i dowodem na to, że Stany Zjednoczone przewartościowały udział w operacji. Myślano, że operacja będzie miała charakter podobny jak w przypadku Kolumbii, czyli szybki atak i poddanie się reżimu i jego zmiana, bez znaczących strat własnych. Był to poważny błąd ze strony obecnej administracji, która zapewne poniesie w przyszłości tego konsekwencje, nie tylko polityczne przegrywając wybory np. połówkowe do Kongresu czy nawet prezydenckie, ale także być może personalne w postaci decydentów czy dowódców, który zgodzili się na rozpoczęcie operacji.
Obecnie Kongres i Pentagon muszą ocenić także czy straty te wynikają ze zmian w środowisku zagrożeń i rosnących zdolności przeciwnika. Wojna ta pokazała, że mimo posiadania przez USA znaczącego potencjału militarnego Iran jest w stanie zadać pewne straty, które przede wszystkim uderzają w wizerunek Stanów Zjednoczonych, które wygrywają militarnie ten konflikt, ale politycznie nie osiągnięto zamierzonych celów, bo program nuklearny nie został zniszczony, a reżim nie został obalony. Teheran stracił na pewno znaczną ilość uzbrojenia, co została jeszcze po zeszłorocznej operacji i to jest znaczący cios dla Iranu, który będzie musiał długo odbudować swoją siłę militarną, pytanie brzmi kto pomoże w odbudowie sił Rosja czy Chiny?
Poniesione straty wymusza także potrzebę rewizji amerykańskich koncepcji operacyjnych, taktyki, a także postawy bazowej w regionach o podwyższonym ryzyku. Doświadczenia z operacji z pewnością przyspieszą prace nad nowymi technologiami, w tym bardziej odpornymi na zakłócenia dronami i samolotami o cechach stealth.
Polecany artykuł: